Reforma edukacji i likwidacja gimnazjów, podstawa programowa: Wydawcy zdążą z nowymi podręcznikami?

  • aw/Newseria
  • 21-04-2017
  • drukuj
Tegoroczna reforma edukacji spowodowała, że klasy pierwsze, czwarte i siódme, które rozpoczynają naukę we wrześniu, muszą mieć nowe podręczniki, dostosowane do zmienionej podstawy programowej.
Reforma edukacji i likwidacja gimnazjów, podstawa programowa: Wydawcy zdążą z nowymi podręcznikami?
Jak dotąd wydawcy edukacyjni złożyli do zaaprobowania w Ministerstwie Edukacji Narodowej 119 nowych podręczników przystosowanych do nowej podstawy programowej w klasach pierwszej, czwartej i siódmej (fot.pixabay)

• Tegoroczna reforma oświaty znacząco wpłynęła na rynek podręczników.

• Przed nowym rokiem szkolnym wydawcy edukacyjni muszą wydrukować i dostarczyć do szkół 34 mln podręczników i ćwiczeń zgodnych z nową podstawą programową.

• By to się udało, nauczyciele muszą wybrać i złożyć zamówienie na książki maksymalnie do końca czerwca.

• Obecnie nowe podręczniki są na etapie opiniowania przez recenzentów wyznaczonych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.


Na początku stycznia prezydent podpisał pakiet ustaw reformujących system oświatowy. Poza najważniejszą zmianą, czyli likwidacją gimnazjów i powrotem do 8-letnich szkół podstawowych, reforma zmodyfikowała też podstawę programową, co dla wydawców edukacyjnych oznaczało konieczność opracowania nowych podręczników.

Kilka propozycji podręczników do każdego przedmiotu

Jak dotąd wydawcy edukacyjni złożyli do zaaprobowania w Ministerstwie Edukacji Narodowej 119 nowych podręczników przystosowanych do nowej podstawy programowej w klasach pierwszej, czwartej i siódmej. To oznacza, że do każdego z przedmiotów będzie kilka propozycji różnych wydawnictw edukacyjnych.

Nauczyciele będą mieli prawo wyboru pozycji, która najlepiej odpowiada ich stylowi nauczania i najlepiej realizuje ich potrzeby edukacyjne.

– Książki są złożone w MEN-ie, co oznacza, że my swoją pracę wykonaliśmy w terminie. Teraz czas na recenzentów wyznaczonych przez resort. Konkretnie wygląda to tak, że wydawnictwa edukacyjne w większości zakończyły pierwszy etap, czyli przygotowanie książki dla recenzenta. Składa się ją do ministerstwa, prosząc o numer aprobaty. Resort wyznacza swoich recenzentów, do których wysyłamy pojedyncze egzemplarze. Oni czytają i wydają opinię – tłumaczy Jarosław Matuszewski, przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki.

Jarosław Matuszewski, przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki (fot.newseria)
Jarosław Matuszewski, przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki (fot.newseria)

Wyznaczeni przez resort edukacji recenzenci po zapoznaniu się z podręcznikiem mogą wydać opinię negatywną, pozytywną lub pozytywną warunkową, czyli zaproponować wprowadzenie do książki pewnych zmian. Recenzent ma prawo zasugerować wydawcy np. zmianę okładki. Jeżeli spośród trzech recenzji jedna jest negatywna, a dwie pozytywne – wówczas wydawca może prosić ministerstwo o wyznaczenie arbitra, który jednoznacznie rozstrzygnie, czy książka nadaje do użytku szkolnego.

– Zważywszy na przebieg prac w ostatnich tygodniach, jesteśmy pod dużym wrażeniem, ponieważ prace w MEN-ie też przebiegają bardzo sprawnie i śmiem twierdzić, że obydwu stronom tak samo zależy na tym, żeby książki były gotowe jak najszybciej – ocenia Jarosław Matuszewski.

Wrzesień z nowymi podręcznikami

Nauczyciele powinni otrzymać podręczniki we wrześniu, kiedy rozpocznie się nowy rok szkolny. Żeby było to możliwe, książki muszą być gotowe już w czerwcu. Wydawcy edukacyjni podkreślają, że muszą mieć czas na ich wydrukowanie i dystrybucję. Dlatego nauczyciele powinni dokonać wyboru podręcznika jeszcze przed wakacjami.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE