Przedszkolanka straciła pracę przez oddanie szpiku

• Państwowa Inspekcja Pracy w Gdańsku sprawdza przedszkole w Karczemkach pod Gdańskiem.
• Dyrekcja miała nie pozwolić nauczycielce na zwolnienie się w celu oddania szpiku dla osoby chorej na białaczkę.
Przedszkolanka straciła pracę przez oddanie szpiku
Przedszkolanka została zwolniona, bo chciała wziąć wolne w celu oddania szpiku kostnego (Fot. Pixabay)

Chodzi o sprawę przedszkolanki. Kobieta miała stracić pracę po tym, jak poinformowała dyrekcję, że przez dwa dni we wrześniu nie będzie jej w przedszkolu, bo wyjeżdża oddać szpik kostny dla osoby chorej na białaczkę.

Dyrektorka Publicznego Twórczego Przedszkola Językowo-Artystycznego KidsLab w Karczemkach miała powiedzieć nauczycielce, że nie może na to pozwolić, bo gdyby każdy pracownik chciał zostać dawcą, zostałaby bez kadry.

Okręgowy Inspektorat Pracy zainteresował się kwestią legalności zatrudnienia przedszkolanki. Z relacji przedszkolanki wynika, że pracę w przedszkolu zaczęła 1 września, umowę miała podpisać 4 dni później. Jednak do tego nie doszło.

Dyrektor placówki tłumaczyła, że przedszkolanka "nie została dopuszczona do pracy, a jedynie pod nadzorem innych nauczycieli zatrudnionych w przedszkolu świadczyła pomoc w sprawowaniu opieki nad dziećmi" na podstawie umowy zlecenia. 1 września weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy, która nakazuje zawarcie umowy o pracę na piśmie przed dopuszczeniem pracownika do pracy.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do bk:
powiedz to temu choremu , który czeka na leczenie: niech poczeka do wakacji i nie umiera , bo dawca teraz nie ma czasu. Obyś sam nie musiał czekać do wakacji....

malina, 2016-09-27 08:02:42 odpowiedz

Z tego wynika, że w Polsce lepiej nie oddawać szpiku a taką kampanie robią, żeby pomóc

Paul , 2016-09-26 15:07:21 odpowiedz

Może powinna to zrobić w czasie wolnym tj. podczas wakacji? Musiała akurat w trakcie roku szkolnego?

bk, 2016-09-26 11:52:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU