Prezydenckie konsultacje ustawy o SIO

Prezydent Bronisław Komorowski skonsultował z minister edukacji Katarzyną Hall, Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych i Helsińską Fundacją Praw Człowieka nową ustawę o Systemie Informacji Oświatowej.
Prezydenckie konsultacje ustawy o SIO

Ustawa zakłada gromadzenie danych wrażliwych o uczniach. Po uchwaleniu przez Sejm została ona skierowana do podpisu prezydenta. Ustawa przewiduje, że w systemie obok danych statystycznych o szkołach i placówkach oświatowych oraz o nauczycielach, znajdą się m.in. dane indywidualne o uczniach, w tym tzw. dane wrażliwe.

- W konsultacjach zaprezentowano zróżnicowane opinie, które pozwolą prezydentowi podjąć decyzję w sprawie tej ustawy - poinformowała w środę minister w Kancelarii Prezydenta Irena Wóycicka. Jak zapowiadała wcześniej, tekst ustawy był analizowany pod kątem zgodności z konstytucją.

Czytaj też: Senat poparł ustawę o SIO

- Mogę tylko powiedzieć, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie przedstawił zastrzeżeń do tej ustawy. Wspominał też, że bardzo długo pracował z resortem edukacji, i że większość jego wniosków związanych z ochroną danych osobowych został wprowadzony do ostatecznej wersji projektu - powiedziała Wóycicka. Dodała, że prezydent podejmie decyzję w sprawie ustawy o SIO na początku czerwca.

Konsultacje prezydenta poświęcone ustawie o SIO odbyły się z udziałem minister edukacji, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz przedstawicieli Biura Rzecznika Praw Dziecka, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Głównego Urzędu Statystycznego. Poza Wóycicką brał w nich udział także minister w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Łaszkiewicz. Konsultacje odbyły się w środę w Pałacu Prezydenckim.

Ustawa o Systemie Informacji Oświatowej, zakładająca m.in. gromadzenie danych wrażliwych o uczniach, budzi kontrowersje.

Według MEN, obecny system z punktu widzenia obowiązujących standardów jest jednak przestarzały. Resort edukacji uważa, że nowy i nowoczesny system ułatwi zarządzanie oświatą, w tym zoptymalizuje wydatki, m.in. subwencja oświatowa będzie kierowana do samorządów w precyzyjnie ustalonej wysokości. Jak przekonuje Hall, dane indywidualne uczniów będą przechowywane w SIO tylko tak długo jak będą potrzebne - część z nich ma być usuwana już po roku, inne po dwóch latach lub po pięciu. Jej zdaniem, już obecnie wszystkie dane, które zbierać ma nowe SIO, gromadzone są przez szkoły, tylko że w formie papierowej.

Podczas prac legislacyjnych ustawa uzyskała także pozytywną opinię Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, który zapowiedział na 2 czerwca w swojej siedzibie konferencję "Twoje dane - Twoja sprawa. Ochrona danych osobowych w szkołach".

Wobec ustawy krytyczne stanowisko zajął jednak Związek Nauczycielstwa Polskiego. W liście do prezydenta zwrócił się z prośbą o rozważenie możliwości skierowania ustawy o SIO do Trybunału Konstytucyjnego. Według ZNP, zapisy ustawy dot. gromadzenia danych wrażliwych mogą być niezgodne z jednym z zapisów konstytucji, który głosi, że "władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym".

Negatywne stanowisko zajęła także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której wątpliwości wywołuje zakres gromadzonych danych o uczniach. "Jeśli ustawodawca podejmuje decyzję, że określona ingerencja w zakres praw i wolności obywateli jest konieczna i niezbędna, to powinien w maksymalnym stopniu ograniczyć liczbę gromadzonych spersonalizowanych danych" - uznała Fundacja przygotowując opinię prawną w sprawie ustawy o SIO.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE