Pustki w szkołach

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 21-08-2010
  • drukuj
We wrześniu naukę rozpocznie zaledwie 346 tys. pierwszaków, bo w podstawówkach jest najgłębszy od 35 lat niż. Rodzice i uczniowie to w tym roku klienci, o których trzeba zabiegać.
Pustki w szkołach

Do szkoły pójdzie o 40 tys. pierwszoklasistów mniej niż pięć lat temu i o 137 tys. mniej niż przed dekadą. Klasy w wielu szkołach publicznych przypominać będą te w szkołach prywatnych. W Szkole Podstawowej nr 37 w Bydgoszczy w drugiej C uczyć się będzie zaledwie 17 uczniów. W Opolu jeszcze mniej. Na peryferiach miasta są 13-osobowe klasy – informuje „Gazeta Wyborcza”.

O takich standardach jeszcze kilka lat temu rodzice tylko marzyli. Ten rok jest jednak wyjątkowy. W 2012 r. do pierwszych klas pójdą obowiązkowo wszystkie sześciolatki, co oznacza dodatkowe 360 tys. dzieci w ławkach. Poza tym do szkoły w kolejnych latach pójdą dzieci poprzedniego wyżu. I podstawówki znów się zapełnią.

Od liczby uczniów w szkole zależy liczba etatów. Spodziewając się najgłębszego od 35 lat niżu, szkoły od lat niemal nie zatrudniały. Od 2005 r. w podstawówkach liczba etatów zmniejszyła się o 7,4 tys., w gimnazjach – o 4,3 tys. Część nauczycieli czeka na przypływ uczniów na niepełnym etacie.

Zdaniem Ewy Dumkiewicz-Sprawki, dyrektorki wydziału oświaty w Lublinie i szefowa komisji oświaty Unii Metropolii Miast Polskich cięcia w stosunku do lecącej na łeb na szyję liczby uczniów były niewielkie z powodu reformy programowej – doszedł drugi język w gimnazjach, dodatkowe przedmioty i informatyka.

Podstawówkom zależy, by już teraz jak najwięcej rodziców sześciolatków posłało je do pierwszej klasy zamiast do zerówki. Wysyłają rodzicom ulotki, osobiście z nimi negocjują, prześcigają się w pomysłach.

MEN nie ma danych, ilu sześciolatków tym razem rozpocznie naukę w pierwszych klasach. W zeszłym roku na wcześniejsze posłanie dziecka do szkoły zdecydowało się zaledwie 4,3 proc. rodziców. Ministerstwo przewiduje, że teraz zainteresowanie jest znacznie większe. W stolicy sześciolatków w szkołach będzie dwa razy więcej niż przed rokiem. W Gdańsku zainteresowanie podstawówkami wzrosło z 6 do 15 proc. W Bydgoszczy pierwszą klasę zamiast zerówki dla swoich dzieci wybrało cztery razy więcej rodziców podaje „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE