Praca nauczycieli pod miedzynarodową lupą

W 2013 r. rozpoczęło się największe badanie nauczycieli – TALIS. Tym razem dowiemy się więcej nie tylko o nauczycielach gimnazjów, ale także o uczących w szkołach podstawowych i ponadgimnazjalnych.
Praca nauczycieli pod miedzynarodową lupą

Naukowcy są zgodni - uczestniczenie w takim projekcie badawczym to prestiż dla każdego kraju. A Polska jest jednym z 34 państw, w których w 2013 r. odbywa się druga edycja Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się - TALIS (Teaching and Learning International Survey). To najbardziej wszechstronne badanie dotyczące nauczycieli.

- Dzięki niemu w pośredni sposób nauczyciele oraz dyrektorzy mogą wpływać na kształtowanie polityki oświatowej - wskazuje wagę projektu prof. Rafał Piwowarski z Instytutu Badań Edukacyjnych, który jest Krajowym Kierownikiem Projektu. IBE odpowiada za polską część badań. - Nauczyciele szkół i dyrektorzy dzięki anonimowym ankietom mogą wyrazić swoje opinie i przekonania dotyczące m.in. sposobów nauczania, tego, w jaki sposób się doskonalą, w jakich warunkach pracują, jakie konsekwencje ma ocena ich pracy. A porównać mogą je z opiniami kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli z całego świata - dodaje. TALIS pokazuje też, kim są nauczyciele - średnią ich wieku, informacje o ich wykształceniu czy płci.

W styczniu rozpoczęła się w Polsce rekrutacja szkół do badania. Ma nim zostać objętych 600 z nich, w sumie w projekcie ma uczestniczyć 12 tys. nauczycieli. - Samo badanie polega na wypełnieniu ankiet przez dyrektorów szkół i nauczycieli - opisuje Kamila Hernik z Zespołu Badań Nauczycieli IBE. - Ankiety są anonimowe i tak jak w 2008 roku nie służą ocenie pracy, postaw nauczycieli. Mamy nadzieję, że większość nauczycieli zdecyduje się wypełnić je przez Internet, bo to pozwala nam na lepszą organizację badania. Badanie potrwa do końca marca, potem naukowcy rozpoczną opracowywanie wyników.

Badanie prowadzono już w Polsce w 2008 r. Wówczas jednak objęto nim tylko nauczycieli pracujących w gimnazjach. Wyniki dostarczyły wielu ciekawych wniosków. Okazało się, że polscy nauczyciele są stosunkowo dobrze wykształceni. - Odsetek dokształcających się nauczycieli jak i liczba dni, które przeznaczają na kształcenie zawodowe były powyżej średniej dla tego badania - mówi prof. Piwowarski. - Były to odpowiednio 90 proc. i 29 dni w roku. Są ambitni jeśli chodzi o doskonalenie zawodowe, ale nie zawsze znajdują odpowiednią dla siebie ofertę. Taki problem ma aż 39 proc. nauczycieli z naszego kraju.

W Polsce, tak jak i w większości krajów objętych badaniem TALIS, nauczyciele uważają, że ich rola nie powinna ograniczać się wyłącznie do prezentowania faktów i ćwiczenia uczniów w rozwiązywaniu zadań. Są przekonaniu, że powinni wspierać swoich podopiecznych w aktywnym zdobywaniu wiedzy.

Jakich informacji dostarczy tegoroczna edycja TALIS? Tego w Polsce dowiemy się pod koniec 2014 r. Wówczas zostanie opublikowany raport krajowy z badania. Wcześniej, w czerwcu 2014 r. zaprezentowany ma zostać raport międzynarodowy.

Więcej informacji o badaniu na stronie: www.eduentuzjasci.pl/talis

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

A ja się zastanawiam nad wiarygodnością takich ankiet. Jeśli jest w niej np. pytanie, "czy pogłebiasz swoją wiedzę dotyczącą wykonywanej pracy?" to kto odpowie na takie pytanie "nie"? Tzw. "samokształcenie", czyli w teorii zdobywanie wiedzy we własnym zakresie, deklaruj...e każdy nauczyciel - a ilu rzeczywiście to robi? W ogóle te wszystkie programy badawcze (czy to dla nauczycieli, czy dla uczniów) są psu na budę. Wynika z nich, że mamy świetnych nauczycieli, wysoki poziom nauczania, świetnych uczniów, a potem okazuje się, że: - wyniki egzaminów zewnętrznych są na poziomie ok. 50%, - coraz więcej absolwentów szkół nie ma pracy, - pracodawcy skarżą się na poziom wykształcenia zatrudnionych przez nich absolwentów. Więc chyba coś gdzieś jest nie tak... rozwiń

krzyciel, 2013-01-21 08:55:21 odpowiedz

Służy to wydojeniu kolejnej kasy dla aktywnych.

ekonom, 2013-01-18 22:03:01 odpowiedz

Tylko po co to i czemu to ma służyć - wyniki za 2 lata ? Większość konkretnych danych można uzyskać z informacji szkół i uczelni, naych GUS. Jeżeli są pieniądze to trzeba je gdzieś wydać, najlepiej w coś, czego efektów końcowych nie można zmierzć.

statystyk, 2013-01-18 09:39:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE