Przedszkolne absurdy

  • Przegląd prasy/PAP/Metro
  • 14-03-2012
  • drukuj
Przedszkoli jest wciąż za mało, więc mnożą się urzędnicze absurdy.
Przedszkolne absurdy
W podwarszawskiej gminie tylko akt zgonu, zaświadczenie z zakładu karnego albo wyrok sądu rodzinnego gwarantuje dodatkowe punkty przy rekrutacji dla dzieci samotnych rodziców – pisze „Metro”.

Pięcioletnia Marysia od dwóch lat chodzi do przedszkola nr 3 w podwarszawskich Ząbkach. Miejsc brakuje, ale dziewczynka otrzymywała miejsce jako „dziecko samotnego rodzica” (tata nie mieszkał z rodziną).

Władze Ząbek stwierdziły jednak, że samotnych matek w gminie jest zbyt wiele i zmieniły zasady gry. Od marca tego roku samotny według urzędników jest tylko ten rodzic, którego partner: nie żyje; siedzi w więzieniu; nie uznał ojcostwa, albo został pozbawiony przez sąd władzy rodzicielskiej (rozwodników na tej liście nie ma).

Aby to udowodnić rodzice muszą przynieść odpowiednie dokumenty np. akt zgonu, czy zaświadczenie z zakładu karnego. Gazeta „Metro” usłyszała w urzędzie, że nowe zasady opracowano po zgłoszeniach niesamotnych rodziców, wściekłych na osoby, które żyją w wolnych związkach, a samotne tylko udają.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU