Nikt nie chce być dyrektorem

Zarząd woj. warmińsko-mazurskiego chce powierzyć obowiązki dyrektora Zespołu Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania w Górowie Iławeckim dotychczasowej wicedyrektor placówki.
Nikt nie chce być dyrektorem
W konkursie na dyrektora nikt nie złożył aplikacji. „Taką propozycję będziemy rozważać na początku przyszłego tygodnia. Sądzę, że uzyskanie akceptacji zarządu dla takiego rozwiązania jest formalnością” – powiedziała w piątek wicemarszałek woj. warmińsko-mazurskiego Anna Wasilewska.

Wasilewska dodała, że prawo pozwala powierzyć pełnienie obowiązków dyrektora szkoły do 10 miesięcy, czyli de facto na cały rok szkolny. Kadencja obecnego dyrektora kończy się w sierpniu.

„W tym czasie rozpiszemy kolejny konkurs. Sądzę, że ogłaszanie go już zaraz nie ma sensu, skoro nikt nie złożył aplikacji w pierwszym konkursie” – dodała Wasilewska.

Zespół Szkół z Ukraińskim Językiem Nauczania to największa na Warmii i Mazurach szkoła, w której uczą się dzieci z ukraińskich rodzin. Przez wiele lat szkołą kierował obecny poseł PO Miron Sycz, po nim dyrektorem został Mirosław Olejnik, którego kadencja kończy się w sierpniu.

Samorząd województwa, który jest organem prowadzącym szkołę kilka miesięcy temu ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora szkoły. Jednak nikt się do niego nie zgłosił. Dotychczasowy dyrektor nie mógł złożyć aplikacji, ponieważ kilku skonfliktowanych z nim nauczycieli wytoczyło mu w trybie prywatnym procesy m.in. o mobbing.

Żadna ze spraw nie zakończyła się prawomocnym wyrokiem, a wyroki pierwszej instancji oraz decyzje prokuratury są korzystne dla Olejnika. Mimo to zapisy karty nauczyciela w takiej sytuacji nie pozwalają Olejnikowi na aplikowanie na stanowisko dyrektora szkoły.

Zespół Szkół z Językiem Ukraińskim w Górowie Iławeckim jako odrębna placówka istnieje od 1990 r., wcześniej były tu klasy licealne z wykładowym językiem ukraińskim. Obecnie do szkoły uczęszcza ok. 150 uczniów. Zdecydowana większość z nich to potomkowie osób, które zostały przesiedlone na Warmii i Mazury w wyniku Akcji „Wisła” w 1947 roku. Jednak coraz częściej szkołę wybiera też młodzież bez ukraińskich korzeni, skuszona wysokim poziomem nauczania.

Oprócz języka ukraińskiego i historii Ukrainy uczniowie na zajęciach dodatkowych mogą uczyć się tradycyjnego rękodzieła (wyszywania, malowania na szkle), gry na ludowych instrumentach i tańca. W zajęciach tych uczestniczy ponad 90 proc. uczniów. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE