PARTNER PORTALU
  • BGK

Prof. Jeżowski o istocie reformy edukacyjnej i likwidacji gimnazjów: Wyście nam zrobili źle, my wam jeszcze gorzej

  • Włodzimierz Kaleta    6 lipca 2016 - 13:47
Prof. Jeżowski o istocie reformy edukacyjnej i likwidacji gimnazjów: Wyście nam zrobili źle, my wam jeszcze gorzej

Założenia reformy zostały wypracowane w gabinetach ministerialnych, natomiast wszystkie spotkania, organizowane debaty były zasłoną, mającą pokazać, że prowadzimy konsultacje, ale tak naprawdę dobrze wiemy, co mamy robić - mówi PortalSamorządowy.pl Antoni Jeżowski z Instytutu Badań w Oświacie /Fot.WK/

– Mówienie obecnie o reformie edukacji jest nadużyciem. Trudno bowiem mówić o reformie w sytuacji, kiedy próbuje się zawrócić system po to, by wprowadzić go ponownie w koleiny, w których już dawniej był. Cofamy edukację do rozwiązań z przeszłości, które w ocenie obecnie rządzących polityków były dobre – mówi dla PortalSamorządowy.pl Antoni Jeżowski z Instytutu Badań w Oświacie, profesor PWSZ w Głogowie, doświadczony nauczyciel, dyrektor szkoły i samorządowiec.




Zaskoczyła pana decyzja MEN o wygaszaniu, jak to ujęła szefowa resortu edukacji Anna Zalewska, gimnazjów?

Prof. Antoni Jeżowski: – Najbardziej zaskoczył mnie sposób przekazania pomysłu reform w oświacie przez panią minister. Nie byłem wprawdzie w Toruniu, ale zapoznałem się, na ile mogłem, z opiniami uczestników tego spotkania. Opierając się na ich relacjach nie znalazłem, w tym co powiedziała pani minister Zalewska, ani jednego mądrego, rozsądnego argumentu na rzecz ucznia.  Rozumiem, że jest to przede wszystkim decyzja polityczna, w której chodzi o to by pokazać, że to co zrobiono wcześniej było złe i my to zrobimy inaczej, czyli tak, jak było kiedyś.

Nie znalazłem żadnych argumentów dotyczących uwzględnienia w edukacji procesów rozwojowych u dziecka, kwestii adaptacyjnych i wielu innych. Uważam, że mówienie o tym, że wydłuża się liceum skracając jednocześnie cały cykl kształcenia średniego w niższej szkole średniej, to znaczy gimnazjum oraz wyższej, czyli liceum z sześciu do 4 lat jest akurat działaniem zupełnie odwrotnym od tego, co polskiej szkole jest najbardziej potrzebne.

Czy minister Zalewska wzięła pod uwagę jakieś argumenty, których tak wiele przekazali samorządowcy podczas ogólnopolskiej debaty na temat przyszłości krajowej oświaty?

– Niestety, nie. Mam wrażenie, że minister Zalewska nie wzięła pod uwagę żadnych argumentów, także tych, zgłaszanych podczas regionalnych spotkań, które były prowadzone w województwach. Głosy te nie miały jakiegokolwiek przełożenia na to, co ostatecznie opublikowano. Założenia reformy zostały wypracowane w gabinetach ministerialnych, natomiast wszystkie spotkania, organizowane debaty były zasłoną, mającą pokazać, że prowadzimy konsultacje, ale tak naprawdę dobrze wiemy, co mamy robić.
 
Czyli, jak pan powiedział, wrócić w oświacie do dawnego układu?

– Przyznaję, że tego akurat rzeczywiście nie rozumiem. Jest to przecież układ wypracowany w czasach PRL-u i co ciekawe, już wówczas rozumiano konieczność przedłużania kształcenia, wydłużając naukę do klasy ósmej. Niestety, potem to wszystko upadło, ale wystarczy przeczytać raporty o stanie oświaty, które w tamtych latach przygotowali znakomici polscy pedagodzy, wskazujące na potrzebę wydłużenia okresu kształcenia. 

Czytaj też: Likwidacja gimnazjów, ZPN: Nauczyciele nie dają sobie zamknąć ust Kartą nauczyciela

W tej chwili, tak naprawdę, mamy do czynienia ze skróceniem szkoły podstawowej do czterech lat, bo jak wyczytałem na stronie ministerstwa klasy 5,6,7,8 to będzie kształcenie gimnazjalne. Jest to co najmniej zaskakujące.

Uważa pan, że obecna reforma w oświacie nie wpłynie na zauważalny, pozytywny skok edukacyjny w szkołach?

– Wracamy do starych rozwiązań. Zastanawiam się tylko, po co w takim razie zburzyliśmy tamten system? Może był on naprawdę dobry i trzeba było go nie ruszać? Pani minister powiedziała mi ostatnio, że jestem złośliwy, zatem utrzymuję się w tej konwencji. 









KOMENTARZE (30)

  • AnnLaurie , 2016-08-21 09:40:07

    Do Hant: A dlaczego 500+tak wszystkich kuje w oczy? Cholera mam dzieci to środki finansowe muszą być. Mieszkaja ludzie w innych krajach i dostają socjalne i pomoc u nas jak można pomóc to PATOLOGIA???! Druga sprawa w gimnazjach pracuje się źle (moje zdanie, nla j.ang w gim.) Muszę nadrabiać materi...ał z podstawówki bo podstaw dzieciaki nie znają, jest masakra. Pierwsza klasa to tak naprawdę 7kl SP. Nauczyciele nie panują nad dzieciakami, brak wiedzy i dyscypliny skutkuje bałaganem. Chętnie popracuje dłużej w godnych warunkach, tylko że tego ustawa nie gwarantuje. Łatwo wszystkim mówić jak w gimnazjum nie uczą. Niech będzie kontynuacja programów, a nie powtórka powtórki.  rozwiń
  • kedyw, 2016-07-09 14:50:37

    Do jużtam: Odeszło w bardzo złą strone: niekompetencji, autorytaryzmu, etatyzmu, walki z samorządem i całym demokratycznym światem. Dojna zmiana
  • Hant, 2016-07-09 11:27:55

    Do rodzic szóstoklasisty: jak jest zespół tj. sp i gimnazjum to odejdzie jeden rocznik. Wiec dzięki może nie będą musiały uczuć się w systemie zmianowym.



NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: