Protest i nadzwyczajna sesja

Kontrowersyjne plany likwidacji szkoły rolniczej w Radomiu i połączenia dwóch miejscowych liceów z gimnazjami będą głównym tematem nadzwyczajnej sesji rady miejskiej. Tuż po niej w szkole rolniczej będzie całonocny protest.
Protest i nadzwyczajna sesja
Władze Radomia planują połączenie od przyszłego roku szkolnego dwóch liceów z dwoma gimnazjami oraz wygaszenie Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej.

Magistrat tłumaczy to optymalizacją wykorzystania budynków szkolnych, oszczędnościami związanymi z ich użytkowaniem oraz prognozowanym na najbliższe lata niżem demograficznym, który ma dotknąć szkoły ponadgimnazjalne.

Plany reorganizacji w radomskiej oświacie budzą wiele emocji wśród uczniów oraz nauczycieli szkół wytypowanych do zmian. Kilka dni wcześniej protestowali uczniowie IX i X LO. Na poniedziałek wieczorem protest zapowiadają uczniowie Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej. Opiekę nad nimi mają sprawować w tym czasie nauczyciele i rodzice. Jak powiedział jeden z uczniów szkoły, protestujący chcą w ten sposób podkreślić swoje niezadowolenie z planów władz miasta.

Do protestu zgłosiło się 120 uczniów. Jednak - jak zapewniła jedna z nauczycielek Ewa Stupnicka - warunkiem przystąpienia do akcji protestacyjnej będzie pisemna zgoda rodziców.

Protestujący zamierzają noc z poniedziałku na wtorek spędzić w sali gimnastycznej. W tym czasie wyświetlane będą filmy edukacyjne, m.in. dotyczące strajków i protestów w historii Polski.

Niezadowolenie z planów władz Radomia wyrazili także na poniedziałkowej konferencji prasowej opozycyjni radni (w Radomiu rządzi koalicja PiS i PSL).

Wcześniej spotkali się oni z prezydentem Radomia. Jednak - jak relacjonował dziennikarzom radny SLD Bohdan Karaś - szybko opuścili spotkanie, ponieważ "w czasie tego spotkania zostali obrażeni".

Według radnego PO Piotra Szprendałowicza prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak "zarzucił radnym nieuczciwość", kiedy mówili, że nie mają informacji na temat planowanych w oświacie zmian.

Radny PO Wiesław Wędzonka powiedział, że radni zastanawiają się nad referendum ws. odwołania prezydenta miasta. - My wiemy, że w chwili obecnej, na ten czas, prawo nam na to nie zezwala, natomiast pewnie będziemy czynić przygotowania, by takie kroki podjąć - powiedział Wędzonka.

Według Ryszardy Kitowskiej z biura prasowego radomskiego magistratu, prezydent przekazał radnym dane liczbowe dotyczące planowanych zmian. Informacje te udostępnione będą - według niej - także na poniedziałkowej sesji rady miejskiej. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE