Protesty ws. cięć w krakowskiej oświacie

Zwiększenia nakładów na edukację będą się domagali uczestnicy wtorkowej demonstracji pod Urzędem Miasta Krakowa. Według Związku Nauczycielstwa Polskiego dzieci nie mogą być ofiarami kryzysu miejskich finansów.
Protesty ws. cięć w krakowskiej oświacie
- Państwo nie może się wyzbywać odpowiedzialności za publiczną edukację. Nie ma naszej zgody na jej niszczenie ani przyzwolenia na traktowanie edukacji jako kosztu, który próbuje się zmniejszać, a w końcu traktować jako towar na sprzedaż - mówiła w piątek na konferencji prasowej prezes Zarządu Okręgu Małopolskiego ZNP Grażyna Ralska.

Związkowcy podkreślają, że wprowadzone w Krakowie 10 proc. cięcia w budżetach placówek oświatowych uniemożliwiają im realizację zadań statutowych, a dalsze oszczędności są niedopuszczalne, bo już teraz brakuje pieniędzy na pomoce naukowe, książki do bibliotek czy zakup środków czystości.

- Mówimy "nie" nieprzemyślanym zmianom w krakowskiej oświacie - powiedziała wiceprezes zarządu małopolskiego ZNP Barbara Bohosiewicz.

Władze Krakowa (zabierz głos/oceń prezydenta) chcą zracjonalizować sieć placówek oświatowych, zreorganizować szkolne stołówki, zmniejszyć liczbę etatów w przedszkolach. Prezydent miasta anulował zarządzenie, które regulowało liczbę zatrudnionych w szkołach pracowników obsługi, teraz to sami dyrektorzy mają decydować, ilu woźnych, sekretarek czy kucharek potrzebują.

Po reorganizacji szkolnych stołówek, ich prowadzeniem mieliby zajmować się ich pracownicy, jeśli założyliby własną działalność gospodarczą albo firmy zewnętrzne. Tą zmianę prezydent Krakowa na razie wstrzymał.

Rodzice, którzy sprzeciwiają się zmianom jednoczą się na portalach społecznościowych. Część z nich zawiązała Krakowskie Forum Rad Rodziców, które chce odwołania odpowiedzialnej za edukację wiceprezydent Anny Okońskiej - Walkowicz. Powstało także Forum Rodziców Przyjaciół Przedszkoli Samorządowych.

- Zmiany muszą następować, ale chcielibyśmy, żeby były one ewolucyjne, a nie rewolucyjne i przeprowadzone po konsultacjach społecznych, z namysłem i po wyliczeniu kosztów - podkreśliła Ralska.

- Reformy mają czemuś służyć. Musi być jasno określony cel. Jeżeli u podstaw zmian jest brak pieniędzy lub ich przeznaczanie na inne, bywa często, że mniej istotne niż edukacja cele, to będziemy przeciwni. My będziemy wspierać reformy, które mają sens, a w ostatnim czasie są one determinowane brakiem pieniędzy - powiedział prezes oddziału ZNP Kraków - Podgórze Witold Woźniak.

Podczas wtorkowego protestu przed magistratem związkowcy i rodzice będą się domagali zwiększenia nakładów na edukację. Petycję w tej sprawie chcą przekazać prezydentowi, przewodniczącemu Rady Miasta Krakowa i przewodniczącej Komisji Edukacji. Organizatorami protestu są ZNP i NSZZ "Solidarność".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.