Reforma edukacji, Anna Zalewska: Gimnazja nie wyrównywały szans. Wręcz odwrotnie

Badania pokazały, że podstawowe założenie, które legło u podstaw tworzenia gimnazjów, czyli wyrównywanie szans edukacyjnych, nie zostało spełnione. Gimnazja nie wyrównywały szans, stało się wręcz odwrotnie. Będę to cierpliwie przypominała przeciwnikom reformy. Te wszystkie kwestie stanowiły podstawę dla zmiany ustroju szkolnego - powiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska.
Reforma edukacji, Anna Zalewska: Gimnazja nie wyrównywały szans. Wręcz odwrotnie
Potrzebujemy doradców metodycznych, a także pedagoga w każdej szkole - powiedziała minister (Anna Zalewska, fot.men.gov.pl)

• 15 proc. rozłożone na trzy lata - takie podwyżki dla nauczycieli zapowiedziała minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

• Zaznaczyła, że na ten cel będą przeznaczone dodatkowe duże środki z budżetu państwa - ponad 1 mld zł.

• O harmonogramie dotyczącym podwyżek i ich kwotach w 2018, 2019 oraz 2020 r. minister poinformuje wraz z premier Beatą Szydło 4 września - w dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego 2017/2018.

• Odnośnie reformy edukacji minister zapowiedziała, że stała się ona faktem. - Jak powiedział prezes ZNP w jednym z wywiadów, jest nieodwracalna. W związku z tym zapraszam ich do ciężkiej pracy, do monitorowania zmian - wyjaśniła.

• Podstawowe założenie, które legło u podstaw tworzenia gimnazjów, czyli wyrównywanie szans edukacyjnych, nie zostało spełnione - zaznaczyła.

• Po zmianach w 2012 r. treści nauczane w gimnazjum kończyły się w I klasie liceum. W rezultacie liceum ogólnokształcące stało się półtorarocznym kursem przygotowawczym do matury, a pracodawcy nie mieli dobrych szkół zawodowych - wyjaśniła.

• W związku z tym trzeba było podjąć takie decyzje, które pozwolą na przywrócenie 4-letniego liceum ogólnokształcącego i 5-letniego technikum, a także wprowadzenie szkoły branżowej - dodała.

*****

Jesteśmy w szczególnym momencie - w poniedziałek zaczyna się nowy rok szkolny - pierwszy po wejściu w życie reformy edukacji. Uczniowie, którzy w czerwcu skończyli VI klasę, rozpoczną naukę w VII klasie nowej 8-letniej szkoły podstawowej. Jakie korzyści będę mieli uczniowie z tego, że nauka w szkole podstawowej będzie dłuższa?

Anna Zalewska: Na takie pytanie nie można odpowiedzieć wprost. Jest kilkadziesiąt powodów wprowadzenia zmian. W przestrzeni medialnej właściwie jedynym miejscem, o którym mówiło się jako o nowoczesnym, kształtującym młodego człowieka, było gimnazjum. Z kolei szkołę podstawową pokazywano jako coś złego. Mówiło się, że chcemy się cofać, że nie ma tam właściwych warunków, nie ma tam komputerów, gabinetów przyrodniczych. O liceach też mało kto pamiętał. Po zmianach w 2012 r. treści nauczane w gimnazjum kończyły się w I klasie liceum. W rezultacie liceum ogólnokształcące stało się półtorarocznym kursem przygotowawczym do matury, a pracodawcy nie mieli dobrych szkół zawodowych.

W związku z tym trzeba było podjąć takie decyzje, które pozwolą na przywrócenie 4-letniego liceum ogólnokształcącego i 5-letniego technikum, a także wprowadzenie szkoły branżowej. Ważne jest, aby poważnie traktować szkołę podstawową, by poziom nauczania wszędzie był taki sam, niezależnie od tego, w którym miejscu Polski znajduje się dana szkoła.

Czytaj też: Związek Nauczycielstwa Polskiego do Anny Zalewskiej i Beaty Szydło. "Mamy obowiązek wymagać"

Skończyliśmy też z "etapowaniem" nauczania. Przez ostatnich kilkanaście lat co trzy lata zmieniano środowisko, w którym uczyło się dziecko. Były dwa 3-letnie etapy nauki w szkole podstawowej, 3-letnie gimnazjum, 3-letnie liceum. Doprowadzono też do powszechnej "testomanii". To główne powody, dla których pojawiła się 8-letnia szkoła podstawowa. Mówimy o małej szkole, mniejszych klasach. Podkreślamy, że ma być ona bliżej domu, a nauka na jedną zmianę. Zdaję sobie sprawę, że zniesienie tzw. zmianowości w szkole to dłuższy proces, który wiąże się bezpośrednio z dodatkowymi pieniędzmi. Chcemy, aby szkoła była nowoczesna, wyposażona w multimedialne tablice w każdej klasie i miała dostęp do szerokopasmowego internetu.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do MP: 100% racji

ab, 2017-09-04 10:51:16 odpowiedz

Bo nie mozna było reformy rozłożyć w czasie, pozwolić dzieciom, ktore juz ropoczęły cykl nauczania powyżej edukacji wczesnoszkolnej dokończyć nauki według istniejących zasad, nie można było pozwolić na staranne przygotowanie podstaw programowych i podręczników, nie mozna było dac samorządom czasu n...a przygotowaie szkół. Trzeba było wszytsko zrobic na urra!, zrobić rewolucję i burdel i jakieś hybrydy dla dzieci kończących V i VI klasę. Co tam dwa roczniki dzieci, nieprawdaż? Ważne, że reforma weszła i już, nieważny koszt rozwiń

MP, 2017-09-03 17:19:28 odpowiedz

Kłamie, kłamie, jeszcze raz kłamie :( W naszym mieście w trzech szkołach doszło do połączenia klas, mimo obiecywanek, że tak się nie stanie. Rodziców, którzy przyszli w tej sprawie na sesję Rady Miejskiej nikt nie raczył wysłuchać :( Wiem, to sprawa Radnych Miejskich, którzy zapomnieli, że są wybran...i przez społeczeństwo do reprezentowania ich stanowiska :( Następnie - mniejsze klasy?! Chyba gabarytowo, bo dzisiaj może być już 27 uczniów w I klasie SP, wcześniej 25... Bzdury opowiada, a naiwni się cieszą. Podwyżka?! 15 % rozłożone na trzy lata? To jest podwyżka? To jest jałmużna, polski nauczyciel jest w Europie jednym z tych, którzy zarabiają najmniej. Nauczyciel dyplomowany nie otrzymuje nawet średniej krajowej, nie wspomnę o nauczycielach mianowanych, czy kontraktowych, którzy zarabiają jeszcze mniej. rozwiń

emil, 2017-09-02 08:31:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE