Poznań, Jacek Jaśkowiak: Zmiany w oświacie uderzą w finanse samorządów

- Planowane przez rząd zmiany w oświacie bezpośrednio uderzą w finanse samorządów. Nie możemy zgodzić się na taką rewolucję - stwierdził Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania podczas konferencji prasowej, w której udział brał również Grzegorz Schetyna.
Poznań, Jacek Jaśkowiak: Zmiany w oświacie uderzą w finanse samorządów
Jacek Jaśkowiak i Grzegorz Schetyna krytycznie oceniają rządowe propozycje zmian w oświacie. /fot.poznan.pl

Liczone w milionach złotych straty z tytułu utraty subwencji oświatowej, konieczność przystosowania obecnej infrastruktury do potrzeb szkoły 8-letniej, zagrożone miejsca pracy nauczycieli gimnazjów, brak miejsc w przedszkolach dla 3-latków i wizja szczątkowych, liczących po kilku uczniów klas pierwszych – takie będą zdaniem prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka konsekwencje rządowych reform w oświacie.

Jaśkowiak swoje stanowisko przedstawił podczas wspólnej konferencji z Grzegorzem Schetyną.

Za reformy zapłacą mieszkańcy

- To jest operacja na żywym organizmie - mówił Schetyna, poseł Platformy Obywatelskiej - To wszystko musi i będzie kosztować, a za znaczną część tych zmian zapłacą mieszkańcy.

Liczby - jak dodał Jacek Jaśkowiak - są tutaj aż nadto wymowne.

- W szkołach podstawowych mamy ponad 4 tys. sześciolatków, a to oznacza, że tylko na samej subwencji oświatowej stracimy ponad 23 mln zł - argumentował prezydent Poznania - Zamiast ulepszać obecne rozwiązania, rząd chce robić rewolucję i budować coś na zgliszczach, kosztami tych zmian obciążając samorządy.

Utrata subwencji to tylko jeden z problemów, jakie zdaniem Jaśkowiaka wiążą się z pozostawieniem 6-latków w przedszkolach. Kolejny to wizja tzw. "pustych roczników".

- Nie do zaakceptowania jest naszym zdaniem wizja szkół podstawowych bez klas pierwszych lub klas pierwszych liczących kilku uczniów. Stan zatrudnienia nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej będzie musiał zostać zredukowany już w roku szkolnym 2016/2017, a koszty poniesie samorząd - zauważył prezydent Jaśkowiak.

Brak miejsc w przedszkolach

- Problemem będzie też brak miejsc w przedszkolach. Możliwości miasta w zakresie tworzenia nowych oddziałów przedszkolnych są bardzo ograniczone.

Z wstępnych wyliczeń przedstawionych przez prezydenta Poznania wynika, że w 2016 roku zabraknie miejsc dla około 1,6 tys. trzylatków, bo w pierwszej kolejności miasto musi zapewnić miejsca dzieciom 4,5 i 6-letnim.

Jak dodawał równie bolesne i kosztowne dla samorządu mogą być skutki planowanej przez rząd likwidacji gimnazjów. Chodzi przede wszystkim o konieczność ponownego dostosowania szkół do prowadzenia ośmiu klas podstawówki.

- Przez lata inwestowaliśmy w infrastrukturę dla gimnazjalistów. Przystosowanie szkół do warunków gimnazjalnych kosztowało nasz samorząd jak dotąd 4,5 mln zł - mówił zastępca prezydenta Poznani Mariusz Wiśniewski - Nie da się przywrócić w nich ośmioklasowych podstawówek bez ponoszenia kosztów. A chodzi przecież nie tylko o budynki. Pracę może stracić wielu nauczycieli.

Obawy te podzielają związki zawodowe. W ich opinii w Poznaniu zagrożonych może być około 1,2 tys. etatów nauczycielskich i 300 administracyjnych.

- Trudno będzie rządowi zrealizować zapowiedzi, że każdy nauczyciel utrzyma pracę, to jest po prostu niemożliwe - przekonywał Wojciech Miśko, wiceprzewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Oświaty i Wychowania.

Miasto przewiduje, że zwolnienia mogą dotknąć znaczną część zatrudnionych w gimnazjach nauczycieli, ponieważ powołanie 4-letnich liceów ogólnokształcących oraz 5-letnich techników będzie odroczone w czasie do momentu, gdy zreformowane szkoły podstawowe opuszczą pierwsi absolwenci cyklu 8-letniego.

Zdaniem prezydenta Poznania tylko część znajdzie pracę w podstawówkach, bo w pierwszej kolejności dyrektorzy będą zwiększać wymiar czasu pracy zatrudnionym na niepełny etat nauczycielom.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do obs1248 Część gimnazjów jest w zespołach szkół z podstawówkami.Budynek ten sam, nauczyciele też i zachowanie młodzieży identyczne lub śmiem twierdzić gorsze ( wiem z doświadczenia) niż tej w oddzielnym budynku. Mówiąc gimnazjaliści mamy na myśli grupę młodzieży w określonym wieku.Zmiany powinny d...otyczyć nie struktury szkół, a właśnie doskonalenia nauczycieli- obowiązkowe kursy, szkolenia, itp. Zmiany w zachowaniu młodzieży są kolosalne. Zmieniła się rzeczywistość, a my Wszyscy za tym nie nadążamy. Używki - to temat ważki wśród młodzieży -uciekamy od niego, a rodzice sobie z tym nie radzą, nauczyciele też.Mamy małą świadomość postępowania w tym kierunku, mało wiedzy i świadomości. Rodzice polscy boją się przyznawać do problemu, szkoły kamuflują problemy. Przeznaczmy pieniądze na edukację w tym kierunku. Zawracając stale nic nie osiągniemy, bo na to co potrzeba naprawdę w oświacie wzmacniać i poprawiać nigdy nie będzie pieniędzy, a dzieciaki mając 15 lat zachowują się podobnie niezależnie od miejsca swojej edukacji. rozwiń

Magdalena, 2016-01-02 23:29:41 odpowiedz

Ktoś nie umie liczyć ,albo szuka dziury w całym.
Likwidacja gimnazjów to czysty zysk dla Kraju.:
- spada cała nadbudowa- dyrektorzy, zastępcy, sekretarki , księgowe, referentki, woźni.
- zysk-część kadry można skierować do pracy w świetlicach szkolnych, nawet na dwie zmiany ,
... aby panie nauczycielki POMOGŁY DZIECIOM I MŁODZIERZY W ODRABIANIU LEKCJI.
ponadto programy się nie zmieniły , nauczyciele przedmiotu zostają tak jak byli. Czyli to jest hałas nadbudowy, utrata ciepłych posadek i profitów z bycia pracownikiem oświaty.
Kolejny zysk , to możliwość przeprowadzenia młodzieży przez najtrudniejszy okres rozwoju psychofizycznego. Reszty dokonają średnie szkoły ; ogólnokształcące czy techniczne o ile kadra pedagogiczna stanie na wysokości zadania.ADG
rozwiń

ADG, 2016-01-02 22:15:50 odpowiedz

Takie same zajęcia mogą być w pierwszej klasie jak w ostatnim roczniku przedszkolnym. Problem jest całkowicie sztuczny, wymyślony przez jedną partię, a podjęty przez drugą. Walka z sobą stała się celem samym w sobie dla obu partii. Przerwijcie tę zabawę - walkę. Zacznijcie rozmawiać o budowie nauczy...cielskich kompetencji dla przyjaznej i efektywnej polskiej szkoły, przygotowującej dzieci do dobrze opłacanej (efektywnej) pracy. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2015-12-23 09:25:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU