NIK: Uczelnie publiczne zawyżały opłaty rekrutacyjne

• Uczelnie publiczne nie zawsze prawidłowo ustalały wysokość opłat za usługi edukacyjne - wynika z raportu NIK.
• Nierzetelnie szacowano koszty nauki na studiach niestacjonarnych, a opłaty rekrutacyjne zawyżano.
• Kontroli poddano uczelnie w Warszawie, Poznaniu, Kielcach i Wrocławiu.
NIK: Uczelnie publiczne zawyżały opłaty rekrutacyjne
Część uczelni ustalała wysokość opłat rekrutacyjnych bez sporządzenia odpowiedniej kalkulacji kosztów - wynika z raportu NIK (fot. pixabay)

W komunikacie NIK przypomniano, że dotacje z budżetu państwa nie pokrywają kosztów postępowania rekrutacyjnego. Dlatego uczelnie muszą je pozyskiwać we własnym zakresie. Ustalając opłatę rekrutacyjną rektorzy uczelni powinni się jednak kierować zapisami ustawy, zgodnie z którymi wysokość tej opłaty powinna obejmować faktyczne koszty niezbędnych czynności rekrutacyjnych.

Tymczasem z kontroli wynika, że część uczelni ustalała wysokość opłat rekrutacyjnych bez sporządzenia odpowiedniej kalkulacji kosztów. W efekcie opłaty pobierane od kandydatów na studia bywały zawyżane.

NIK zgłosiła też zastrzeżenia do sposobów wydawania środków pozyskanych z opłat rekrutacyjnych (także tych pobranych nienależnie). Stwierdziła też kłopoty ze zwalnianiem studentów z opłat. Uczelnie co prawda wypełniły ustawowy obowiązek określenia warunków zwolnień, ale przyjęte zasady w praktyce ograniczały lub utrudniały skorzystanie z tych zwolnień.

Czytaj też: Radni Torunia przeciw podziałowi Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o określenie ramowego wykazu niezbędnych elementów, które należy uwzględniać przy ustalaniu opłaty za postępowanie związane z przyjęciem na studia.

Z kolei wnioski NIK skierowane do rektorów szkół wyższych dotyczą rzetelnego określania wysokości opłat za postępowanie związane z przyjęciem na studia na danym kierunku i określonym poziomie kształcenia.

W ocenie NIK należy również dostosować wewnętrzne regulacje uczelni dot. zwalniania z opłat studentów. Chodzi o to, by nie blokować wsparcia studentów, którym pomoc jest potrzebna.

Bez sporządzenia odpowiedniej kalkulacji kosztów ustalano wysokość opłaty za postępowanie związane z przyjęciem na studia np. na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego (UJK) w Kielcach (w latach 2014/2015 - 2015/2016) i na Uniwersytecie Ekonomicznym (UE) w Poznaniu (do roku akademickiego 2013/2014). Na tych uczelniach przyjęto maksymalną stawkę, 85 zł, wynikającą z wydawanych corocznie rozporządzeń resortu nauki. Ponadto na UE w Poznaniu, Politechnice Wrocławskiej i AWF w Warszawie, koszty procesu rekrutacji były nierzetelnie kalkulowane i rozliczane, co stanowiło naruszenie przepisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym - ustalili kontrolerzy.

Czytaj też: Konkursy RPO 2016 w Małopolsce: Do rozdania 160 milionów złotych

Pobierając od kandydatów na studia zawyżone opłaty rekrutacyjne, skontrolowane uczelnie uzyskały w latach akademickich 2014/2015 i 2015/2016 prawie 900 tys. zł dodatkowych, nienależnych przychodów - ustaliła NIK. Wskazała też m.in., że opłata rekrutacyjna pobrana przez AWF w kontrolowanym okresie obejmowała testy sprawności fizycznej, których ostatecznie nie przeprowadzono.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU