Pieniądze ze zwiększonej subwencji oświatowej pod kontrolą

Pieniądze ze zwiększonej subwencji oświatowej dla uczniów z niepełnosprawnościami mają być poddane większej kontroli - taka deklaracja padła podczas czwartkowego spotkania w ramach tzw. okrągłego stołu ds. osób niepełnosprawnych.
Pieniądze ze zwiększonej subwencji oświatowej pod kontrolą

Jak poinformowała wiceminister pracy Elżbieta Seredyn, Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało, by sprawdzić, czy środki te są faktycznie przeznaczane na potrzeby uczniów niepełnosprawnych czy też trafiają na inne cele.

Po wakacyjnej przerwie wznowiono prace tzw. okrągłego stołu ds. osób niepełnosprawnych. W czwartek w resorcie pracy odbyły się rozmowy w sprawie dzieci z niepełnosprawnościami. Seredyn poinformowała, że zdominowały je problemy zdrowia i edukacji; pytania dotyczyły programów nauczania indywidualnego, podręczników dla dzieci niepełnosprawnych.

Czytaj też: Zachodniopomorskie rewitalizuje szkolnictwo zawodowe. Z sukcesem

"Jednym z postulatów wyraźnie podnoszonych było zwrócenie szczególnej uwagi na subwencję oświatową, która płynie za dzieckiem do samorządów. To są duże pieniądze. Rodzice mówili, że nie zawsze i nie we wszystkich przypadkach trafiały za dzieckiem do szkoły i dziś padła deklaracja (...), że te pieniądze będą poddane wnikliwszej kontroli i będą trafiły tam, gdzie powinny trafiać" - powiedziała wiceminister pracy.

Uczniowie z niepełnosprawnością, którzy mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, otrzymują wyższą subwencję oświatową. Trafia ona do gmin i wraz z innymi środkami finansowymi jest przeznaczana na potrzeby oświatowe. Rodzice dzieci niepełnosprawnych od lat postulują, by były to pieniądze"znaczone", które gmina musiałaby przekazać szkole, do której uczęszcza dziecko i wydane na jego potrzeby.

Czytaj też: Szkolnictwo zawodowe ma przyszłość

Jak poinformowała wiceminister pracy, na czwartkowym spotkaniu podsumowano dotychczasowe prace zespołu ds. niepełnosprawnych dzieci i pogrupowano je w bloki zagadnień.

"Praca zmierza w konkretnym kierunku - stworzenia spójnego systemu, który będzie wspierał osoby niepełnosprawne i ich opiekunów" - powiedziała Seredyn. Dodała, że resort pracy "uwrażliwiał uczestników spotkania, że kolejną zmienną, którą trzeba wziąć pod uwagę, jest oczekiwany za dwa tygodnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego, od którego zależał będzie przebieg dalszych prac".

21 października Trybunał Konstytucyjny zajmie się wnioskiem posłów PiS, którzy zaskarżyli zapisy różnicujące sytuację opiekunów osób niepełnosprawnych w zależności od tego, czy opiekują się dorosłymi, czy dziećmi (zmiany te wprowadziła nowelizacja ustawy o świadczeniach rodzinnych, która obowiązuje od początku ub. roku). MPiPS kilkakrotnie podkreślało, że czeka na to rozstrzygnięcie, by przygotować kompleksowe rozwiązania dla opiekunów.

"Kolejne spotkania odbędą się wówczas, gdy do resortu wpłynie uzasadniony wyrok TK" - powiedziała Seredyn.

Rozmowy w formule tzw. okrągłego stołu dotyczące problemów osób z niepełnosprawnościami i budowy systemu ich wspierania zaczęły się 30 kwietnia. Spotkania zainicjowało MPiPS po proteście rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy wiosną przez kilka tygodni okupowali budynek Sejmu, a także po trwającej blisko miesiąc pikiecie siedziby parlamentu zorganizowanej przez opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych.

Grupy miały odmienne postulaty, ale obydwie domagały się m.in. podwyższenia przyznawanych im w związku z pielęgnacją podopiecznych świadczeń oraz zmian w systemie wsparcia opiekunów osób niesamodzielnych. Opiekunowie dorosłych protestowali również przeciwko odebraniu im prawa do świadczenia pielęgnacyjnego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU