Reforma edukacji i referendum szkolne: ZNP wkrótce zakończy zbiórkę podpisów

Związek Nauczycielstwa Polskiego wkrótce zakończy zbiórkę podpisów w sprawie referendum.
Reforma edukacji i referendum szkolne: ZNP wkrótce zakończy zbiórkę podpisów
To ostatnie chwile aby przesłać podpis pod inicjatywą referendum szkolnego. (fot. pixabay)

Związek Nauczycielstwa Polskiego czeka jeszcze do 7 kwietnia na podpisy w sprawie referendum szkolnego. Indywidualne przesyłki pocztowe, a także podpisy, które zbierały organizacje, podmioty i ugrupowania zaangażowane w zbiórkę, można przesyłać na adres Krajowego Sztabu Referendalnego powołanego przez ZNP (ul. Smulikowskiego 6/8, Warszawa).

Związek jednocześnie informuje, że w przyszłym tygodniu (po 10 kwietnia) – po przeliczeniu wszystkich list, które napłyną do Krajowego Sztabu Referendalnego – przedstawi komunikat dotyczący liczby zebranych podpisów i terminu złożenia ich w Sejmie.

Czytaj też: Te samorządy podjęły już uchwały dostosowujące szkoły do reformy edukacji

ZNP poinformowało jeszcze w marcu, że udało się zebrać wymagane 500 tys. podpisów pod inicjatywą referendalną. Ponieważ jednak część podpisów często okazuje się nieważna w tego typu inicjatywach, związek postanowił zebrać ich więcej.

Pytanie, jakie komitet referendalny chce zadać Polakom, brzmi: "Czy jest pan/pani przeciwko reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Uczyłam najpierw w szkole podstawowej, Po wprowadzeniu gimnazjów musiałam przejść do gimnazjum, bo w podstawówce nie było dla wszystkich pracy. Bardzo się tego gimnazjum baliśmy. Nikt z nas nie wiedział, czy da radę. Musieliśmy uczyć dzieci, ale przede wszystkim musieliśmy sami zdobywać nową wiedzę... i doświadczenie. W podstawówce najwięcej problemów było z VII i VIII klasą, a my dostaliśmy dodatkowo jeszcze jeden rocznik więcej. Początki nie były łatwe. Bardzo pomagał nam dyrektor, żeby wszystko było dobrze zorganizowane, a uczniowie i nauczyciele mieli jak najlepsze warunki do pracy Z roku na rok przybywało pomocy dydaktycznych. Nawet się nie zorientowaliśmy, jak nasze obawy zniknęły. Realizowaliśmy różne programy unijne, doczekaliśmy się laureatów konkursów, odnosiliśmy sukcesy. Aż tu jednego dnia dowiadujemy się, że gimnazja nie sprawdziły się. To wylęgarnia patologi, gimbaza itp. I to z ust minister, pani, która podobno była nauczycielką, usłyszeliśmy, że gimnazja się nie sprawdziły, że to patologia, gimbaza itp. Czy pani ma świadomość, że bezpodstawnie wydala pani wyrok na gimnazja, uczniów i nauczycieli, którzy kilkanaście lat swojego życia poświęcili gimnazjalistom, Pracowali z wielkim zaangażowaniem i doprowadzili do światowych sukcesów w edukacji. Wyrządza pani ogromną krzywdę polskim dzieciom, ich rodzicom i nauczycielom. Mam nadzieję, że ta reforma nie wejdzie w życie, rozwiń

Teresa, 2017-04-08 08:13:31 odpowiedz

15 lat uczyłam geografii w gimnazjum. Teraz, żeby zebrać etat będę musiała pracować w 4 szkołach podstawowych. Pani minister, chyba pani nie pomyślała przed ogłoszeniem tej reformy.Nauczyciel nie może w takich warunkach dobrze uczyć. A moja koleżanka polonistka dostanie pracę w bibliotece, Pani dzi...ała na szkodę uczniów i nauczycieli, Komu zależy na tym, żeby zniszczyć polskie szkoły. Na czyje polecenie pani to robi? rozwiń

Magda, 2017-04-08 07:52:52 odpowiedz

PIS twierdzi, że nie mogą zrezygnować z reformy, bo już jej wdrażanie za daleko zaszło. Pani minister, jak się zmierzało w kierunku przepaści, to nawet jak się to zauważy jeden krok dzielący nas od niej, to trzeba się szybko wycofać, żeby nie doprowadzić do katastrofy, A ta pani reforma to olbrzymia... katastrofa, rozwiń

teofil, 2017-04-08 07:46:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE