• PARTNERZY PORTALU

Prezydium KEP, lekcje religii: Zaniechanie finansowania religii przez państwo obciąży rodziców

• Nawet podczas zaborów, religia znajdowała się w wykazie przedmiotów nauczania.
• Należy wziąć pod uwagę wolę rodziców i uczniów, którzy chcą nauki religii w szkołach w obecnej formie.
• Nauczanie religii w publicznym systemie oświaty ma miejsce w wielu krajach Europy i jest ono finansowane ze środków publicznych.
Prezydium KEP, lekcje religii: Zaniechanie finansowania religii przez państwo obciąży rodziców
Nauczanie religii w polskiej szkole wpisuje się w długą historię polskiej edukacji (fot.pixabay.com)

Nauczanie religii w szkole wpisuje się w długą historię polskiej edukacji - podkreśla prezydium Konferencji Episkopatu Polski (KEP) w komunikacie przekazanym w związku z obywatelskim projektem noweli ustawy o systemie oświaty, który zakłada zaniechanie finansowania lekcji religii w szkołach z budżetu państwa.

W ubiegłym tygodniu Sejm skierował do dalszych prac w komisji obywatelski projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Wcześniej PiS wycofało wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Czytaj też: Lekcje religii będą dalej finansowane z budżetu państwa

Pod obywatelskim projektem nowelizacji dotyczącym zaniechania finansowania lekcji religii zebrano ponad 150 tys. podpisów osób popierających tę inicjatywę. Został on złożony w Sejmie pod koniec ubiegłej kadencji. Ponieważ w przypadku projektów obywatelskich nie obowiązuje zasada dyskontynuacji, dlatego projektem dotyczącym zaniechania finansowania religii zajął się Sejm obecnej kadencji.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski przypomina przy tej okazji, że nauczanie religii w polskiej szkole wpisuje się w długą historię polskiej edukacji.

Czytaj też: Lekcje religii i etyki. Ważne informacje dla szkół i przedszkoli

"Mimo wielu różnych przeszkód, nawet podczas zaborów, religia znajdowała się w wykazie przedmiotów nauczania. Wyjątek stanowi około 30-letni okres w czasie rządów władz komunistycznych w Polsce" - czytamy w komunikacie.

Podkreślono w nim, że dzisiaj Kościół może bez przeszkód prowadzić nauczanie religii w szkołach. "minęły czasy zmagań o swobodę katechizacji. Wielu z nas pamięta, ile to kosztowało ofiar i odwagi ze strony społeczeństwa katolickiego w naszym kraju. Poprzez przywrócenie nauczania religii w szkole została naprawiona jedna z krzywd, która spotkała ludzi wierzących w czasach systemu totalitarnego" - zaznacza prezydium KEP.

Odnosząc się do opinii obywateli podpisanych pod projektem, zaznaczono, że należy wziąć pod uwagę wolę kilku milionów rodziców i uczniów, którzy chcą nauki religii w szkołach w obecnej formie i na obowiązujących zasadach. Zgodnie z danymi przekazanymi przez diecezje do Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, w roku szkolnym 2014/2015 w lekcjach religii uczestniczyło ponad 87 proc. dzieci i młodzieży.

"Biorąc pod uwagę fakt, iż lekcje religii jako przedmiot nieobowiązkowy są organizowane na życzenie rodziców lub pełnoletnich uczniów, na mocy art. 53 ust. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, należy stwierdzić, że nauczanie religii jest odpowiedzią na rzeczywistą potrzebę obywateli i stanowi poszanowanie konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48)" - przypomniano w komunikacie.

Odnosząc się do finansowania lekcji religii i związków wyznaniowych z budżetu państwa, prezydium KEP podkreśla, że ono "nie tylko nie stanowi naruszenia konstytucyjnej zasady bezstronności władz publicznych, ale jest formą realizowania zasady współdziałania Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz państwa dla dobra człowieka i dobra wspólnego (art. 25 ust. 3 Konstytucji RP)".

 


KOMENTARZE (12)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do PiS dusia.: Chyba troche przesadzasz...! sam hejt - zero argumentów...
no i najważniejsze..: to także Twój kraj...Twoje gniazdo...wiesz..?

WK-wrocek , 2016-02-04 10:40:02 odpowiedz

Do chyba oddciązy: Niestety muszę się zgodzić z wieloma aspektami tej wypowiedzi. Dla przykładu: godzin religii w gimnazjum jest 6 (zazwyczaj 2 godziny w roczniku), informatyki 2 godziny w cyklu (zazwyczaj po 1 godzinie w pierwszej i drugiej klasie i koniec). Czyli programowania nie da się uczyć w g...imnazjum, bo nie ma na to zwyczajnie czasu. Nawet porządnej prezentacji się nie nauczy. Generalnie nie mam nic przeciwko nauce religii w szkole, bo takie jest prawo rodziców - jeśli chcą, proszę bardzo - ale powinien jej uczyć nauczyciel, a nie ksiądz, zakonnica, lama, rabin, czy imam. Chociaż uważam, że prawdziwą wiarę powinno się wynosić z domu, a nie ze szkoły, z której wynosimy wiedzę. Poszukiwania absolutu są dla wielu ludzi jedną z najważniejszych rzeczy w życiu. Nie można jednak mylić religii z teologią. Przedmiot w szkole, to nauka jakichś tam tradycji, obrzędowości, klepania formułek i temu podobnych mało wiarygodnych historycznie opowieści. Rodzice mają do tego prawo, czy są wyznania katolickiego, prawosławnego, czy wkrótce muzułmańskiego. Nie ma to nic wspólnego z nauką wiary, dlatego chodzi o pieniądze. Jak twierdzą sami teolodzy katoliccy, Bóg to siła, dzięki której wszystko istnieje. I tyle. Nikt nie wie co to jest. To Bóg, na którego nie możesz liczyć, więc musisz liczyć tylko na siebie. rozwiń

kiep, 2016-02-03 23:44:43 odpowiedz

Historia mówi, że kościół katolicki nauczał wiary ZA DARMO, a teraz żąda etatów, ZUSu, domów starości dla biskupów w marmurach i antykach, ośrodków dla uzależnionych, alimentów dla dzieci, emerytur, odpraw, posad generalskich, oraz etatów bez żołnierzy.

trzeźwo, 2016-02-03 08:01:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE