Pomorskie Kuratorium Oświaty podało wstępne wyniki kontroli obozów: "Dzieci są bezpieczne"

Pomorskie Kuratorium Oświaty podało wstępne wyniki kontroli obozów namiotowych. - Wszystkie dzieci wypoczywające w woj. pomorskim są bezpieczne. Żaden organizator nie potrzebuje pomocy - poinformowała w poniedziałek (14.08) pomorska kurator oświaty Monika Kończyk.
Pomorskie Kuratorium Oświaty podało wstępne wyniki kontroli obozów: "Dzieci są bezpieczne"
Wiemy, że wszystkie dzieci wypoczywające w woj. pomorskim są bezpieczne, mają zapewnione posiłki. Żaden organizator nie zgłaszał, że potrzebuje pomocy - mówi pomorska kurator oświaty (fot. pixabay.com)

• Wzmożone kontrole zostały przeprowadzone po tym, jak w nocy z piątku na sobotę w wyniku nawałnic zginęły dwie harcerki. 

• Pomorska kurator oświaty zaznaczyła, że z tragedii, do jakiej doszło w Suszku, zostaną wyciągnięte wnioski. 

• - Być może system kontroli wypoczynków dla dzieci i młodzieży będzie jeszcze udoskonalany - podkreśliła Kończyk. 

Jak wyjaśniła Kończyk, kuratorium w sobotę i niedzielę przeprowadziło analizę dokumentacji 733 lokalizacji, w których trwa wypoczynek dzieci i młodzieży w formie obozów namiotowych lub domków letniskowych - w ten sposób wytypowało niespełna trzydzieści lokalizacji obozów. Straż pożarna już w sobotę rozpoczęła kontrolę tych miejsc. Według danych kuratorium na terenie woj. pomorskiego wypoczywa obecnie ok. 35 tys. dzieci.

"Priorytetem było sprawdzenie, czy jakikolwiek wypoczynek nie potrzebuje pomocy po nawałnicach. Dziś wiemy, że wszystkie dzieci wypoczywające w woj. pomorskim są bezpieczne, mają zapewnione posiłki. Żaden organizator nie zgłaszał, że potrzebuje pomocy. Jedynie, na co się uskarżają organizatorzy, to brak prądu w niektórych ośrodkach. Wypoczynki nie zostały przerwane" - poinformowała Kończyk. Dodała, że ostateczne wyniki kontroli będą znane w środę. Wspólne protokoły przedstawią straż pożarna, policja i Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Kończyk podkreśliła, że przedstawiciele pomorskiego kuratorium w sobotę odwiedzili Chojnice, gdzie doszło do tragedii. "Wtedy najważniejsze było, żeby zabezpieczyć miejsce tragedii ewakuacyjnie, co zrobiły straż pożarna i policja wraz z władzami samorządowymi - wójtem gminy i starostą. Dzieci zostały ewakuowane do szkoły w Starej Cerkwi, gdzie otrzymały posiłek i pomoc psychologiczną" - powiedziała.

Zaznaczyła, że z tragedii, do jakiej doszło w Suszku, zostaną wyciągnięte wnioski. "Być może system kontroli wypoczynków dla dzieci i młodzieży będzie jeszcze udoskonalany" - podkreśliła Kończyk.

Jak poinformował rzecznik prasowy pomorskiej straży pożarnej Łukasz Płusa, od niedzieli do poniedziałku rano straż skontrolowała 20 obozowisk ulokowanych na terenie województwa. "Sprawdzaliśmy m.in. przejezdność dróg prowadzących do obozów, dostępność sprzętu gaśniczego oraz to, czy organizatorzy wyznaczyli drogi ewakuacyjne. Nie natrafiliśmy na żadne nieprawidłowości" - powiedział Płusa.

Dodał, że kontrole będą kontynuowane. Wyjaśnił, że z informacji straży wynika, że na terenie województwa ulokowanych jest 28 obozów. "Mamy nadzieję, że wszystkie uda nam się skontrolować w poniedziałek" - dodał.

Kontrole bezpieczeństwa miejsc obozowych odbywają się w całej Polsce na polecenie przez szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka. W sobotę minister poinformował, że zwrócił się do wojewodów, do komendanta głównego PSP, o przeprowadzenie kontroli miejsc, w których przebywają dzieci na obozach harcerskich, które mają charakter obozów, nie są zorganizowane w budynkach, a pod namiotami.

W wyniku nawałnic, jakie w nocy z piątku na sobotę przechodziły przez Polskę, zginęło co najmniej 5 osób, w tym dwie nastoletnie uczestniczki harcerskiego obozu w Suszku. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE