Reforma edukacji i likwidacja gimnazjów: będą pikiety w miastach wojewódzkich

• Protesty przeciwko wprowadzaniu reformy systemu oświaty zorganizuje we wszystkich miastach wojewódzkich Związek Nauczycielstwa Polskiego.
• Pikiety mają się odbyć w poniedziałek 10 października, przed urzędami wojewódzkimi.
• Według ZNP wprowadzana reforma ustroju szkolnego niesie więcej zagrożeń niż szans dla dobrej edukacji.
Reforma edukacji i likwidacja gimnazjów: będą pikiety w miastach wojewódzkich
Pikiety odbędą się 10 października (fot. Facebook ZNP)

"Chcemy zwrócić uwagę stronie parlamentarnej na to, że nie można tak wprowadzać i 'dogniatać kolanem' ustaw.(…) To jest coś, co dotyczyć będzie prawie 5 mln uczniów, ponad 600 tys. nauczycieli, ponad 100 tys. pracowników administracji i obsługi, którzy - nie czarujmy się - padną pierwsi ofiarą tych zmian" - powiedział we wtorek w Lublinie na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz, który spotkał się tu z nauczycielami i związkowcami.

Broniarz poinformował, że protest będzie organizowany w 16 miastach wojewódzkich, mniej więcej w tym samym czasie, ok. godz. 14- 14.30. Dodał, że do protestu dołączy też Koalicja "NIE dla chaosu w szkole" (którą tworzą różne organizacje, instytucje, ruchy społeczne, rodzice i nauczyciele); zainteresowanie wyraża też wielu rodziców.

"W szkole mamy do czynienia z kimś, kto jest dla rodzica skarbem największym - z dzieckiem. Eksperymentowanie na tym dziecku, wprowadzanie totalnego chaosu, podyktowanego tylko i wyłącznie realizacją politycznych deklaracji, bez odnoszenia się do warunków, w jakich dziecko funkcjonuje, sytuacji szkoły, nauczyciela, wychowawcy, to jest nieporozumienie" - zaznaczył Broniarz.

Czytaj też: MEN: Samorządy nie będą mieć kłopotów finansowych przez reformę

Według ZNP wprowadzana reforma ustroju szkolnego niesie więcej zagrożeń niż szans dla dobrej edukacji, spowoduje tylko chaos organizacyjny i informacyjny oraz zwolnienia wśród nauczycieli, dyrektorów i pracowników szkolnej administracji i obsługi, przede wszystkim z gimnazjów, które mają być zlikwidowane.

Broniarz zaznaczył, że gimnazja, które stały się "głównym winowajcą" w działaniach ministerstwa, "bronią się wynikami", są wysoko oceniane w różnych badaniach. Dodał też, że ZNP nie wierzy zapewnieniom ministra edukacji, że nikt pracy nie straci. "Konsekwencje tych nietrafionych decyzji poniesie nie minister - a szkoda - ale samorządy, nauczyciele, rodzice" - dodał prezes ZNP.

Broniarz pokreślił też, że wprowadzenie reformy będzie bardzo kosztowne, a koszty te w głównej mierze poniosą samorządy.

Obecny na konferencji prezydent Lublina Krzysztof Żuk, przywołując krytyczne oceny reformy oświatowej wyrażone przez Związek Miast Polskich, apelował o rozłożenie w czasie wprowadzanych zmian. Przypomniał, że samorządy tylko na inwestycje związane z gimnazjami wydały ok. 8 mld zł, a ich likwidacja - według szacunków Związku Miast Polskich - pochłonęłaby ok. 1 mld zł dodatkowych kosztów. "Te szacunki są dalece nieprecyzyjne, bo na dzień dzisiejszy nie mamy jeszcze regulacji prawnych dotyczących finasowania oświaty (w nowym systemie)" - powiedział Żuk.

Czytaj też: Nauczyciele kontraktowi w stanie nieczynnym? Samorządy wyliczają koszty

"Dajmy sobie więcej czasu, żeby to przygotować. Pani minister edukacji chce, by z końcem lutego wszystkie szkoły były przekształcone, by ta lawina zmian ruszyła. My mówimy: za szybko; skoro mamy październik, a nie ma wszystkich aktów prawnych" - dodał Żuk.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Popieram ZNP. Ta reforma to poroniony (sic!) pomysł.

Bob, 2016-10-05 21:42:30 odpowiedz

Do Ryszard: Ty POLISH BARANIE NIE DUPCZYŁEŚ OSTATNIO .BARAKUJE CI ?

zgfxdtsg, 2016-10-05 11:59:29 odpowiedz

Wszystko jest i system też jest. PRL bis. Komuna wróciła. Nagrody z zysku będą tzw. "13". Naród z partią.

Ryszard, 2016-10-05 08:21:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE