Przedszkole - biznes czy edukacja?

  • zamojska.com (dacz)
  • 26-10-2011
  • drukuj
- Chcemy, aby nasze dzieci za odpłatnością miały dodatkowe zajęcia w przedszkolu - deklarowała grupa rodziców z Zamościa. - W przedszkolach samorządowych nie ma miejsca na komercję czy segregację uczniów - odpowiadał szef zamojskiej oświaty dr Kazimierz Chrzanowski.
Przedszkole - biznes czy edukacja?
Do prezydenta Marcina Zamoyskiego i dyrektora Wydziału Edukacji zamojskiego magistratu Kazimierza Chrzanowskiego przybyła w październiku grupa około 20 rodziców.

- Chcemy zapewnić naszym dzieciom lepszy start przez organizowanie im dodatkowych płatnych zajęć z rytmiki, języka angielskiego czy tańca towarzyskiego. Natomiast władze miasta twierdzą, że już to mamy za darmo zagwarantowane w pakiecie oferowanym przez miasto. Jednak chcielibyśmy wobec tego, by nasze dzieci miały jeszcze dodatkowe godziny tak, by nasze dzieci miały jak najlepsze umiejętności i szanse, bo dobrze wiemy, że te podstawowe zajęcia, które oferuje nam państwo, są niewystarczające - powiedział nam Bogdan Jagielski, występujący w imieniu rodziców. - Do tej pory to funkcjonowało, a od tego roku uległo to zmianie. Chcemy, aby było jak dawniej - dodawali inni.

- Jak to sobie wyobrażacie? - pytał dyrektor Chrzanowski. - Zajęcia komercyjne nie mogą odbywać się w przedszkolu w trakcie jego pracy. Jeśli już, to po regulaminowym czasie takie zajęcia mogą być realizowane. Należy wynająć salę od przedszkola i zorganizować grupę dzieci - odpowiedział.

- W takim wypadku nasze dzieci musiałyby przebywać w przedszkolu do godziny 20. Chcemy, aby te zajęcia odbywały się podczas normalnego pobytu dzieci w przedszkolu! Przecież to raptem dziesięć, dwadzieścia złotych za spotkanie i stać nas na to, więc czemu miasto nam na to nie pozwala. W innych miastach to norma! - żądali rodzice.

- Jesteście pewni, że grupa będzie w tych zajęciach uczestniczyć w stu procentach? Że wszyscy rodzice zapłacą za te zajęcia? Jeśli tak, to zgoda! Ale na segregację dzieci tutaj w Zamościu w przedszkolu samorządowym nie ma mowy. Nie może być tak, że Jaś i Małgosia idą na dodatkowy angielski, a Marysia i Adrianek siedzą w tym czasie usmarkani w kącie, bo ich rodziców nie stać było na opłacenie tych zajęć. To niezgodne z prawem. Nawet jak dziesięcioro dzieci idzie do kina, a jedenastego na to nie stać, to z komitetu rodzicielskiego dopłaca się na to jedno dziecko, by nie dochodziło do segregacji na lepsze i gorsze, bogatsze i biedniejsze. Dlatego miasto dało w pakiecie wszystkim dzieciom angielski, rytmikę, naukę pływania czy katechezę, by te różnice zniwelować. Jeśli uważacie, że taki program waszym dzieciom nie odpowiada, to w Zamościu jest wiele przedszkoli językowych, dwujęzykowych i prywatnych. Na robienie komercji i segregację dzieci w samorządowych przedszkolach nie ma miejsca - zakończył tyradę dyrektor Chrzanowski.

W tym momencie część rodziców stwierdziła, że na dodatkowych, odpłatnych zajęciach nauczyciele są lepiej wykształceni i bardziej przykładają się do zajęć niż nauczyciele państwowych przedszkoli. Chodziło im zwłaszcza o zajęcia z rytmiki. Padały zarzuty odnośnie profesjonalizmu nauczycieli, którzy ukończyli warsztaty i kursy dające im uprawnienia do prowadzenia lekcji z tego przedmiotu. -Jeśli jest tak, jak mówicie i nauczyciele sobie nie radzą, to zmienimy kadrę - stwierdził twardo szef wydziału edukacji.

Po kilku dniach emocje opadły. - Propozycja rodziców, którzy tutaj byli, a zwłaszcza jednego, o zajęcia komercyjne z rytmiki w przedszkolach samorządowych, jest do rozważenia, oczywiście po realizacji zajęć planowych w przedszkolach samorządowych. Przede wszystkim jest to bardzo ciekawa inicjatywa, że w wielu miastach rodzice protestują, że są za drogie opłaty, a u nas chcą jeszcze dopłacać za inne zajęcia dodatkowe, które są też realizowane w przedszkolu w ramach pakietu zajęć poza podstawą programową. Są to rytmika, język angielski, katecheza - jeśli rodzice wyrażą na to zgodę - i nauka pływania oraz czytania i pisania. Ponadto oferujemy przegląd przesiewowy logopedyczny dla tych dzieci.

Zgodnie z rozporządzeniem pani minister edukacji, nie może być więcej zajęć dydaktycznych niż dwie piąte zajęć w przedszkolu. W tym wieku preferuje się naukę przez zabawę.

Przypomnijmy, że w Zamościu bezpłatnie można oddać pociechę na pięć godzin, za następne trzeba jednak płacić. Zamojscy radni uchwalili, że miesięcznie za pobyt dziecka w miejskich przedszkolach rodzice zapłacą od września 111 złotych. Bezpłatnie można oddać pociechę na pięć godzin, pobyt przez następne cztery trzeba będzie uregulować z własnych środków.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE