PARTNER PORTALU
  • BGK

Po świętach zimowe ferie szkolne

  • PAP    21 grudnia 2012 - 13:29
Po świętach zimowe ferie szkolne

Od 22 grudnia do 1 stycznia potrwa bożonarodzeniowa przerwa świąteczna w szkołach. Niedługo po niej zaczną się zimowe ferie szkolne.




2-tygodniowa przerwa w zajęciach, w zależności od województwa, nastąpi między 12 stycznia a 24 lutego.

Dwutygodniowe ferie zimowe przewidziane są w czterech terminach. Jako pierwsi od 12 do 27 stycznia wypoczywać będą uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego,

Od 19 stycznia do 3 lutego ferie zimowe będą mieli uczniowie z województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, a od 26 stycznia do 10 lutego - z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego,

Jako ostatni od 9 do 24 lutego zimową przerwę w nauce będą mieli uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego.

Następna przerwa w nauce - z okazji Świąt Wielkanocnych - potrwa od 28 marca do 2 kwietnia. Terminy ferii i przerw w nauce podaje co roku Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • Anydej, 2012-12-27 16:33:55

    Tego się nie da ! Można oszaleć !
  • keson, 2012-12-27 11:29:04

    miło byłoby tak na chwile cofnac czas i zyc beztrosko prawdaz?
  • krzyciel, 2012-12-27 09:14:14

    Układ roku szkolnego jest - łagodnie mówiąc - absurdalny. Koniec grudnia, to ok. półtora tygodnia wolnego. W niektóych szkołach dwa tygodnie później znów dwa tygodnie wolnego. Potem tydzień przerwy na wielkanoc. Do tego dochodzą okazjonalne dni wolne i tak nauka idzie od wolnego do wolnego (niektóre... przedmioty uczniowie mają dzięki temu raz w miesiącu). Czy nie byłoby lepiej zaczynać naukę 1 sierpnia, na przełomie grudnia i stycznia zrobić ferie (obejmowałyby w ten sposób święta), a przerwę na wielkanoc skrócić wyłącznie do poniedziałku wielkanocnego (bo sama wielkanoc i tak jest wolna - wszak to niedziela)? Koniec roku byłby z końcem maja i wakacje zaczynałyby się w czerwcu (obejmując w ten sposób dwa zwykle najcieplejsze meisiące - bo sierpień jest zazwyczaj mniej atrakcyjny od czerwca).  rozwiń