Przedszkolaki też będą jeść jabłka. ZNP apeluje do ministra

Związek Nauczycielstwa Polskiego zwrócił się do ministra rolnictwa Marka Sawickiego z wnioskiem o objęcie przedszkoli programem "Owoce w szkole". Do tej pory program realizowano w szkołach podstawowych.
Przedszkolaki też będą jeść jabłka. ZNP apeluje do ministra

Według ZNP, włączenie przedszkoli do programu "Owoce w szkole" ułatwi przedszkolakom nabywanie zdrowych nawyków żywieniowych i będzie kształtować postawę obywatelską.

Akcja jest pomysłem ZNP na zagospodarowanie owoców objętych rosyjskim embargiem na import produktów rolnych z UE i USA, w tym jabłek, których Polska jest obecnie największym eksporterem na świecie.

Czytaj też:  Kanapki i owoce zamiast słodyczy w szkolnych sklepikach

"W związku z akcją społeczną Jedz jabłka, jaka pojawiła się w wyniku rosyjskiego embargo nałożonego na polskie owoce, Związek Nauczycielstwa Polskiego wnosi o rozszerzenie programu Owoce w szkole" - napisał prezes ZNP Sławomir Broniarz w liście do ministerstwa rolnictwa. Jak podkreślił, "celem tego programu jest trwała zmiana nawyków żywieniowych dzieci poprzez zwiększenie udziału owoców i warzyw w ich codziennej diecie oraz propagowanie zdrowego trybu życia". Obecnie program obejmuje dzieci w klasach I-III szkół podstawowych.

Broniarz przekonuje ponadto, że rozwiązanie to wpłynie korzystnie także na same dzieci. Jak podkreśla prezes ZNP, przedszkolakom i uczniom trzeba wytłumaczyć, że jedząc jabłka wspierają polskich producentów żywności.

Czytaj też:  Owoce wyprą słodycze ze szkół?

"Jestem przekonany, że ta inicjatywa wpłynie na kształtowanie kompetencji społecznych i obywatelskich najmłodszych Polaków, rozumianych m.in. jako zdolność do zaangażowania wraz z innymi ludźmi w działania publiczne czy wykazywania solidarności i zainteresowania rozwiązaniem problemów stojących przed daną społecznością. Akcja Jedz jabłka w szkole i przedszkolu może stać się dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych interesującą lekcją obywatelską, a dla dzieci w wieku przedszkolnym pierwszym doświadczeniem w kształtowaniu świadomości obywatelskiej" - napisano w przesłanym oświadczeniu.

Z programu "Owoce w szkole" w 2013 r. skorzystało ok. 950 tys. dzieci z ok. 10 tys. szkół podstawowych. Uczniowie dostają za darmo m.in. jabłka, gruszki, marchew, paprykę i mogą pić soki owocowo-warzywne. W sumie produkty te otrzymuje 86 proc. dzieci z klas I-III szkół podstawowych. Budżet na ten cel wynosi dla Polski 12 mln euro, w tym ok. 9 mln euro pochodzi z budżetu UE. Resztę dokłada budżet krajowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja proponuje oprócz jabłek, kalarepę, kapustę, paprykę,gruszkę, marchewkę, selerka,śliweczkę, i inne owoce i warzywka niechciane przez Rosjan, a także szczaw i mirabelki. Kto za to zapłaci? hodowca producent czy biedny rodzic.Na zdrowie!

A, 2014-08-13 06:43:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE