Prezydent Suwałk wskazuje absurdy oświatowe: „To przez brak konsultacji”

  • Bartosz Dyląg
  • 06-11-2017
  • drukuj
- Reforma oświatowa została bardzo szybko przygotowana, zabrakło dialogu społecznego z samorządowcami. Scenariusz z góry był ustalony, trzeba było tylko odbyć określoną liczbę spotkań konsultacyjnych z samorządowcami – twierdzi prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz.
Prezydent Suwałk wskazuje absurdy oświatowe: „To przez brak konsultacji”
Zdaniem prezydenta Suwałk Czesława Renkiewicza w oświacie wprowadzono ostatnio wiele kuriozalnych rozwiązań. Fot. freeimages.com

W opinii prezydenta Suwałk Czesława Renkiewicza w oświacie wprowadzono ostatnio wiele kuriozalnych rozwiązań. Nie byłoby ich, gdyby rzetelnie przeprowadzono konsultacje społeczne z samorządami.

Reforma oświatowa została bardzo szybko przygotowana, zabrakło dialogu społecznego z samorządowcami. Scenariusz z góry był ustalony, trzeba było tylko odbyć określoną liczbę spotkań konsultacyjnych z samorządowcami

Czesław Renkiewicz podaje przykład 40 rozporządzeń wykonawczych do prawa oświatowego, które ukazały się w sierpniu, a przepisy trzeba było wdrożyć 1 września.

Innym, całkowicie niepotrzebnym według prezydenta rozwiązaniem, było opiniowanie arkuszy organizacyjnych przez kuratorium. – Te arkusze to jest wykaz zatrudnionych pedagogów, nauczycieli, ale również pracowników administracji obsługi, a więc głównych księgowych, woźnych czy sprzątających. Po co ta zbędna praca? – zastanawia się prezydent Suwałk.

Czesław Renkiewicz zwraca też uwagę na konkursy na dyrektorów szkół czy przedszkoli. – Dyrektora przedszkola wybiera komisja konkursowa w składzie 12-osobowym. Przesłuchania trwają czasami 2-3 godziny. Czy to aż tak znaczące stanowisko, wymagające takiego składu komisji konkursowej? – pyta prezydent Renkiewicz.

Prezydent Suwałk uważa, że w wielu wypadkach kuratorzy upierają się przy funkcjonowaniu szkół, których utrzymanie nie ma żadnej zasadności, także ekonomicznej. Dla przykładu w gminie Łomża czterech uczniów uczonych jest przez ośmiu pedagogów.

- Samorządowcy zgodziliby się na takie rozwiązanie pod jednym warunkiem. Gdy państwo sfinansuje wynagrodzenia tych pedagogów – wyjaśnia.

Cała rozmowa z Czesławem Renkiewiczem w wideo poniżej:

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Zanim edukacja zacznie stawać się fundamentem trwałego rozwoju trzeba ją oddzielić od partyjniactwa. Czy to jest możliwe?

w.potega@neostrada.pl, 2017-11-08 09:32:10 odpowiedz

Do Jolik: Część samorządów dokłada do oświaty, ale są też i takie, które niestety żyją z subwencji oświatowej traktując ją jak kroplówkę, bez której finanse gminy byłyby zerowe. Po reformie z 1999 r. było widać, że samorządy zadbały o szkoły, remontując je, ocieplając, wyposażając itd. Jednak od 200...4 r., czyli od chwili przystąpienia do Wspólnoty Europejskiej, samorządowcy myślą wyłącznie o wygraniu wyborów i kolejnej kadencji, stąd budowa aquaparków, basenów, ścieżek rowerowych, fontann itd. Niestety dzieje się to często kosztem subwencji oświatowej, bo jest ona częścią subwencji ogólnej, a te pieniądze nie są znaczone. rozwiń

Luter, 2017-11-07 22:43:27 odpowiedz

...ale mi nowina i zdziwienie... przecież takie sytuacje mają miejsce w naszej Radzie... brak komunikacji....

yeti, 2017-11-07 21:17:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE