Pikieta nauczycieli przed magistratem

Blisko dwieście osób zgromadziła pikieta zwołana w środę po południu przed magistratem we Włocławku przez oświatowe związki zawodowe.

Protestujący domagali się rezygnacji z planowanych przez miasto zwolnień w szkołach.

Pikietę zwołali wspólnie działacze Związku Nauczycielstwa polskiego i oświatowej NSZZ „S".

„Nie zgadzamy się na likwidację włocławskich szkół, likwidację świetlic i bibliotek szkolnych, etatów pedagogów i psychologów oraz oszczędności kosztem edukacji. Plany władz miasta wobec oświaty oznaczają także drastyczne pogorszenie warunków nauczania poprzez zwiększenie liczebności klas, łączenie grup na lekcjach wychowania fizycznego i techniki" - powiedział Wojciech Jaranowski, lider oświatowej NSZZ „S" we Włocławku.

Uczestnicy pikiety zarzucali władzom miasta brak strategii rozwoju włocławskiej oświaty i domagali się odwołania ze stanowisk szefowej wydziału oświaty w magistracie oraz skarbniczki miasta. Obu urzędniczkom zarzucali, że za wszelką cenę szukają oszczędności na edukacji.

„Żądamy przeznaczenia zwiększonej kwoty subwencji oświatowej na utrzymanie włocławskiej oświaty i większych nakładów na rozwój uzdolnień i zainteresowań dzieci i młodzieży. Oczekujemy przywrócenia do pracy nauczycieli i pracowników administracji i obsługi zwolnionych w wyniku oszczędności w kasie miejskiej" - dodał Jaranowski.

Protest był odpowiedzią na przygotowaną przez władze Włocławka znaczną redukcję zatrudnienia w podlegających miastu placówkach oświatowych. Wypowiedzenia dostało 146 nauczycieli i 40 pracowników obsługi i administracji.

„Rozumiem państwa akcję, pewnie stałbym po tej samej stronie, ale ustawodawca postawił mnie z drugiej strony, dając takie subwencje na oświatę, które są głodowe" - przekonywał uczestników protestu Andrzej Pałucki, prezydent Włocławka.

Władze Włocławka nie chcą odstąpić od zmian w oświacie, argumentując, że obecnie 33 proc. z budżetu miasta wydaje na ten cel, a do pensji nauczycieli w 2012 r. dołożono ponad 23 mln złotych. W 2012 r. miasto dołożyło też ponad 59 mln zł do subwencji, żeby zrealizować zadania włocławskiej oświaty i była to kwota bez kosztów prowadzonych w tym czasie inwestycji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

@xxxxxx - ale 100.000 zł na wino i cygara mieli. Z pustego nie nalewali. O, cześć wam panowie, magnaci ...

podpisałem, 2013-06-21 23:04:15 odpowiedz

"a do pensji nauczycieli w 2012 r. dołożono ponad 23 mln złotych" Jak to dołozono? Za darmo dano? Nie rozumiem, a może nauczyciele powinni oddac swoje pensje, najlepiej za co najmniej za pół roku, aby samorządy, rząd i społeczeństwo miało? Kosztem naczycieli? Ato ciekawe....Pwodzena w e...dukacji. rozwiń

dumne oczko, 2013-06-21 19:03:29 odpowiedz

No cóż... Chcieli podwyżek i bronią karty nauczyciela jak niepodległości, muszą liczyć się ze zwolnieniami... Drodzy nauczyciele z pustego i Salomon nie naleje..

xxxxxx, 2013-06-21 08:26:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE