Oświatowa Solidarność po wydarzenich w Szczodrem: to incydent, a nie obraz oświaty

Prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” protestuje przeciwko "kreowaniu w środkach masowego przekazu fałszywego obrazu polskich nauczycieli przez pokazywanie tylko pojedynczych, patologicznych zachowań".
Oświatowa Solidarność po wydarzenich w Szczodrem: to incydent, a nie obraz oświaty

Oświadczenie ma związek z wydarzeniami w Szkole Podstawowej w Szczodrem gdzie nauczycielka przez dłuższy czas znęcała się nad uczniami i o czym informują wszystkie media. 

Jak piszą w oświadczeniu oświatowi związkowcy takie postawy mają charakter incydentalny.

- Powinny podlegać kontroli i ocenie właściwych organów, z uwzględnieniem pogłębionej analizy przyczyn, które prowadzą do takich sytuacji. Nie mogą jednak być wykorzystywane do podważania autorytetu nauczycieli i wychowawców, którzy w ogromnej większości swoje zadania wykonują odpowiedzialnie i z dużym poświęceniem.

Zdaniem związkowców, o takich postawach nauczycieli i wychowawców media nie informują.

- Podobnie jak o rzeczywistym czasie pracy, wynagrodzeniach i znaczącym wzroście obowiązków. Takie działania z naszej perspektywy mają na celu tworzenie wrogiej atmosfery w przypadku zamiaru przeprowadzenia akcji protestacyjnej przez nasze środowisko – piszą w oświadczeniu członkowie Solidarności.

Związkowcy dodają, że szkoły, przedszkola, placówki oświatowe do skutecznej i efektywnej realizacji funkcji edukacyjnych, wychowawczych i opiekuńczych potrzebują atmosfery spokoju i zaufania.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ile dzieci, na jakiej powierzchni było w tym oddziale przedszkolnym?? Dzieciom w wieku przedszkolnym przysługuje woźna oddziałowa- gdzie ona była i jakie obowiązki miała poza salą? Nauczycielka w tych pokazywanych warunkach-zwyczajnie zachorowała psychicznie!!!

babunia, 2015-03-20 11:06:04 odpowiedz

Brak kryteriów naboru na uczelnie kształcące nauczyciele oraz "łatwość studiowania" powoduje że bardzo często nauczycielami zostają przypadkowi ludzie, między innymi ci którzy nie dostali się na inne uczelnie bo nie sprostali wymogom. Kartę nauczyciela należało już dawno zmienić (zlikwidow...ać) a doboru studentów dokonywać wg najwyższych kryteriów łącznie z badaniami psychologicznymi. rozwiń

olo, 2015-03-13 14:03:30 odpowiedz

Witam, absolutnie zgoda system PRL, ale to tego systemu bronią nauczyciele i związki. Karta nauczyciela to przecież ustawa z PRL, tzw. 13 to też PRL. Nauczyciel może 1 na 1000 jest z myśleniem do "przodu". Ważne, żeby było na kogo winę zwalić. Kto ma tyle wolnego co ja ? Przecież to też P...RL. Mamy marzec, a ta pani nauczycielka to pracuje od marca ? Gdzie była do tej pory p. dyrektor ? Gdzie byli koleżanki i koledzy z tej szkoły tej pani nauczycielki ? Kierowca zawodowy musi mieć badania psychologiczne to nauczyciel tym bardziej. Nauczyciele temu na pewno będą przeciw. Liczą się przywileje a nie dobro dziecka i tak też jest w innych zawodach. Kto kształci polityków ? Kto kształci urzędników ? To kto jest winny ? rozwiń

Ryszard, 2015-03-13 12:01:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE