Przedszkolaków przybędzie, miejsc dla nich nie

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 07-06-2011
  • drukuj
Największe oblężenie czeka przedszkola w latach 2019-2020. Może wtedy zabraknąć w nich aż 330 tys. miejsc.
Przedszkolaków przybędzie, miejsc dla nich nie

Najbliższe lata są wyzwaniem dla przedszkoli, które będą przeżywały napływ dzieci. Według prognoz demograficznych w 2017 r. w całym kraju będzie 1,05 mln dzieci w wieku przedszkolnym (trzy – pięć lat). To najwięcej od 1989 r. Obecnie w przedszkolach jest ponad 720 tys. dzieci.

Eksperci tłumaczą to zjawisko tzw. echem wyżu demograficznego z lat 80., gdy rodziło się rocznie ok. 800 tys. dzieci. Największe oblężenie przedszkola mają przeżywać w latach 2019-2020.

Wtedy najbardziej będzie w nich brakować miejsc. W całym kraju może być ich wówczas za mało aż o 330 tys. A jeśli nie zaczną powstawać nowe placówki, to wychowaniem przedszkolnym uda się objąć jedynie ok. 75 proc. dzieci.

Polsce może więc być trudno wywiązać się z unijnego zobowiązania, by do 2020 r. w krajach członkowskich w przedszkolach było co najmniej 95 proc. dzieci, które nie osiągnęły wieku szkolnego, a skończyły cztery lata.

Bo po 2020 r. przedszkola zaczną pustoszeć. Prognozy mówią, że do 2035 r. liczba maluchów spadnie o 26 proc. w stosunku do obecnej.

Największy problem z miejscami w przedszkolach będą miały Mazowsze (brak 54 tys. miejsc), Małopolska i Pomorze (po ok. 31 tys.). Problemów z zapisaniem dziecka do przedszkola nie będzie natomiast np. w Świętokrzyskiem, gdzie systematycznie spada liczba dzieci. – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.