Podręcznikowa promocja wśród nauczycieli

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita
  • 18-05-2013
  • drukuj
Nawet połowa kosztu szkolnej książki może iść na agresywną promocję wśród nauczycieli. A za drogi podręcznik płacą rodzice.
Podręcznikowa promocja wśród nauczycieli

Wartość rynku podręczników w Polsce szacuje się na 0,8-1 mld zł. Mamy kilka milionów uczniów, każdy z nich co roku musi kupić co najmniej kilka książek szkolnych.

Czytaj też: Patologiczna sytuacja rynku podręczników

To znaczy, że co roku wydawcy mają zbyt na kilkadziesiąt milionów swoich produktów - alarmuje „Rzeczpospolita".

Liczba podręczników dopuszczonych do nauczania języka angielskiego w klasach I-III szkoły podstawowej sięga 99 tytułów; kolejne 145 to podręczniki do edukacji wczesnoszkolnej.

Czytaj też: Skontrolują wybór podręczników w szkołach

W gimnazjum książek do angielskiego jest już 117, do języka polskiego 68, do fizyki 30, do matematyki „tylko" 29.

Oficyny wydają coraz więcej pieniędzy na promocję. To przekłada się na cenę. Koszty marketingowe pokrywają uczniowie, a raczej ich rodzice. Według nieoficjalnych informacji w przypadku podręczników do nauki języków koszty marketingu mogą stanowić nawet 60 proc. ceny.

To pieniądze, z których wydawnictwa opłacają bankiety dla nauczycieli i dyrektorów szkół oraz krążących po całym kraju przedstawicieli handlowych.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

@dumne oczko - sęk w tym, że ZZ nie mogą nikomu procesu wytoczyć, nie ma takiej procedury. Związki mogą Tobie pomóc w prowadzeniu sprawy sądowej. Moim zdaniem nie ma szans na wygranie takiej sprawy, bo pomówienie nie dotyczy konkretnej osoby. Pozostaje odszczekiwać się, bo rzeczowe argumenty do opin...ii publicznej się nie przebiją. Dyspozycyjne pisarczyki (od: pisać) skutecznie motają ludziom w głowach. rozwiń

podpisałem, 2013-05-21 21:53:31 odpowiedz

To są obrzydliwe pomówienia! Jesli nauczyciel ma w ogóle cos wspólnego z wydawnictwami, to tylko wtedy kiedy chce jak najtaniej od nich wyrwać podręczniki do "nowych podstaw programowych". Pretensje do MEN-u, że stare podręczniki nie widnieją na listach podręczników dopuszczonych i tyle w ...temacie. Kiedy w końcu związki zawodowe wezmą się za tych oszczerców i wytoczą im proces? Ja czuję sie obrażona takimi insynuacjami! rozwiń

dumne oczko, 2013-05-21 21:05:10 odpowiedz

I jednocześnie robi się afery z umowami i przypomina dyrektorom,że nauczyciel może co roku zmieniać podręcznik, bo to mu gwarantuje prawo oświatowe. Rodzice mają dość ciągłych zmian podręczników, które są w intersie wydawców.

gogi, 2013-05-21 08:18:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE