Radom: protest ws. zmian w oświecie

Uczniowie z Radomia zakończyli we wtorek rano całonocny protest przeciwko likwidacji Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej. Na środę planowany jest marsz protestacyjny.

Około 150 uczniów Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej w Radomiu zgromadziło się w sali gimnastycznej. Tam przygotowane zostały materace i miejsca do siedzenia. Opiekę nad protestującymi sprawowali nauczyciele i rodzice.

"Protest przebiegał spokojnie. Uczniowie przez całą noc czuwali. Rozmawiali i oglądali filmy dotyczące najnowszej historii Polski" - powiedziała  nauczyciel języka polskiego Ewa Stupnicka.

Decyzję ws. zmian w systemie radomskiej oświaty radni mają podjąć na sesji 7 lutego. Zgodnie z planami władz Radomia Zespół Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej ma być wygaszany. Oznacza to, że w tym roku nie będzie prowadzony już nabór do tej placówki, a do końca 2014 r. zakończą naukę w szkole jej dotychczasowi uczniowie. 

Budzące kontrowersje plany likwidacji szkoły rolniczej w Radomiu i połączenia dwóch miejscowych liceów z gimnazjami były głównym tematem poniedziałkowej sesji rady miejskiej. Pojawili się na niej także rodzice, uczniowie i nauczyciele z tych szkół. Starali się przekonać radnych, by odrzucili propozycje prezydenta miasta. 

Wiceprezydent Radomia Ryszard Fałek tłumaczył plany zmian w systemie oświaty optymalizacją wykorzystania budynków szkolnych, oszczędnościami związanymi z ich użytkowaniem oraz prognozowanym na najbliższe lata niżem demograficznym, który ma dotknąć szkoły ponadgimnazjalne.

Według wiceprezydenta subwencja, jaką gmina co roku dostaje z MEN-u na oświatę, nie wystarcza. Jak podkreślił, corocznie miasto dopłaca do szkół ponad 100 mln zł.

Plany reorganizacji w radomskiej oświacie budzą wiele emocji wśród uczniów oraz nauczycieli szkół wytypowanych do zmian. Kilka dni wcześniej protestowali uczniowie IX i X LO. Na środę planowany jest wspólny marsz protestacyjny.

Niezadowolenie z planów władz Radomia wyrazili także na poniedziałkowej konferencji prasowej opozycyjni radni (w Radomiu rządzi koalicja PiS i PSL).

Wcześniej spotkali się oni z prezydentem Radomia. Jednak - jak relacjonował dziennikarzom radny SLD Bohdan Karaś - szybko opuścili spotkanie, ponieważ "w czasie tego spotkania zostali obrażeni".

Według radnego PO Piotra Szprendałowicza prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak "zarzucił radnym nieuczciwość", kiedy mówili, że nie mają informacji na temat planowanych w oświacie zmian.

Radny PO Wiesław Wędzonka powiedział, że radni zastanawiają się nad referendum ws. odwołania prezydenta miasta. "My wiemy, że w chwili obecnej, na ten czas, prawo nam na to nie zezwala, natomiast pewnie będziemy czynić przygotowania, by takie kroki podjąć" - powiedział Wędzonka.

Według Ryszardy Kitowskiej z biura prasowego radomskiego magistratu, prezydent przekazał radnym dane liczbowe dotyczące planowanych zmian. Informacje te miały być także - według niej - udostępnione na poniedziałkowej sesji rady miejskiej.

Kolejna sesja rady miejskiej jest zaplanowana na 7 lutego. Radni mają na niej podjąć decyzje ws. zmian w systemie oświaty.

Czytaj też:

Protest i nadzwyczajna sesja 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU