Przemoc w szkole, dyskryminacja: Kuratoria nie zawsze reagują. Dlaczego?

• Dzieci w szkołach narażone są na przemoc m.in. ze względu na swój status materialny, płeć, niepełnosprawność, pochodzenie.
• W wielu takich przypadkach brak jest adekwatnej reakcji.
Przemoc w szkole, dyskryminacja: Kuratoria nie zawsze reagują. Dlaczego?
Na przemoc narażone są dzieci i młodzież ze względu na swój status materialny, płeć, niepełnosprawność pochodzenie etniczne i narodowe miejsce zamieszkania, a także wiek (fot.sxc.hu)

W środę (20 kwietnia) Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej zorganizowali konferencję "Równa i bezpieczna szkoła - jak ją wspierać?", podczas której przedstawiono najnowsze dane z monitoringu TEA dotyczącego reakcji na najbardziej drastyczne przypadki dyskryminacji i przemocy w polskich szkołach zebrane w raporcie "Edukacja antydyskryminacyjna - ostatni dzwonek!".

Raport zawiera opis ponad 70 przypadków szkolnej dyskryminacji i przemocy motywowanej uprzedzeniami, opisywanych w mediach regionalnych w ubiegłym roku.

Dane zebrane w monitoringu wskazują, że na przemoc narażone są dzieci i młodzież ze względu na swój status materialny, płeć, niepełnosprawność pochodzenie etniczne i narodowe miejsce zamieszkania, a także wiek. W ponad 70 proc. przypadków, o których informowały media, osobami nagłaśniającymi daną sprawę byli rodzice uczniów.

Do biura RPO wpływają skargi dotyczące braku adekwatnej reakcji na sytuacje i zachowania związane z dyskryminacją i motywowane uprzedzeniami. Zastępczyni RPO ds. Równego Traktowania dr Sylwia Spurek wskazała, że edukacja antydyskryminacyjna w szkołach jest niewłaściwie wdrażana, a niekiedy zupełnie jej brakuje. Przypomniała, że szkoły mają obowiązek prowadzenia tego rodzaju edukacji na podstawie ustawy o systemie oświaty i odpowiednich rozporządzeń ministra edukacji narodowej.

"Dostrzegamy problem polegający na tym, że nauczyciele czy dyrektorzy szkół, którzy prowadzą w sposób nowoczesny i otwarty edukację antydyskryminacyjną, spotykają się z krytyką swoich środowisk lokalnych" - powiedziała Spurek

Wskazała, że należy podnosić świadomość kadry pedagogicznej w tym zakresie, a zmiany powinny także obejmować treści zawarte w podręcznikach. "Postulujemy nowelizację rozporządzenia, które dotyczy dopuszczania podręczników do użytku szkolonego i uzupełnienia go o takie treści, które spowodują że podręczniki będą także oceniane pod kątem dyskryminacji czy kwestii równego traktowania" - dodała.

fot.sxc.hu
fot.sxc.hu

Jedna z autorek raportu Marta Rawłuszko oceniła, że dyskryminacja i przemoc motywowana uprzedzeniami są codziennością wielu polskich uczniów. "Przemoc, której doświadczają uczniowie i uczennice, nie jest przypadkowa - ona wynika z uprzedzeń, z wrogości wobec konkretnych grup społecznych, do których należą dzieci czy młodzież" - komentowała.

Jak pokazał monitoring TEA, w co piątej badanej sprawie instytucje oświatowe, głównie kuratoria oświaty, w ogóle nie podjęły działań kontrolnych lub naprawczych, uzasadniając to niewpłynięciem formalnej skargi, brakiem wiedzy o sprawie lub faktem, że dana sytuacja miała miejsce poza szkołą, np. na przystanku, mimo że sprawcami byli uczniowie.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

,,Sytuacja w szkołach jest odbiciem postaw dorosłych, którzy nie potrafią porozumieć się w prostych kwestiach, więc czego wymagać od dzieci?" To prawda. Trzeba jednak przełamywać społeczną patologię, także przez radykalną zmianę pracy szkół w kierunku prowadzenia zajęć atrakcyjnych i przyjaznyc...h dla wszystkich uczniów. Tego kuratoria (administracja) nie zapewnią. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-04-21 11:39:39 odpowiedz

Raport dotyczy ubiegłego roku, kiedy to jeszcze kuratoria dryfowały w kierunku likwidacji, bo pozbawione odpowiednich kompetencji były nikomu niepotrzebne. Polityka ostatnich lat tak bardzo zbiurokratyzowała szkołę, że faktycznie wrażliwość nauczycieli na krzywdę jest mniejsza, ale często jest to sk...utek braku odpowiednich narzędzi. Przypomina mi się sytuacja sprzed kilku lat, kiedy to w szkole zawodowej do gabinetu dyrektora wtargnęło dwóch pijanych uczniów i go pobiło. Kuratorium kazało napisać program naprawczy. Znam też kuriozalny przypadek, kiedy to dyrektorka gimnazjum uderzyła ucznia... którego nie było w szkole. Nawet dostała za to naganę od komisji dyscyplinarnej, która stwierdziła że... nie udowodniono winy. Tak więc ostrożnie z tymi przypadkami trafiającymi do kuratorium (w tej sytuacji chodziło o usunięcie dyrektorki za wszelką cenę ze stanowiska, na czym zależało lokalnemu PSLowskiemu układowi). Sytuacja w szkołach jest odbiciem postaw dorosłych, którzy nie potrafią porozumieć się w prostych kwestiach, więc czego wymagać od dzieci? rozwiń

watcher, 2016-04-20 19:10:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE