PARTNER PORTALU
  • BGK

Podwyżki za przedszkole mniej drastyczne

  • zamojska.com (rmar)    7 marca 2012 - 10:08
Podwyżki za przedszkole mniej drastyczne

To był temat numer jeden sesji Rady Miejskiej w Zamościu. W Sali Consulatus ratusza stawiło się łącznie ponad trzydzieścioro rodziców i dziadków protestujących przeciwko radykalnej podwyżce opłat za przedszkola.




Każdy z nich miał nadzieję, że radni pokrzyżują plany magistratu. Uchwała w sprawie zmiany stawek za dodatkowe godziny pobytu dziecka w przedszkolu była pierwotnie przewidziana jako piąta do podjęcia, ale przesunięto ją na początek głosowań nad projektami. Jednakże ilość osób, która tego dnia przyszła w tej sprawie do Sali Consulatus, zaskoczyła samorządowców.

Wszystko zaczęło się od zaskarżenia, przez ówczesną wojewodę lubelską Genowefę Tokarską, uchwały ustanawiającej stawki opłat na poziomie 1,50 zł za godzinę przy 9-godzinnym pobycie dziecka w przedszkolu w ciągu dnia. Chodziło o to, że końcowa opłata nie zależy od ilości godzin przebywania dziecka w placówce. Przy pobycie na przykład 7-godzinnym rodzic płaci zatem tyle, ile za pobyt 9-godzinny. Sąd przyznał rację wojewodzie i konieczne było podjęcie nowej uchwały. Tyle, że przy tej okazji miasto postanowiło ostro podnieść ceny i zamiast 1,50 zł godzina ponad bezpłatny limit miała kosztować aż 3 zł. Połowę kosztów mogłyby ponosić tylko osoby uprawnione do zasiłku rodzinnego.

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad mieszkańcy z niemałymi emocjami wypowiadali się o planach magistratu. – Przy tych stawkach niewiele więcej wyniesie posyłanie dziecka do przedszkola niepublicznego, które w dodatku ma bogatszą ofertę zajęć dla dzieci – mówiła Magdalena Wójtowicz.

– Z bezrobotną córką i wnuczkiem żyjemy za 600 zł mojej emerytury. Skończył nam się węgiel, więc nie mamy czym palić i w ogóle nie mamy pieniędzy na opłaty. A teraz jeszcze to! Przecież nauka miała być za darmo – ze łzami w oczach żaliła się Kazimiera Stańska.

Rodzice zabierali również głos podczas samej sesji. Małgorzata Gawliczek, reprezentująca rodziców, mówiła o nieadekwatności proponowanych stawek w stosunku do realiów rynku pracy i zarobków w Zamościu (zabierz głos/oceń prezydenta). – Za 9 godzin pobytu dziecka każdego dnia miesięcznie zapłacimy 264 zł plus 100 zł za wyżywienie. W Warszawie (zabierz głos/oceń prezydenta) za godzinę płaci się 2,60 zł, a w Lublinie (zabierz głos/oceń prezydenta) 1,50 zł – wyliczała. Dodała, że choć rodzice są dumni z miejskich inwestycji, to ich dzieci są również swego rodzaju inwestycjami, o które trzeba dbać. Wspomniała również, że w tej sprawie zebrano 2 tysiące podpisów, które przekazała Przewodniczącemu Rady Miejskiej Janowi Wojciechowi Matwiejczukowi (KWW Marcina Zamoyskiego).

Rodzice lub pracownicy przedszkoli zwracali uwagę, że 5-godzinny pobyt dziecka w placówce ogranicza jego udział w zajęciach do skromnej podstawy programowej, pozbawionej choćby odpowiedniego kontaktu z psychologiem czy logopedą. Przypomniano też, iż jeszcze niedawno magistrat chwalił się, że Związek Nauczycielstwa Edukacji przyznał Zamościowi tytuł „Miasta Przyjaznego Edukacji”.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • l, 2012-08-27 01:59:37

    ta kobieta nie wie już ile ma kasy i spoza niej nic nie widzi, niech wskaże kto w zamościu zarabia tą średnią, najlepiej zabrać szkołom ale na kościół dać bo jak mawia kościół to władza
  • mieszkaniec, 2012-03-07 23:07:00

    Skoro nauczyciele dyplomowani tyle zarabiają. to dlaczego wypłacono im wyrównania. A druga kwestia to sprawa podwyżek, ze 100 złotych w sierpniu na prawie 200 - stuprocentowa podwyżka. szukają oszczędności niech zaczną od siebie -zracjonalizować wydatki na pracowników miejskich, ale nie tych szerego...wych.  rozwiń