NIK: System egzaminów szóstoklasisty, gimnazjalny, maturalny i zawodowy wymaga poprawy

System egzaminów – szóstoklasisty, gimnazjalny, maturalny i zawodowy – wymaga naprawy - wynika z raportu NIK. Według kontrolerów główny problem to niewłaściwy sposób układania testów i błędy popełniane przy ich sprawdzaniu.
NIK: System egzaminów szóstoklasisty, gimnazjalny, maturalny i zawodowy wymaga poprawy
Kontrolę przeprowadził Departament Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego oraz Delegatury NIK w Białymstoku, Krakowie, Gdańsku, Warszawie i Poznaniu (fot.flickr.com)

Kontrolę przeprowadził Departament Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego oraz Delegatury NIK w Białymstoku, Krakowie, Gdańsku, Warszawie i Poznaniu. Czynności kontrolne prowadzono od 20 lutego do 30 maja 2014 r., obejmując nimi lata 2009-2014.

Pytana o raport NIK rzeczniczka MEN Joanna Dębek podkreśliła, że polski system egzaminów zewnętrznych jest nieustannie doskonalony.

"Bez wątpienia wskazania NIK zostaną wzięte pod uwagę w dalszych pracach. Należy podkreślić, że wiele kwestii wskazanych w raporcie NIK jako problematyczne, np. nadzór nad działalnością Centralnej Komisji Egzaminacyjnej i okręgowych komisji egzaminacyjnych, wglądy do prac egzaminacyjnych, zostało już uregulowanych w nowelizacji ustawy o systemie oświaty" - dodała.

Przypomniała, że uchwalona przez Sejm w dniu 20 lutego 2015 r. ustawa o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw reguluje główne zasady organizacji i przeprowadzania egzaminów zewnętrznych.

"Zaproponowana w tej ustawie zmiana dotychczasowej organizacji instytucji systemu egzaminów zewnętrznych poprzez przekazanie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej pełnego nadzoru nad okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi ma na celu zapewnienie pełnej spójności systemu egzaminacyjnego, w tym najwyższej jakości narzędzi egzaminacyjnych" - dodała.

Zaznaczyła również, że system "spełnia powierzoną mu funkcję – przygotowuje i przeprowadza sprawdziany i egzaminy zarówno z zakresu kształcenia ogólnego, jak i zawodowego".

"Wszystkie arkusze egzaminacyjne są przygotowywane z największą starannością i dbałością o poprawność merytoryczną i pomiarową, co zapewnia stała współpraca z recenzentami akademickimi oraz próbne zastosowanie zadań przed ich zastosowaniem. Wskaźniki rzetelności testów egzaminacyjnych są dobre albo bardzo dobre, nie odbiegają od wartości uznawanych za właściwe" - podkreśliła Dębek.

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że Centralna Komisja Egzaminacyjna nie nadzorowała właściwie przeprowadzania egzaminów i oceniania prac. Z kolei słaba kontrola komisji egzaminacyjnych sprawiła, że wśród świetnych egzaminatorów - jak zaznaczono w raporcie - bez trudu i bez konsekwencji trwają także ci nierzetelni.

"Niepokojącym zjawiskiem jest to, że co czwarta już oceniona praca egzaminacyjna, zweryfikowana na wniosek zdającego, okazała się źle sprawdzona. I to w stopniu wymuszającym zmianę wyniku i wydanie uczniowi nowego świadectwa.

W latach 2009-2013 na ponad 40 tys. prac egzaminacyjnych, udostępnionych do wglądu zdającym, 10 tys. zostało na ich wniosek ponownie sprawdzonych. Wyniki egzaminu zostały zmienione aż w 1/4 przypadków (2,6 tys.). W większości (2,2 tys. prac) weryfikacja ta wynikała z konieczności poprawienia pomyłki w sumowaniu liczby przyznanych punktów.

Zdarzały się także sytuacje, w których zdający mieli słuszne wątpliwości także co do liczby punktów przyznanych przez egzaminatora za poszczególne rozwiązania" - poinformował PAP rzecznik NIK Paweł Biedziak.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

same egzaminy zewnętrzne to porażka, która polega nie tylko na tym, że prace są źle oceniane a uczeń ma stosunkowo małą możliwość wglądu do swej pracy. (Tylko 15 minut na przejrzenie oceny swej pracy, bez prawa fotografowania, co jest łamaniem konstytucji) !!!!
Ale egzaminy zewnętrzne to też
...inny problem, to manipulacja testami w celu skłócenia nauczycieli w szkole a także nastawienie innych grup społecznych w tym samorządów i rodziców przeciwko szkole.
To także spadek autorytetu nauczyciela, którego uznaje się publicznie za oszusta, więc trzeba płacić miliony egzaminy zewnętrzne... bo nauczyciel nie jest wiarygodny.
Argument był wprawdzie inny, niby chodziło o to, by prace oceniane były jednakowo, ale i tak nie są - jak widać - robią to przecież różni ludzie a każdy jest jednak inny. I żadne szkolenia nie pomogą.
Równie dobrze można opracować testy (badające podstawowe umiejętności) i zwyczajnie przeprowadzić je w szkołach bez tej całej szopki. Nauczyciele przeprowadziliby egzaminy, ocenili je w ramach swojej pensji (jak wiele innych rzeczy zresztą). W komisjach byłby jakiś jeden człowiek z nadzoru i po sprawie. Uczeń ma dostęp do pracy, taniej, uczciwiej i szybciej. Matury przez lata były tak robione i nikt nie zarzucał nauczycielom nieuczciwości w poprawianiu prac.
rozwiń

maturzystka, 2015-03-28 11:15:35 odpowiedz

Co to znaczy pojęcie: kompetencje???? Czy chodzi o działania odtwórcze ucznia (czyli zapamiętanie i odtworzenie), czy chodzi o jakieś funkcje w/g amerykańskiego sposobu tworzenia systemu edukacji, polegający na tym aby uczeń nie znał sensu działania, a wtedy będzie podporządkowany i bezrozumny??? ...Bo NIK nic nie mówi o specyfice procesów poznawczych ani o podmiotowych sądach ucznia dokonujących wyboru działania ale na podstawie przeczytanego tekstu i aparatury pojęciowej tylko matematycznej pod kątem znaczenia podmiotowo nadawanego przez uczniów wybierających działania, bo NIK to tylko przecież statystyka!!!!!I KASA!!!!! A gdzie kontroluje i kto kontroluje testy przed sprawdzeniem??? A jaki jest program zrealizowany przez nauczycieli- czy oni znają metodykę nauczania matematyki w określonych grupach wiekowych ucznia???? A może nauczyciele cały rok przygotowują tylko do wykonania projektowanych testów przez ucznia zamiast dokonywać pomiaru wenątrzszkolnego rozwoju ucznia w ciągu roku u ucznia w/g specyficznych kryteriów rozwoju myślenia matematycznego???? rozwiń

Starsza, 2015-03-26 11:09:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU