Po lekcje etyki na drugi koniec miasta

  • PAP/Gazeta Wyborcza
  • 26-09-2014
  • drukuj
Tam, gdzie na etykę zgłasza się mało dzieci, samorządy organizują lekcje międzyszkolne.
Po lekcje etyki na drugi koniec miasta

Poprawione prawo oświatowe miało ułatwić uczniom dostępu do zajęć z etyki. I jest im łatwiej, ale tylko w małych miastach. Im więcej szkół w gminie, a chętnych na lekcje etyki w każdej placówce mniej niż siedmiu, to można zaproponować im zajęcia międzyszkolne - alarmuje "Gazeta Wyborcza".

Czytaj też:  Rząd nie zapłaci za podręcznik do religii i etyki

W zeszłym roku szkolnym np. w Krakowie uzbierało się aż 70 uczniów, którzy mieli korzystać z zajęć z etyki w innych szkołach. Tyle, że odbywały się one na drugim końcu miasta, a w tym samym czasie uczniowie mieli inne lekcje w swoich szkołach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.