Rafał Bochenek: Prawo Oświatowe jest faktem, czas na uwagi i zastrzeżenia był wcześniej

Ustawa Prawo Oświatowe stała się już faktem, szereg samorządów ma już gotowe nowe sieci szkół, czas zgłaszania uwag i zastrzeżeń był wcześniej - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek na konferencji pytany o petycję rodziców chcących wstrzymania reformy edukacji.
Rafał Bochenek: Prawo Oświatowe jest faktem, czas na uwagi i zastrzeżenia był wcześniej
Rzecznik rządu Rafał Bochenek (fot. Kancelaria Premiera/twitter)

Bochenek poinformował, że w czwartek (9 marca) na konferencji minister edukacji ma przedstawić postępy we wdrażaniu reformy.

W poniedziałek petycję do premier Beaty Szydło złożyli rodzice reprezentujący ruchy i organizacje rodzicielskie sprzeciwiające się reformie edukacji. Najważniejszym ich postulatem jest natychmiastowe wstrzymanie wprowadzania reformy. Według autorów petycji reforma jest wprowadzana z pominięciem opinii rodziców.

"Zarejestrowaliśmy taki dokument rzeczywiście, aczkolwiek nie wiem, na ile jest on uzasadniony z uwagi na to, że (...) w zeszłym roku w całej Polsce odbywało się mnóstwo spotkań związanych z wdrażaniem reformy edukacji, mnóstwo konsultacji, które były przeprowadzane przez panią minister edukacji Annę Zalewską, jak również przez jej współpracowników, wiceministrów, którzy uczestniczyli w wielu spotkaniach na terenie całej Polski" - powiedział Bochenek. Dodał, że w spotkaniach uczestniczyli też kuratorzy oświaty.

"Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy tych spotkań było ponad półtora tysiąca" - poinformował. Jak mówił, w spotkaniach uczestniczyli nie tylko samorządowcy, ale również nauczyciele i rodzice. Zaznaczył, że możliwość wypowiedzenia się drogą mailową miała także młodzież. "Ta ustawa (Prawo Oświatowe - PAP) naprawdę była bardzo dogłębnie konsultowana z różnymi środowiskami. Mnóstwo różnych uwag było zgłaszanych" - powiedział Bochenek. Podał, że efektem konsultacji było "wzmocnienie czynnika społecznego w szkole", rady rodziców zyskały dodatkowe uprawnienia i kompetencje zgodnie z postulatami zgłoszonymi przez stowarzyszenie "Rodzice szkole".

Rzecznik rządu podkreślił, że ustawa Prawo Oświatowe stała się już faktem, weszła w życie. Jak mówił, szereg rozporządzeń jest już przygotowanych, są one teraz stopniowo wdrażane. "Wiem, że samorządy również (...) bardzo mocno zaangażowały się w przeprowadzenie tej reformy. Szereg samorządów już ma gotowe uchwały na temat sieci szkół, które będą obowiązywały w poszczególnych gminach" - dodał. Według niego, pewne uwagi i zastrzeżenia można było zgłaszać na wcześniejszym etapie. Jednocześnie zaznaczył, że szereg uwag zgłoszonych w petycji została uwzględniona w ustawie.

Pod petycją do premier podpisali się przedstawiciele ruchów "Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji", "Zatrzymać Edukoszmar", "Strajk Obywatelski Edukacja", koalicji "Nie dla Chaosu w szkole" (zrzeszającej kilkanaście organizacji i stowarzyszeń, w tym organizacje rodzicielskie), Forum Rad Rodziców, Zielonogórskiego Forum Rodziców i Rad Rodziców, Krajowego Porozumienia Rodziców i Rad Rodziców, Piaseczyńskiego Porozumienia Rad Rodziców, Poznańskiego Forum Rodziców i Rad Rodziców.

Podkreślają w niej, że nie akceptują "reformy wprowadzanej z pominięciem opinii rodziców, którzy w sprawie edukacji swoich dzieci powinni mieć głos decydujący". Zapowiadają, że w ramach sprzeciwu 10 marca nie poślą swoich dzieci do szkoły; jak mówią, tego dnia zapewnią im opiekę we własnym zakresie oraz "dadzą lekcję demokracji obywatelskiej".

W liście do premier rodzice zawarli 10 postulatów. Obok zatrzymania wprowadzania reformy, chcą także rzetelnej, przygotowanej przez ekspertów diagnozy potrzeb oświatowych, spójnej koncepcji rozwoju edukacji, prawdziwych konsultacji społecznych dotyczących zmian w edukacji ze wszystkimi środowiskami zaangażowanymi w system oświaty.

Domagają się również: starannego przygotowania podstaw programowych, szkoły bezpiecznej, wolnej od przemocy i dyskryminacji, szkoły uczącej współpracy, kreatywności i samodzielnego myślenia, podjęcia rzeczywistych działań na rzecz wyrównywania szans edukacyjnych, zwiększenia nakładów finansowych na oświatę oraz zwiększenia wpływu rodziców na funkcjonowanie szkół.

Reforma edukacji, w ramach której zmieniona zostanie m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do do pracy: Typowe-nie wiem, ale się wypowiem. No i takie polskie-jak oni będą mieli gorzej to ja będę miał lepiej....

Kolo, 2017-03-07 21:02:19 odpowiedz

Tak, tak. 8 lat ciepelka, zastoju, az tu nagle... . Cialka pedagogiczne, czas zaczac czytac cos innego niz Viva, Zycie na goraco, Wrozke. Tak, tak, pamietam to z pokoju nauczycielskiego do dzis. A wszystkie ciala byly po studiach. Kto Wam dal gwarancje posady az do emerytury? Szanujcie to, co macie.... Inni takiego komfortu nie mieli i nie maja. "Do pracy" ma racje. Aktywni tylko do czasu uzyskania statusu dyplomowanego, a potem zastoj. Domowe ciepelko, 18 godzin, wolne, znowu wolne, znowu wolne. Tak jest, ja tez to sobie cenilem. I pewna co miesiac wyplata, wcale nie taka niska. A kwalifikacje? Hmm, rozne, jedni dobrzy inni nie daj Boze. rozwiń

Jancz, 2017-03-07 19:24:26 odpowiedz

Do Pusia: Ależ kadra nauczycielska jest taka wykształcona, mobilna, nastawiona na samokształcenie, że z pewnością każdy z Was znajdzie pracę ( uzupełniając lub zmieniając kwalifikacje ) - tak, jak wielu z nas musiało czynić i czyni nadal. No i przepracowana :-) kadra nauczycielska nareszcie będzie ...mogła pracować jak my, na zasadzie Kodeksu pracy ( i przestaniecie wyrywać sobie rękawy tą ciężką, 18 godzinną pracą w szkole ). I jeszcze urlop będziecie mieli tak wspaniały, jak my - w dowolnym miesiącu ( 26 dni w roku ) a nie jakąś katorgę przymusowego urlopu w wakacje. A gdzie pracę znajdziecie ? Czytać umiecie, poszukacie ofert i CV wyślecie lub PUB wam coś za najniższą krajową zaproponuje. Taką pracę podejmiecie - by wyżywić swoją rodzinę ( tak, jak my to czynimy ). Nie chcę płacić podatków na sztuczne zatrudnianie nauczycieli i ich rozdmuchane przywileje. Nauczyciele do pracy a nie do ochronki w szkołach. rozwiń

do pracy, 2017-03-07 18:44:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE