Padają deklaracje, a w oświacie nic się nie zmienia

Kuratorzy oświaty są w większości otwarcie wrogo nastawieni do procesu racjonalizacji sieci szkolnej, przy milczącej aprobacie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Procesy przekształcania wspierają jedynie nieliczne organizacje pozarządowe – piszą samorządowcy z wiejskich gmin.

Uczestnicy XV Kongresu Gmin Wiejskich przyjęli stanowisko w sprawie warunków wykonywania zadań oświatowych przez samorządy wiejskie.
Samorządowcy podkreślają, że nadal aktualne pozostają wszystkie tezy i wnioski prezentowane przez ZGW w ostatnich latach.

Wyrażają jednocześnie ubolewanie, że przygotowany wspólnie przez stronę samorządową i rządową projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, wbrew zapewnieniom rządu, nie został skierowany do parlamentu.

 Czytaj też:  Gminy muszą oddać subwencje pobrane bez dokumentacji

- Samorządy gmin wiejskich prowadzą zadania oświatowe z najwyższą starannością. Determinacja w tej sprawie nie sprowadza się tylko do finansowania znacznej części tych zadań ponad kwotę części oświatowej subwencji ogólnej ze środków  własnych, lecz także do przemyślanych zabiegów organizacyjnych, traktowanych czasem z zewnątrz jako łamanie prawa lub co najmniej ryzykowną jego interpretację – czytamy w stanowisku.

Jak przypomina ZGW w latach 2009-2012 kwota przeznaczona przez samorządy ponad otrzymywaną z budżetu państwa część oświatową subwencji ogólnej wzrosła z 6 do 7,5 mld złotych. Największy przyrost tej kwoty nastąpił w gminach wiejskich.

 Czytaj też: Wieś nie może być kalką miasta ani skansenem

- Zasada „pieniądz idzie za uczniem”, w postaci swoistego bonu okazała się zabójcza dla małych szkół wiejskich z pustoszejącymi klasami. Udział wydatków oświatowych w budżetach wielu gmin wiejskich przekroczył 60 proc., a koszt kształcenia jednego ucznia osiągnął nawet indywidualnie poziom ponad 18 tysięcy złotych. Poziom   9-12 tys. złotych jest w gminach wiejskich dość powszechny – podkreślają samorządowcy z małych gmin.

Zdaniem ZGW problemem jest także restrukturyzacja szkół: - Nie mieliśmy i nadal nie mamy w tej sprawie sojuszników. Kuratorzy oświaty są w większości otwarcie wrogo nastawieni do procesu racjonalizacji sieci szkolnej, przy milczącej aprobacie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Procesy przekształcania wspierają jedynie nieliczne organizacje pozarządowe – czytamy w stanowisku.

Jak podkreślają członkowie ZGW kluczem do rozwiązania problemu jest zmiana  prawa oświatowego. Pożądany kierunek tych zmian jest znany stronie rządowej i parlamentarnej, bowiem dialog toczy się już wiele lat – przypominają.

ZGW dodaje także, że mimo wielu projektów i ustaleń ze stroną rządową nie podjęto żadnych prac nad zmianą systemu finansowania zadań oświatowych, nie podjęto także prac nad opracowaniem standardów edukacyjnych.

- Ustawa o systemie oświaty jest często zmieniana, lecz nie skorzystano z samorządowego projektu jej nowelizacji. Nawet nowelizacja Karty Nauczyciela, uzgodniona i w zasadzie akceptowana przez wszystkie zainteresowane strony, utknęła w rządowych szufladach – piszą w stanowisku samorządowcy.

Członkowie ZGW oczekują:

*    nowelizacji prawa oświatowego, szczególnie Karty Nauczyciela;

*    podjęcia prac nad systemem finansowania i standaryzacją zadań oświatowych;

*    subwencjonowania wychowania przedszkolnego;

*    doprecyzowania przepisów dotyczących dotowania podręczników szkolnych i urealnienia wysokości dotacji na ten cel.

Treść stanowiska w Multimediach

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Alka: Jestem pewien, że Pani Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko przeczytała, ale i przeanalizowała ustawę. Pani Rzecznik Praw Obywatelskich broni praw obywatelskich przed pazernością samo-rządzących. Niestety, nawet Pani Rzecznik nie obroni mnie przed przeznaczaniem MOICH podatków na utrzymywa...nie zbędnych korporacji samorządowych. rozwiń

podpisałem, 2014-09-30 22:17:33 odpowiedz

Do podpisałem: Pani rzecznik nie doczytała ustawy, w której wyraźnie jest napisane, że w przypadku odległości większej niż odpowiednio 3 lub 4 km - samorząd ma obowiązek zapewnić transport lub zwrócić koszty dojazdu dzieci do placówek edukacyjnych. Jeśli ktokolwiek mówi, że sieć szkół powinna być ...tak gęsta (bez względu na koszty), aby dziecko miało ją w odległości 3-4 km od domu, to znaczy, że nie zna realiów życia na wsi i nie powinien się wypowiadać. Przez ostatnie 15 lat zlikwidowano na wsi około 5 tysięcy szkół - teraz trzeba by je reaktywować, aby zapewnić sieć, wg pani rzecznik, właściwą. rozwiń

Alka, 2014-09-20 00:53:39 odpowiedz

Ile kosztuje utrzymywanie ZGW z naszych podatków? Ci samo-rzadzący tylko biadolić potrafią, jak to im publiczna oświata przeszkadza. Warto przypomnieć i wbić sobie do głowy słowa Rzecznika Praw Obywatelskich z lipca 2014 roku: "Zgodnie z przepisami ustawy o systemie oświaty, sieć szkół publiczn...ych powinna być na tyle gęsta, by odległość miejsca zamieszkania dziecka od placówki, w której będzie realizować obowiązkowe przygotowanie przedszkolne i obowiązek szkolny nie przekraczała, w zależności od klasy, trzech lub czterech kilometrów. Zastąpienie szkół publicznych niepublicznymi ogranicza powszechny dostęp do szkół, co ma znaczenie zwłaszcza dla uczniów z terenów wiejskich. Szkoły niepubliczne nie mogą zastąpić publicznych placówek oświatowych w zapewnieniu realizacji konstytucyjnego prawa do nauki. Niezależnie od związanych z tym kosztów, podstawą systemu oświaty musi pozostać odpowiednio gęsta sieć placówek publicznych. Taki model wynika z Konstytucji i nie może być zmieniony ustawą ani tym bardziej aktami prawa miejscowego. Przekazywanie podmiotom prywatnym prowadzenia szkół może łączyć się z wątpliwościami co do realizacji konstytucyjnych praw i wolności nawet, jeśli szkoła po przekazaniu kontynuuje działalność jako szkoła publiczna.". Z powyższego jasno wynika, że kuratorzy nie są "wrogo nastawieni", tylko postępują w zgodzie z Konstytucją, a opisywany "Kongres" to jedna wielka hucpa! rozwiń

podpisałem, 2014-09-18 21:28:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE