Radosna szkoła potrzebuje pomocy

Z roku na rok maleje zainteresowanie „Radosną szkołą”, dlatego rząd chce zmienić program. Proponuje m.in. objęcie nim szkół filialnych i wydłużenie czasu na budowę lub modernizację placów zabaw.
Radosna szkoła potrzebuje pomocy

Analizy wykorzystania środków z „Radosnej szkoły" pokazują zmniejszenie zainteresowania budowaniem i modernizacją szkolnych placów zabaw. W 2011 r. na realizację programu budżet państwa przeznaczył 150 mln zł, a organy prowadzące szkoły wnioskowały o 120 mln zł, w tym na szkolne place zabaw - 107 mln zł. Natomiast w 2012 r. złożono wnioski na 67 mln zł, w tym 64 mln zł na szkolne place zabaw.

Czytaj też: CBA kontroluje "radosne szkoły"

W związku ze zmniejszeniem się poziomu zainteresowania placami zabaw obniżono kwoty przeznaczone na realizację programu w poszczególnych latach. W 2012 r. z 488 mln zł do 200 mln zł, a w 2013 r. z 234 mln zł do 100 mln zł.

Aby ułatwić organom prowadzącym szkoły realizację programu, Rada Ministrów, w projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie form i zakresu finansowego wspierania organów prowadzących w zapewnieniu bezpiecznych warunków nauki, wychowania i opieki w klasach I-III szkół podstawowych i ogólnokształcących szkół muzycznych I stopnia, proponuje m.in. zapisy umożliwiające otrzymanie wsparcia finansowego także przez szkoły filialne.

Dotychczasowe regulacje, które pozwalały dofinansować tylko raz jedną szkołę, w praktyce uniemożliwiały udział w programie szkół filialnych. Zazwyczaj miały one mniejsze możliwości zdobycia dofinansowania niż placówki, którym były podporządkowane.

Otwarcie „Radosnej szkoły" na placówki filialne jest możliwe, bo dotychczasowa kalkulacja środków przeznaczonych na program była oparta na liczbie uczniów według stanu z 30 września 2008 r. Wtedy szkół uprawnionych do programu było 13 816. Tymczasem według stanu z 31 marca 2012 r., placówek uprawnionych do udziału w programie jest 13 088.

Czytaj też: Jakość placu zabaw to sprawdzian dla władz

To oznacza, że pieniądze zaplanowane na 728 szkół, które już nie funkcjonują, pozwalają w latach 2013 - 2014 zaprosić do programu 446 szkół filialnych, w których też mogą się uczyć dzieci sześcioletnie.

Rozporządzenie zmienia również zasady określania liczby uczniów w klasach I-III. To ważne, bo jej ustalenie pozwala określić czy szkoła jest mała czy duża, a co za tym idzie - wyliczyć wysokość możliwego dofinansowania.

Proponuje się, aby liczbę uczniów ustalać na podstawie danych z 30 września roku poprzedzającego rok przyznania wsparcia.

Odejście od informacji we wniosku o liczbie uczniów według danych z 30 września 2008 r. ma sprawić, że dofinansowanie będzie przyznawane według rzeczywistych potrzeb szkoły.

Dodatkowo zrezygnowano z dotychczasowego przekazywania pieniędzy w dwóch transzach. Jedna transza ma ułatwić swobodne zrealizowanie programu do 31 grudnia danego roku i usprawnić rozliczenie dotacji do 15 stycznia kolejnego roku. To, według rządu, oznacza więcej czasu na budowę placów zabaw, prace porządkowe przy budynkach i przeprowadzenie niezbędnych kontroli.

W rozporządzeniu doprecyzowano też procedurę rozliczania dotacji. Odbywać się ma po skontrolowaniu powstałych obiektów przez osobę upoważnioną przez ministra. W przypadku pozytywnego wyniku kontroli - Ministerstwo Edukacji Narodowej wydaje dokument stwierdzający zgodność szkolnego placu zabaw z programem i wymogami bezpieczeństwa.

Dokument ten jest podstawą rozliczenia dotacji z wojewodą.

„Zmiana ta sprawi, że wojewoda zatwierdzając rozliczenie dotacji, będzie miał większą niż dotychczas pewność, że nie tylko dokumentacja finansowa została zweryfikowana, ale także zapewnione jest bezpieczeństwo uczniów na szkolnym placu zabaw" - czytamy w uzasadnieniu projektowanego rozporządzenia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE