Owoce wyprą słodycze ze szkół?

Lepsze warzywa i owoce niż słodycze z automatów - podkreślano w poniedziałek w Katowicach na konferencji promującej m.in. program "Owoce w szkole". Obecnie z programu korzysta ok. 100 tys. dzieci ze szkół podstawowych województwa śląskiego.
Owoce wyprą słodycze ze szkół?

Warzywa i owoce docierają już do ok. 1 tys. z 1140 szkół podstawowych w województwie śląskim. Według Kuratorium Oświaty w Katowicach nic nie stoi na przeszkodzie, by uczestniczyli w nim wszyscy uczniowie z klas 1-3.

"To program, który uczy pewnych nawyków, o których często my rodzice nie pamiętamy. Warto z niego skorzystać, zwłaszcza, że owoce i warzywa są za darmo a szkoła, czy organ prowadzący też nie wnoszą żadnych opłat" - powiedział kurator oświaty Stanisław Faber.

Kurator wskazał, że dyrektor szkoły może kreować pewne zachowania i nawyki żywieniowe. "Zachęcałbym dyrektorów szkół, by przed podpisaniem kolejnej umowy dotyczącej instalacji automatu ze słodyczami, wzięli pod uwagę, na ile to może kłócić się z pewną ideą szkoły promującej zdrowie, którą być może ich placówka lansuje. Powinniśmy pamiętać, że dzieci często ulegają pokusie" - powiedział Faber.

Celem programu "Owoce w szkole" jest zachęcenie dzieci do jedzenia większych ilości owoców i warzyw oraz ukształtowania dobrych nawyków żywieniowych, które będą utrzymywały się również w późniejszych latach życia. Produkty dostarczane są do szkół kilka razy w tygodniu, mogą to być m.in. jabłko, gruszka, marchew, papryka słodka, czy truskawka (tylko w sezonie). Dzieci chętnie też sięgają po soki owocowe i owocowo-warzywne.

"Chciałbym podkreślić, że jest to program połączony z zadaniami edukacyjnymi. Uczestniczymy w zajęciach podejmujących temat zdrowego odżywiania. Są prelekcje, pytania i nagrody, które pokazują dzieciom jak zdrowo należy się odżywiać. Im wcześniej ich tego nauczymy tym lepiej" - powiedział PAP dyrektor katowickiego oddziału terenowego Agencji Rynku Rolnego Tomasz Żabiński.

W konferencji "Owocna szkoła" udział wzięło blisko 300 nauczycieli i dyrektorów szkół z województwa śląskiego.

Program "Owoce w szkole", zmierzający do poprawy stanu zdrowia i sposobu odżywiania jest programem Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Uruchomiony został przez Komisję Europejską w 2009 roku.

Czytaj też: Kanapki i owoce zamiast słodyczy w szkolnych sklepikach
 

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nad czym się tu zastanawiać? To jasne, że słodycze, napoje gazowane i chipsy są szkodliwe. Wystarczy spojrzeć na nasza kochane kruszynki, które z roku na rok przybierają na wadze. Jeśli natomiast ktoś twierdzi, że dla szkoły ważny jest też argument finansowy (to, że producent coli płaci za postawien...ie automatu) to tym dobrze rachującym osobom proponuję dogadać się z dilerami narkotyków - wówczas można będzie uzyskać dla szkoły więcej pieniążków. rozwiń

LBN, 2014-04-29 18:29:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE