Nowe podstawy programowe: Edukacja z ubezpieczeń społecznych w szkole podstawowej?

  • Newseria.pl/AT
  • 21-12-2016
  • drukuj
• Eksperci postulują, by edukację dot. ubezpieczeń społecznych zacząć jak najwcześniej.
• Uczniów szkół ponadgimnazjalnych, a od tego roku także gimnazjów w temacie ubezpieczeń społecznych zaczął edukować ZUS.
• Zdaniem ekspertów zagadnienia dotyczące ubezpieczeń powinny znaleźć się w podstawie programowej szkół.
Nowe podstawy programowe: Edukacja z ubezpieczeń społecznych w szkole podstawowej?
Ekonomia jest nauką, którą warto wpajać już najmłodszym uczniom, bo przydaje się w dorosłym życiu (fot.pixabay.com)

Młodzi nie mają wystarczającej wiedzy ekonomicznej. Dotyczy to także ubezpieczeń społecznych. Może mieć to konsekwencje w ich dorosłym życiu.

– Ekonomia jest nauką, którą warto wpajać już najmłodszym uczniom, bo przydaje się w dorosłym życiu. Tak naprawdę jest to nauka o podejmowaniu decyzji, nie tylko konsumenckich, lecz także życiowych – o zakupie mieszkania, wyborze miejsca pracy czy miejsca do spędzania wolnego czasu. Wiedza ekonomiczna pozwala dorosłym ludziom podejmować lepsze decyzje – podkreśla Marek Tatała, ekonomista z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Poziom wiedzy ekonomicznej w Polsce jest jednak niewystarczający, nie tylko wśród młodych osób, lecz także wśród dorosłych. Narodowy Bank Polski, który regularnie monitoruje stan wiedzy i świadomości ekonomicznej Polaków, wskazuje, że w badaniu z 2015 roku przeciętna osoba odpowiedziała prawidłowo na połowę pytań w teście wiedzy.

 

– Brak wiedzy ekonomicznej potwierdzają badania, w których pyta się ludzi, czy chcieliby płacić niskie podatki. Większość odpowiada twierdząco, a jednocześnie chciałaby dostawać bardzo wysokie świadczenia z budżetu państwa. To jest oczywiście równolegle niemożliwe – wskazuje Tatała.

Jak podaje NBP, młodzież krytycznie ocenia poziom swojej wiedzy o ekonomii, finansach i gospodarce. Większość uważa, że wie na ten temat mało lub bardzo mało. Jednocześnie testy wiedzy ekonomicznej zaliczyło w ubiegłym roku 72 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych, 59 proc. gimnazjalistów i 56 proc. uczniów ostatnich klas szkoły podstawowej. Choć w każdej grupie wiekowej większość uczniów zdała test, to ich wiedza jest nieugruntowana i fragmentaryczna.

 

Wiedza ekonomiczna pozwala dorosłym ludziom podejmować lepsze decyzje – podkreśla Marek Tatała (fot. Forum Obywatelskiego Rozwoju)
Wiedza ekonomiczna pozwala dorosłym ludziom podejmować lepsze decyzje – podkreśla Marek Tatała (fot. Forum Obywatelskiego Rozwoju)

Czytaj też: Nowe podstawy programowe w szkole podstawowej, przedmioty: Jak będzie wyglądać nauczanie?

– Nie ma w Polsce edukacji finansowej w edukacji formalnej. A doświadczenia innych krajów pokazują, że im wcześniej zaczniemy się uczyć, tym są lepsze rezultaty. Później nie ma na to czasu i w efekcie jest wiele osób, które kończą edukację formalną, a nie mają żadnej, nawet podstawowej, wiedzy o finansach w zakresie prowadzenia własnego budżetu czy oszczędności służących zabezpieczeniu przyszłości emerytalnej – przekonuje Bartosz Majewski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Z badania „Pokolenia o finansach”, zrealizowane przez 4P Research Mix na zlecenie Banku Zachodniego WBK, wynika, że 88 proc. Polaków uważa, że istotne jest edukowanie dzieci w zakresie finansów. Faktycznie i świadomie robi to jednak zaledwie 31 proc. Na naukę nigdy nie jest za wcześnie. Można ją rozpocząć, jak tylko dziecko zaczyna mówić, a następnie dostosowywać materiały i poziom wiedzy do wieku dziecka.

– Już do przedszkolaków kierowane są programy edukacyjne, przede wszystkim na temat percepcji pieniądza, np. dlaczego w ogóle istnieją pieniądze. Wraz z dojrzałością dziecka można wprowadzać inne, bardziej zaawansowane tematy. Sama wiedza o finansach nie jest szczególnie tajemna, uczeń w IV–V klasie szkoły podstawowej jest w stanie opanować wszystkie podstawy, ale się go tego nie uczy – podkreśla Majewski.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A co maja podatki wspolnego z zabezpieczeniami emerytalnymi? Każdy powinien samodzielnie gospodarować owocami wlasnej pracy. Do czego mi potrzebny urzednik ktory najpierw te piniadze przepusci a pozniej jak juz bede stary schorowany powie zebym sie bujał i napusci mlodsze pokolenie wskazujac na mnie... utracjusza i darmozjada. rozwiń

Realista, 2016-12-22 22:42:09 odpowiedz

Chyba każdy średnio inteligentny chce płacić niskie podatki i otrzymywać jak najwięcej. Wy to podajecie jako przykład nierozgarnięcia Polaków? Chyba waszego. I rozumiem że w podstawówce "eksperci" chcą indoktrynować nasze dzieci na temat zalet piramidy finansowej o nazwie ZUS ? Bo do tego ...to się sprowadza. rozwiń

Przemek, 2016-12-22 08:40:07 odpowiedz

Brawo! Potrzebny także taki program edukacji o finansach samorządowych i państwa.

babcia Alinka , 2016-12-21 10:03:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE