Program "Owoce w szkole": 18 mln euro dla polskich szkół na owoce w przyszłym roku szkolnym

Komitet zarządzający programem "Owoce w szkole" przegłosował jakie kwoty w roku szkolnym 2015/16 otrzymają szkoły na owoce.
Program "Owoce w szkole": 18 mln euro dla polskich szkół na owoce w przyszłym roku szkolnym
Polska jest trzecim, po Niemczech i Włoszech, beneficjentem programu "Owoce w szkole" (fot.flickr.com/torbakhopper)

W przyszłym roku szkolnym zostanie wydanych 18 mln euro na program "Owoce w szkole" w Polsce. 88 proc. tej kwoty będzie pochodziło z funduszy unijnych.

Jak podała Komisja Europejska komitet zarządzający programem przegłosował jakie kwoty w roku szkolnym 2015/16 otrzymają poszczególne kraje. Jego decyzja musi zostać jeszcze formalnie przyjęta przez KE. Cały program jest wart 150 mln euro. Może z niego skorzystać do 12 milionów dzieci w 25 spośród 28 krajów UE.

W przyszłym roku najwięcej pieniędzy trafi do Niemiec (niecałe 30 mln euro), Włoch (26,9 mln), Polski (18,1 mln), Francji (15 mln) i Hiszpanii (11,5 mln). Część przyznanych każdemu krajowi środków, od 10 do 25 proc., pochodzi z budżetów narodowych lub od podmiotów prywatnych. Łącznie jest to 32 mln euro. W przypadku Polski unijne finansowanie będzie stanowiło 88 proc. całej kwoty.

Czytaj też: Bezpłatne owoce także dla przedszkoli i domów dziecka

W zeszłym roku na program "Owoce w szkole" Polska otrzymała 20,5 mln euro.

Fundusze z tego programu mogą być przeznaczone nie tylko na dystrybucję owoców i warzyw w szkołach, ale także na "towarzyszące środki edukacyjne". Mają one na celu zwiększenie konsumpcji owoców i warzyw oraz kształtowanie zdrowszych nawyków żywieniowych.

Program "Owoce w szkole" istnieje od 2009 r. W ramach reformy Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020 w poprzedniej edycji programu jego środki zwiększono z 90 do 150 mln euro.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Stracone pieniądze.

coijak, 2015-03-19 09:15:17 odpowiedz

Powinno się zbadać skład chemiczny serwowanych owoców i warzyw. Mój znajomy sadownik nie zje ani jednego jabłka bo wie czym są nafaszerowane. Kilkakrotne opryski w dawce dużo większej od zalecanej (aby skutecznie działały), nie przestrzeganie terminów karencji, wszystko to sprawia, że jabłka polskie... nie nadają się do spożycia bez obróbki. rozwiń

olo, 2015-03-18 11:04:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE