Przemoc wśród uczniów: Szkoły bagatelizują problem

Wraz w powrotem do szkoły powraca problem stalkingu, który wciąż "się nasila i często przybiera drastyczne formy."
Przemoc wśród uczniów: Szkoły bagatelizują problem
Katalog zachowań po jakie sięgają szkolni stalkerzy, nie ustępuje tym, jakie stosują dorośli - mówi adwokat (fot.pixabay.com)

Ośmieszanie w sieci, nękanie, a nawet wkładanie do plecaka odchodów. Nastoletni dręczyciele bywają bezwzględni - pisze "Rzeczpospolita".

Jak przypomina "Rzeczpospolita", wraz w powrotem do szkoły powraca problem stalkingu, który zdaniem specjalizującej się w tych sprawach adwokat Barbary Szopy wciąż "się nasila i często przybiera drastyczne formy."

Jest to m.in. nękanie i uprzykrzanie życia, których sprawcami - czasem bezwzględnymi - są rówieśnicy - czytamy w artykule.

"Są także bezpośrednie złośliwości, takie jak chowanie piórników, butów, podkładanie do plecaka zepsutych owoców, na nawet zwierzęcych odchodów" - mówi mec. Szopa.

Czytaj też: Uczniowie bardziej boją się klasówek czy przemocy w szkole?

Jak twierdzi adwokat, szkoły bagatelizują problem, a rodzice bywają bezradni.

"Katalog zachowań po jakie sięgają szkolni stalkerzy, nie ustępuje tym, jakie stosują dorośli. Nielubianym kolegom dokuczają poprzez ineternet i wprost. Przerabiają zdjęcia dziecka, dodają wulgarne opisy i udostępniają je na portalach społecznościowych" - pisze "Rz".

Jak informuje gazeta, w 2016 r. - jak wynika z policyjnych danych - doszło do ponad 3,2 tys. (ok 300 więcej niż rok wcześniej) przestępstw stalkingu z art. 190a kodeksu karnego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE