Piotr Zgorzelski: Bez sprawnych samorządów nie udałoby się przeprowadzić żadnej reformy edukacji

Zmiany w edukacji nie dokonałyby się, gdyby nie bardzo dobra, sprawna organizacja samorządu terytorialnego, choć samorządowcy nie byli do nich przekonani - ocenia poseł Piotr Zgorzelski (PSL).
Piotr Zgorzelski: Bez sprawnych samorządów nie udałoby się przeprowadzić żadnej reformy edukacji
Poseł Piotr Zgorzelski, Polskie Stronnictwo Ludowe (fot.:youtube.com)

• Zgorzelski był pytany w środę (6 września) w radiowych "Sygnałach Dnia" o wdrażaną reformę edukacji.

• Według niego 8 proc. gmin spłaca kredyty zaciągnięte na budowę gimnazjów. A koszty kolejnej reformy są tak duże, że może okazać się finansową klapą.

• Poseł PSL pozytywnie ocenia zaś powrót do 4-letniej nauki w liceach.

 

Zgorzelski powiedział, że warto podziękować samorządowcom. "Ta zmiana nie dokonałaby się, gdyby nie bardzo dobra, sprawna organizacja samorządu terytorialnego, który jest bardzo istotnym segmentem państwa".

Jak zaznaczył, "podziękowania dla samorządowców należą się, bo wdrożyli te zmiany, mimo że nie byli do tego przekonani". "Nastąpiło podważenie konstytucyjnej zasady zaufania obywateli do państwa, bo w tych 2,5 tys. gmin to obywatele, za pośrednictwem swoich przedstawicieli, czyli radnych gmin, podjęli decyzję o powstaniu tych gimnazjów" - ocenił.

Według niego do dziś 8 proc. samorządów spłaca kredyty, które zostały zaciągnięte na budowę gimnazjów, które teraz stoją puste. Jako przykład "pustego gimnazjum" wymienił zbudowaną ze środków Z Unii Europejskiej szkołę w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Jak mówił, gimnazja, szczególnie dla środowisk wiejskich, stanowiły "okna na świat", były momentem wyrównywania szans edukacyjnych. "Dziecko, uczeń było rok dłużej ze własnym, rodzinnym środowisku" - wyliczał. "Widzieliśmy pozytywne efekty działania gimnazjów" - dodał.

"Dla nas historycznie było bardzo ważne, że wracamy do dobrej tradycji II Rzeczypospolitej, w której fundamentem edukacji było gimnazjum. Teraz jest powrót, resentyment PRL-owski, który jest trudno po prostu zrozumieć" - ocenił.

Koszty przerosły wszystkich

Zgorzelski mówił też o kosztach wprowadzania reformy. "Pani minister (edukacji Anna Zalewska) i pani premier (Beata Szydło), powiedziały obie, że będzie zabezpieczenie finansowe, na przeprowadzenie tej zmiany edukacyjnej (...). Wskazały na rezerwę subwencji oświatowej 04, która i tak jest. Więc te dodatkowe - w cudzysłowie - (środki) i tak były, były na klęski żywiołowe, na niespodziewane rzeczy. Chyba, że przyjmiemy, że ta reforma to jest klęska, tutaj byłbym skłonny się zgodzić" - powiedział.

Podał, że Warszawa szacuje wydatki związane z reformą na 70 mln zł, a otrzymała 3,5 mln zł; Poznań szacuje na 15 mln zł, otrzymał 770 tys. zł; Gdańsk - na 37 mln zł, otrzymał 500 tys. zł. "Jeśli w ten sposób rząd partycypuje w przeprowadzaniu reformy, to ja dziękuję za taką współpracę" - zaznaczył.

4 lata liceum to dobre rozwiązanie

Mówiąc o reformie, jako pozytywne poseł PSL ocenił wydłużenie o rok nauki w liceach ogólnokształcących.

"Z pewnością jest jedna rzecz, która osobiście, z mojego punktu widzenia jest słuszna, czyli to, że liceum jest 4-letnie. To jest dobre, dlatego że budowanie tej wspólnoty uczniów w wieku dojrzewania jest ważne - to po pierwsze. Po drugie: brakowało tego jednego roku w liceach, żeby przygotować dobrze do pójścia na wyższe uczelnie" - powiedział. "Można to było jednak załatwić poprzez wydłużenie o rok edukacji, zaczynając od 6-latków" - dodał.

Zgodnie z reformą edukacji dotychczasowy system, który składał się z 6-letniej szkoły podstawowej, 3-letniego gimnazjum, 3-letniego liceum ogólnokształcącego, 4-letniego technikum, 3-letniej szkoły zawodowej i szkół policealnych, będzie stopniowo przekształcany. Docelowo będzie obejmować: 8-letnią szkołę podstawową, 4-letnie liceum, 5-letnie technikum, 3-letnią szkołę branżową I stopnia, 2-letnią szkołę branżową II stopnia, 3-letnią szkołę specjalną przysposabiającą do pracy i szkołę policealną; gimnazja będą zlikwidowane.

Zmiany zaczęły się wraz z początkiem nowego roku szkolnego 2017/2018 - uczniowie, którzy w czerwcu skończyli VI klasę, zamiast do I klasy gimnazjum poszli do VII klasy. Ruszyły też szkoły branżowe I stopnia, które wchodzą w miejsce zasadniczych szkół zawodowych. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Z mojego osobistego punktu widzenia samorządy doprowadzają oświatę do upadku. To właśnie przez samorządowe kliki, kumoterstwo, ustawianie konkursów, nepotyzm, PIS zdecydował się na likwidację gimnazjów. Uważam, że gdyby subwencja oświatowa trafiała bezpośrednio do szkół z pominięciem samorządów, to ...dyrektorzy wybrani w sprawiedliwych autentycznych konkursach, doskonale daliby sobie radę i szkoły byłyby w znacznie lepszej kondycji. Nie ma przy tym znaczenia czy szkoła jest 6-ścio czy 8-letnia. Szkoła musi być po prostu dobra. rozwiń

Luter, 2017-09-13 16:11:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE