Ofiarami szkolnej przemocy padają młodzi nauczyciele

  • PAP/Dziennik Polski
  • 27-06-2012
  • drukuj
Ofiarami szkolnej agresji najczęściej padają młodzi nauczyciele, sygnalizuje "Dziennik Polski". Na domiar złego kary za ubliżanie pedagogom nie odstraszają.
Ofiarami szkolnej przemocy padają młodzi nauczyciele

Małopolska policja odebrała w ub. roku blisko 200 zgłoszeń o przypadkach przemocy uczniów wobec nauczycieli. - To tylko wycinek tego, co naprawdę dzieje się za murami szkoły, twierdzi Tomasz Wojciechowski, prezes Fundacji na rzecz Bezpieczeństwa i Współpracy w Szkole "Falochron".

- Nauczyciele będący ofiarami przemocy szkolnej rzadko zgłaszają się na policję. Wstydzą się swojej bezradności, mówi Wojciechowski. Wciąż funkcjonuje stereotyp, według którego pedagog powinien sam poradzić sobie z agresywnymi podopiecznymi.

Czytaj też: Młodzi nauczyciele sobie nie radzą

Tymczasem w myśl obowiązującego prawa to samorządy szkolne i dyrektorzy zobowiązani są występować z urzędu w obronie nauczyciela. Niestety tak się nie dzieje, w wyniku czego problem zaczyna być widoczny dopiero wtedy, gdy osamotniony nauczyciel sam wybucha agresją.

Według rzeczniczki Związku Nauczycielstwa Polskiego Magdaleny Kaszulanis, problem przemocy uczniów wobec przełożonych występuje głównie w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bardzo młodzi ludzie, którzy atakuję nauczycieli (nie tylko młodych) czymś się inspirują, coś do nich dociera z otoczenia, z mediów. Szczucie na nauczycieli już daje zamierzone efekty.

podpisałem, 2012-06-27 21:26:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU