Przed Sejmem pikieta przeciw reformie edukacji

• Pod hasłem "Nie dla chaosu w szkole" kilkuset nauczycieli, rodziców, przedstawicieli organizacji pozarządowych, ekspertów i pracowników akademickich protestowało.
• Chcą odwołania zapowiedzianej reformy edukacji, w tym likwidacji gimnazjów.
Przed Sejmem pikieta przeciw reformie edukacji
Protestowano pod hasłem "Nie dla chaosu w szkole" (Sejm, fot.wikipedia.org/Kpalion)

Przeciw reformie edukacji odbył się także "Mroczny protest" w Łodzi w Łodzi w pasażu Schillera.

Według protestujących, planowane wprowadzenie w życie reformy grozi pogorszeniem jakości edukacji i jest wymierzone przeciwko uczniom i nauczycielom.

Zgromadzeni przed Sejmem mieli z sobą flagi, trąbki i transparenty. Na jednym z nich można było przeczytać: "Robert Lewandowski uczył się w gimnazjum". Część protestujących miało długie papierowe nosy, jak sami je nazywali - nosy Pinokia. Skandowali: "Zalewska kłamie".

"Kilka godzin temu pani premier, podsumowując rok rządów, stwierdziła, że ten rząd będzie budował szkołę dobrą, bezpieczną. Więc my przyszliśmy dziś przed Sejm, by powiedzieć parlamentarzystom, że dobra i bezpieczna szkoła już jest, że stworzyło ją kilkaset tysięcy nauczycieli, rodziców, samorządowców swoim wysiłkiem, zaangażowaniem. Pani premier, niczego nie trzeba tworzyć, my to już mamy. Nie niszczcie, nie burzcie tego, co już zbudowano" - powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Jak mówił, polska szkoła jest przedmiotem podziwu, zazdrości w innych krajach.

"Jeśli polska szkoła dziś czegoś potrzebuje, to spokoju i dobrego ministra edukacji. Dziś nie ma ani jednego, ani drugiego" - ocenił prezes ZNP.

W imieniu rodziców głos zabrała Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice przeciw reformie edukacji". "Pani minister powołuje się na głos rodziców, na nasz głos, mówiąc, że to my chcemy tej reformy. Pani minister, my tej reformy nie chcemy. My nie chcemy, by nasze dzieci uczyły się z pisanych na kolanie podręczników, nie chcemy, żeby nasze dzieci uczyły się w szkole zapatrzonej na przeszłość, a nie w przyszłość. Chcemy dla naszych dzieci nowoczesnej, spokojnej, przewidywalnej szkoły. Ministerstwo Edukacji nam to w tej chwili burzy" - powiedziała.

Nawiązała do hasła reformy "Dobra szkoła". "Żadna zmiana, która krzywdzi nasze dzieci, nie może się nazywać dobrą" - podkreśliła.

Posłanka Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej oceniła, że "największą wadą tej reformy jest to, że nie wiemy, po co ona jest, i że opiera się na kłamstwie". "Ilość kłamstw, którymi posługuje się PiS, przekracza wszelkie normy" - powiedziała. "Kłamie, kiedy mówi, że większość Polaków popiera reformę. Wiemy, że według ostatnich badań poparcie dla reformy spadło z 67,8 proc. do 47,7 proc. Mamy spadek o 20 punktów procentowych w ciągu roku. Za to sprzeciw wobec reformy wzrósł z 26 do 48 proc. Polacy powoli nie chcą tej reformy, zaczynają rozumieć, że ta reforma nie ma sensu" - zaznaczyła.

Elżbieta Gapińska (PO) mówiła zaś, że polska szkoła ma dość rewolucji, chce tylko ewolucyjnych zmian. "Mam nadzieję, że nie spełni się ten lapsus minister Zalewskiej, gdy powiedziała na komisji, że potrzebuje 13 lat, by wykończyć polska oświatę. Oby to nie były prorocze słowa" - mówiła.

Młodzi nauczyciele Justyna Drath z partii "Razem" i Andrzej Sierawski z koalicji "Nie dla chaosu w szkole" apelowali do PiS o wycofanie się z reformy.

"Wiem, że każdy ma prawo do błędu, a uczeń do nieprzygotowania. Jeśli uczeń jest nieprzygotowany, to zgłasza je przed lekcją, jeśli nie zgłosi go na czas, dostaje jedynkę, ponosi konsekwencje. Reforma nie jest przygotowana, a PiS dalej brnie w zaparte i udaje, że nic się nie dzieje" - powiedziała Drath.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

@w.potega@neostrada.pl "Potrzebujemy dużej zmiany najpierw w opisie funkcji szkół XXI wieku i funkcji nauczycieli, a potem we wdrażaniu jakościowych zmian pedagogicznych, już dawno w świecie zdefiniowanych." Dlatego wymiana awanturników, roszczeniowców ( nauczycieli uliczników - demonstr...antów ) na nauczycieli już dawno w świecie zdefiniowanych jest konieczna. Gimnazja do likwidacji ! ( co jest zgodne z dobrem dzieci i wolą rodziców ). rozwiń

ulicznicy na ulicę!, 2016-11-16 20:40:51 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl: Zgadzam się.

Jola, 2016-11-16 11:03:04 odpowiedz

To co proponuje pani Zalewska nie jest reformą. Podstawa programowa też nie ma nic do rzeczy. Można ją napisać niczego nie zmieniając. Podręczniki były ważne, gdy druk wynaleziono, a nie wszystkich było stać na posiadanie książek. Dziś są lepsze źródła informacji niemal na każdy temat w każdym czasi...e i miejscu, akurat przez uczniów podejmowany. Uczniowie powinni uczyć się praktycznie, badając i eksperymentując, zajmując się sprawami z życia realnego wziętymi. To jest ta oczekiwana modernizacja pracy szkół. To co nazywaliśmy dotychczas historią było propagandą i dlatego nie wiemy, dlaczego Wołyń sprowokowaliśmy? Dodanie lekcji historycznej propagandy będzie traceniem czasu. Im szybciej PIS podziękuje pani Zalewskiej tym będziemy mieć więcej szans na uruchomienie modernizacji pracy szkół. Modernizacja pracy szkół, to zastąpienie straszenia egzaminami zainteresowywaniem rozwiązywaniem problemów praktycznych, z wykorzystywaniem matematyki, programowania, eksperymentowania, działań praktycznych. Potrzebujemy dużej zmiany najpierw w opisie funkcji szkół XXI wieku i funkcji nauczycieli, a potem we wdrażaniu jakościowych zmian pedagogicznych, już dawno w świecie zdefiniowanych. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-11-16 10:55:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE