Podkomisja proponuje wprowadzenie "asystentów nauczycieli"

Zamiast osób wspierających nauczycieli w szkołach podstawowych mają pojawić się asystenci nauczycieli, zatrudniani na podstawie kodeksu pracy - taką zmianę do poselskiego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty zaproponowała w czwartek sejmowa podkomisja.
Podkomisja proponuje wprowadzenie "asystentów nauczycieli"
Projekt nowelizacji autorstwa Platformy Obywatelskiej zakłada możliwość zatrudniania w szkołach osób wspierających pracę nauczycieli. Podczas omawiania projektu przez sejmową podkomisję Domicela Kopaczewska (PO) zaproponowała, by określenie "osoba wspierająca" zostało zastąpione określeniem "asystent nauczyciela". Jak tłumaczyła, chodzi o to by było jasno zaznaczone, że chodzi o zupełnie nowa kategorię osób pracujących w szkołach.

Nadal bowiem w projekcie zostały zapisy, zgodnie z którymi osoby takie będą musiały mieć wykształcenie co najmniej takie samo jak nauczyciel uczący w danej szkole oraz przygotowanie pedagogiczne. Będą jednak zatrudniana przez samorządy na podstawie kodeksu pracy (a nie jak nauczyciele na podstawie Karty Nauczyciela). Wynagrodzenie ich nie będzie mogło być wyższe niż to, które otrzymuje nauczyciel dyplomowany.

Przeciwko tym zapisom, niezależnie od tego jak określana jest osoba pomagająca nauczycielowi, jest opozycja i nauczycielskie związki zawodowe, choć zaznaczają, że nie negują samej idei wsparcia nauczycieli pracujących z najmłodszymi uczniami. Krytykują proponowany sposób ich zatrudniania.

Artur Ostrowski (SLD) ostrzegał, że może to w przyszłości spowodować, że nauczyciele będą zastępowani przez osoby wspierające. Marzena Machałek (PiS) i Marzena Wróbel (SP) oceniły, że proponowana regulacja prowadzi do nierównego traktowania osób o takich samych kwalifikacjach, pracujących w tej samej szkole.

"Mam jedno krótkie pytanie: czy lepiej będzie jak nauczyciel, który ma wykształcenie i kwalifikacje był bezrobotny? Przecież ta nasza ustawa powstaje też po to, aby nauczycielom, którzy są na bezrobociu umożliwić podjęcie pracy" - odpowiedziała im Danuta Pietraszewska (PO).

Machałek zaproponowała by w miejsce "osób wspierających" do projektu wpisać "nauczycieli wspierających" zatrudnionych zgodnie z Kartą. Wróbel proponowała zaś by w ogóle wykreślić z projektu zapisy o osobach wspierających nauczyciela. Obie poprawki zostały odrzucone przez podkomisję.

Dyskusja dotyczyła też tego, czy osoba pomagająca nauczycielowi będzie mogła tak jak on uczyć dzieci przy tablicy, czy tylko opiekować się nimi i pomagać w przygotowywaniu do zajęć. Według PO i MEN zapisy projektu wskazują na to drugie. Zdaniem opozycji i związkowców, nie wynika to bezpośrednio z projektu.

Koszty zatrudnienia nowych osób do pracy w szkołach mają być sfinansowane z trzech źródeł: z subwencji oświatowej przyznawanej samorządom z budżetu państwa, ze środków UE na lata 2014-2020, a także z funduszu pracy (w części dotyczącej promocji zatrudnienia).

Projektem dotyczy też możliwości odroczenie nauki sześcioletniego dziecka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Zgodnie z nim, rodzice będą mogli na podstawie opinii psychologa zrobić to, a nawet cofnąć dziecko do zerówki, gdy we wrześniu rozpocznie ono już naukę. Będą mogli zrobić to do 31 grudnia. Obecnie decyzję o odroczeniu nauki w pierwszej klasie podejmuje dyrektor szkoły na wniosek rodziców i po przedstawieniu opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej. Projekt zakłada, by o odroczeniu przesądzała sama opinia psychologa i wola rodziców.

W czwartek posłanka Machałek zaproponowała pójście jeszcze o krok dalej. Złożyła poprawkę, zgodnie z którą nie byłaby w ogóle konieczna opinia poradni, a wystarczałaby sama wola rodziców. Zmiana ta nie zyskała poparcia podkomisji.

Projekt zakłada też, że w świetlicach szkolnych nie będzie mogło przebywać więcej niż 25 uczniów. Proponowane przepisy mają też ułatwić rodzicom prowadzenie edukacji domowej. Do tych zapisów posłowie nie zgłosili żadnych uwag.

Podkomisja wprowadziła za to do projektu poprawki dotyczące przyjmowania do przedszkoli i szkół dzieci cudzoziemców. Usuwają one lukę prawną, która pojawiła się w wyniku równoległego nowelizowania w ub.r. ustawy o systemie oświaty w zakresie rekrutacji oraz ustawy o cudzoziemkach.

Sprawozdanie podkomisji będzie w przyszłym tygodniu przedmiotem prac połączonych sejmowych Komisji: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Dorota: I to wreszcie chodzi.

Ela z Gdyni, 2014-03-10 15:58:38 odpowiedz

Do Dorota: I o to przecież chodzi! Dzieci rządzących i różnej maści POlitykierów nie POtrzebują szkół publicznych, ich stać na "lepsze". Wkrótce wszyscy w tym kraju będą zarabiać minimalną, a co niektórzy, szczególnie w urzędach wyzszych, się nieźle wypasą. Nie mozna do tego dopuścić.... rozwiń

dumne oczko, 2014-03-08 09:42:18 odpowiedz

Jeżeli nauczyciele wspierający zostaną zatrudnieni na podstawie kodeksu pracy, to za 2-3 lata karta przestanie instnieć.

Dorota, 2014-03-07 12:36:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE