Przedszkola powszechne, a jednak nie

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 28-03-2012
  • drukuj
Kryteria rekrutacji do przedszkoli to fikcja. Jedynie dyrektor placówki wie, dlaczego jedno dziecko jest przyjęte, a inne nie.
Przedszkola powszechne, a jednak nie
Według przepisów wszystkie dzieci od trzech do sześciu lat mają prawo do korzystania z usług przedszkola – podaje „Rzeczpospolita”.

Odmowa przyjęcia może wynikać z braku miejsc czy możliwości zapewnienia opieki.. Praktyka jest taka, że wiele dzieci w dużych miastach nie dostaje się do przedszkola.

Dodatkowe – choć bezprawne – kryteria i elektroniczna rekrutacja nie gwarantują sprawiedliwego przydziału miejsc.

Czytaj też: Od przedszkola uczą bezprawia

Kto zatem decyduje, które z nich będzie miało prawo być przedszkolakiem? Dyrektor. Tymczasem warunki rekrutacji, aby respektowały zasadę powszechności, muszą być sprecyzowane przez ustawę lub rozporządzenie. One mogą wskazać, kto ma pierwszeństwo. Ministerstwo Edukacji jednak nie potrafi tego zrozumieć.

Szybkie uregulowanie zasad przyjęć do przedszkoli jest o tyle ważne, że od decyzji dyrektora placówki nie przysługuje odwołanie. Z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że odmowa przyjęcia nie podlega ich kontroli – pisze „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU