Psycholog i pedagog w szkole na etacie? NIK: Ważniejsze pieniądze niż pomoc uczniom

Uczniowie polskich szkół nie mają dostępu do odpowiedniej opieki psychologiczno- pedagogicznej. Często zatrudnienie w szkołach specjalistów nie zależało od potrzeb dzieci i młodzieży, a od sytuacji finansowej samorządu. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego udzielania uczniom pomocy psychologiczni-pedagogicznej w latach 2014-2016.
Psycholog i pedagog w szkole na etacie? NIK: Ważniejsze pieniądze niż pomoc uczniom
Uczniowie nie mają odpowiedniego dostępu do pomocy psychologów i pedagogów (fot. pixabay.com)

• NIK sprawdził czy uczniowie mają odpowiedni dostęp do pomocy psychologów i pedagogów. 

• Okazuje się, że jest sporo do nadrobienia. Blisko połowa szkół publicznych nie zatrudnia na odrębnym etacie ani pedagoga ani psychologa. 

• Sytuacja gorzej wygląda na wsiach oraz w technikach i zawodówkach. 

Raport NIK wskazuje, że w latach 2014-2016 blisko połowa szkół publicznych różnych typów (ponad 44 proc.) nie zatrudniała na odrębnym etacie ani pedagoga ani psychologa. Najgorzej sytuacja wyglądała w technikach, gdzie w aż 60 proc. szkół nie było specjalistów. Równie źle było w szkołach zawodowych. W 55 proc. tych placówek nie zatrudniało psychologów i pedagogów.

- Przepisy oświatowe nie określają dokładnych warunków zatrudniania specjalistów, formułują jedynie ogólny obowiązek zapewnienia uczniom takiej opieki. Dlatego decyzja o przyjęciu do pracy w szkole psychologa czy pedagoga nie zależała od rzeczywistych potrzeb dzieci, a od sytuacji ekonomicznej samorządu - informuje Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Grafika - materiały NIK.
Grafika - materiały NIK.

W szkołach, gdzie brakowało pedagogów i psychologów, uczniowie potrzebujący wsparcia mogli liczyć jedynie na nauczycieli posiadających dodatkowe kwalifikacje lub doraźnie na specjalistów z poradni psychologiczno-pedagogicznych. Jednak w placówkach, gdzie specjaliści byli zatrudniani, sytuacja również była daleka od wzorowej. Bowiem okazuje się, że średnio na jeden etat pedagoga w latach 2014-2016 przypadało 475 uczniów. Liczba ta był jeszcze wyższa w przypadku psychologów i wynosiła aż 1 904.

- Zaobserwowaliśmy również znaczne różnice w wymiarze godzin zatrudnionych na etatach specjalistów (pedagogów i psychologów). Niektórzy pracowali 18 godzin tygodniowo, ale byli i tacy, którzy spędzali w szkole w tygodniu 40 godzin. Najczęściej jednak czas pracy pedagoga i psychologa wynosił 20 godzin - podkreślają w NIK. 

Grafika - materiały NIK.
Grafika - materiały NIK.

Z raportu wynika, że w roku szkolnym 2015/2016 na jedną szkołę przypadało średnio 0,75 etatu pedagoga i 0,2 etatu psychologa. Mniej specjalistów było w szkołach wiejskich: 0,55 etatu pedagoga i 0,09 etatu psychologa. Dostęp do specjalistów zależał też od lokalizacji szkoły. W 2016 r. dla szkół położonych w mieście wskaźnik ten wynosił 0,89, a dla szkół na wsi 0,57.

Grafika - materiały NIK.
Grafika - materiały NIK.

 

Jak informuje NIK, do zadań psychologów i pedagogów należy diagnozowanie indywidualnych potrzeb rozwojowych i edukacyjnych uczniów oraz wspieranie rodziców i nauczycieli w rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Ich zdaniem brak tych specjalistów w szkołach może zwiększyć ryzyko niepowodzenia całego procesu dydaktyczno-wychowawczego.

Najczęstszymi problemami, z jakimi zgłaszali się uczniowie, to - poza trudnościami w nauce - przemoc i agresja, uzależnienia od gier komputerowych i Internetu, niska frekwencja, stany depresyjne, czy korzystanie z różnego rodzaju używek.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

C.B.D.O. Strasznie szkoda mi uczniów...ale kto to zrozumie?

Starsza, 2017-07-11 17:21:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE