Pracodawcy potrzebują absolwentów szkół zawodowych

Młodzi ludzie niechętnie decydują się na wybór szkoły zawodowej. To błąd.
Pracodawcy potrzebują absolwentów szkół zawodowych
W Polsce od lat pracodawcy najusilniej poszukują wykwalifikowanych robotników fizycznych (fot.pixabay.com)

Na początku lat 90. XX wieku zasadnicze szkoły zawodowe kończyło niemal 240 tysięcy absolwentów rocznie. W 2013 roku ten rodzaj szkoły ukończyło już tylko 67 tysięcy osób. Paradoks polskiego rynku pracy polega na tym, że choć mamy bardzo duże bezrobocie, to firmom trudno znaleźć pracownika.

Pracodawcy potrzebują wykwalifikowanych robotników

Według badań ManpowerGroup, w Polsce od lat pracodawcy najusilniej poszukują wykwalifikowanych robotników fizycznych. Najbardziej brakuje spawaczy, ślusarzy, tokarzy, szwaczek, operatorów wózków widłowych, mechaników, elektromonterów.

Tę lukę na rynku pracy powinny wypełniać zasadnicze szkoły zawodowe, jednak młodzi ludzie od lat coraz mniej chętnie do nich aplikują.

Umiejętności absolwentów ulegają przedawnieniu

Poniekąd spadek liczby absolwentów szkół zawodowych rekompensuje wzrost zainteresowania średnimi szkołami zawodowymi. Z badania ManpowerGroup wynika jednak, że i techników mamy na rynku pracy za mało. Trzeba bowiem pamiętać, że absolwenci tego typu szkół często decydują się na kontynuowanie nauki na uczelni wyższej, a przez trzy czy pięć lat studiów ich wiedza i umiejętności wyniesione ze szkoły średniej ulegają zapomnieniu i przedawnieniu.

Dlaczego jednak osoby z fachem w ręku opóźniają wejście na rynek pracy i kontynuują naukę? Obserwowany w Polsce od lat boom na wyższą edukację wynika w dużej mierze z przeświadczenia, że wykształcenie pozwala na znalezienie lepszej pracy i awans życiowy. Z takiego samego myślenia wynika niechęć do kształcenia zawodowego, które zwłaszcza na poziomie zasadniczym postrzegane jest jako opcja dla "przegranych".

Zawodówka nie gwarantuje prestiżu zawodowego

O potrzebie zmiany myślenia mówią również przedstawiciele firm. Wiele osób ma opory przed podejmowaniem pracy, która według nich nie gwarantuje prestiżu społecznego. Trend ten dotyczy zwłaszcza ludzi młodych, którzy mają rozbudzone aspiracje.

Mapa szkół zawodowych, znajdź najlepszą zawodówkę

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiał portal Money.pl, polskie szkolnictwo zawodowe jest nieprzystosowane do realiów rynku pracy i przestarzałe. Nawet jeśli szkoły dostaną nowoczesny sprzęt to zwykle "chroni" się go przed uczniami, by go nie zniszczyli.

Z oceną tą nie zgadzają się przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej, przekonując, że od trzech lat w systemie kształcenia zawodowego dokonują się ważne zmiany. Jak podaje MEN w roku szkolnym 2014/2015 szkoły o profilu zawodowym (zasadnicze i średnie) wybrało łącznie ponad 50 proc. absolwentów gimnazjów. Od kilku lat widać też tendencję, że do takich szkół składają papiery również uczniowie, którzy na egzaminach końcowych uzyskali ponad 90 proc. punktów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Remedium na bezrobocie nie są zawodówki ( to wtórny efekt) tylko ucywilizowanie rynku pracy i pracodawców wg norm wystepujacych w UE. Całkowity zakaz zatrudniania obywateli ze za wschodniej granicy jeslui bezrobocie jest wyższe niż 4%. Ludzie czy po zawodówkach czy nie pracujac po 10-12 godzin za gr...osze nie widza przyszłości. A polski psedubiznes wraz z zagranicznymi firmami gromadzi zyski z braku właściwej zapłaty za pracę. Działanie firm na rynku europejskim musi być podporządkowne tym samym standardom. Ciagła eksploatacja zasobów ludzkich w Polsce doprowadzila do emigracji, utraty zdrowia wielu pracowników i zniszczenia podstawowej tkanki społecznej jaką jest rodzina. Jeżeli nie podniesiemy płacy minimalnej, całkowicie nie wyeliminujemy smieciowych umów, a pracodawcy nie beda odpowidać za złe warunki pracy to żadne programy menów, kociniarz czy innych mentów nie pomogą. rozwiń

weryfikacja, 2015-06-27 12:14:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE