Raport: Dyskryminacja uczniów w szkołach to norma. Także ze strony nauczycieli

Większość uczniów nie wie, czym jest dyskryminacja i nie potrafi na nią konstruktywnie reagować. Uczniowie doświadczają dyskryminacji także ze strony nauczycieli - wyjaśnia wynika z raportu, przedstawionego przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej
Raport: Dyskryminacja uczniów w szkołach to norma. Także ze strony nauczycieli
W szkołach najczęściej dyskryminowani są uczniowie biedni oraz nieheteroseksualni (fot.pixabay.com)

- Dyskryminacja w szkole jest zjawiskiem powszechnym; dotyczy i uczniów, i nauczycieli - wynika z raportu, przedstawionego w KPRM przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej. Najczęściej dyskryminowani są uczniowie biedni i nieheteroseksualni.

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się konferencja prezentująca wyniki badań "Dyskryminacja w szkole - obecność nieusprawiedliwiona", przygotowanego przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej (TEA). Spotkanie było współorganizowane przez Biuro Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania.

Jak wynika z przedstawionego raportu, w szkołach najczęściej dyskryminowani są uczniowie biedni oraz nieheteroseksualni. Powodem dyskryminacji jest również wygląd zewnętrzny (np. otyłość, noszenie okularów), pochodzenie narodowe i etniczne, kolor skóry, niepełnosprawność oraz wyznanie lub bezwyznaniowość. Dyskryminowani są również chłopcy, którzy w oczach rówieśników nie są dostatecznie "męscy" oraz dziewczęta.

Dzieci i młodzież, którzy doświadczają dyskryminacji, są izolowani przez rówieśników, wyśmiewani i obrażani. Często doświadczają przemocy, zarówno psychicznej, jak i fizycznej, a także przemocy seksualnej i cyberprzemocy.

Czytaj też: Przemoc wobec dzieci w szkołach to ciągle problem

Większość uczniów nie wie, czym jest dyskryminacja i nie potrafi na nią konstruktywnie reagować: pozostają wobec niej bierni i niechętnie korzystają z pomocy nauczycieli.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że uczniowie doświadczają dyskryminacji także ze strony nauczycieli, np. poprzez prześmiewcze, pogardliwe określenia oraz upowszechnianie uprzedzeń. Zdarzają się również wypowiedzi o charakterze molestowania seksualnego, kierowane do dziewcząt.

Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Małgorzata Fuszara zwróciła uwagę, że wszystkie opisane w raporcie przejawy dyskryminacji są bardzo niepokojące, jednak "to, co może najbardziej niepokoi to jest to, że czasami sojusznikami tych znęcających się młodych ludzi są nauczyciele". "Nauczyciele którzy robią seksistowskie uwagi, bardzo wyraźnie odnoszące się do seksualności dziewczynek, to jest rzecz karygodna" - oceniła.

Jak podkreślają autorzy raportu, nauczyciele bagatelizują zachowania dyskryminacyjne lub nie reagują. Ewentualna reakcja kierowana jest jedynie w stronę sprawcy zachowania, natomiast zupełnie pomijane są potrzeby ofiar.

Jednocześnie nauczyciele, którzy angażują się w działania antydyskryminacyjne, często sami spotykają się z negatywnymi reakcjami innych członków grona pedagogicznego. Badanie wykazało, że dyskryminacja jest obecna także wśród nauczycieli - najczęściej narażone na nią są osoby młodsze z krótszym stażem w zawodzie, a zwłaszcza kobiety.

Dyrektorom i nauczycielom brakuje wiedzy na temat dyskryminacji i jej zapobiegania. Poproszeni o wymienienie działań antydyskryminacyjnych, jakie były podjęte w ich szkołach, często wskazywali np. na akcje charytatywne, rekolekcje, działania prozdrowotne oraz ekologiczne.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Na takie bzdury wydaje sie pieniądze a potem mówi, że poszly dla szkół

ada, 2015-05-31 14:26:20 odpowiedz


Zdarza się bardzo często,
Że na pierwsze spojrzenie
Ktoś stwarza bardzo
Kiepskie skojarzenie.

Eterno Vagabundo, 2015-04-23 19:33:47 odpowiedz

Tak - i co jeszcze? Pani Fuszara niech się trzyma z dala od szkoły, jeszcze tylko jej tam brakowało.

msl, 2015-04-23 18:57:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU