Reforma edukacji, prof. Kik: Dobrze, że upraszcza się system edukacji w Polsce

Nie było miejsca na konsekwentną, systemową edukację, także wychowawczą. To jest właśnie takie skrzywienie edukacyjne, wynikające z tego, że elity kładą nacisk w procesach dydaktycznych na encyklopedyzm wychowania – powiedział prof. Kazimierz Kik.
Reforma edukacji, prof. Kik: Dobrze, że upraszcza się system edukacji w Polsce
Reforma oświaty rozpoczyna się od nowego roku szkolnego 2017/2018 (fot.pixabay.com)

• Zgodnie z reformą edukacji, którą przygotowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe.

• Reforma edukacji jest zbawieniem, jeżeli oczywiście będzie konsekwentnie realizowana – powiedział prof. Kazimierz Kik.

• Jak podkreślił, bardzo dobrze, że upraszcza się system edukacji w Polsce poprzez wyeliminowanie podziału, który praktycznie torpedował możliwość procesu wychowawczego, obok procesu dydaktycznego.

Zgodnie z reformą edukacji, którą przygotowało Ministerstwo Edukacji Narodowej, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpoczyna się od nowego roku szkolnego.

Prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach zaznaczył, że dotychczas "młodzież już po 5 klasie musiała przygotowywać się do egzaminów do gimnazjów, tam z kolei już od drugiego roku gimnazjum musiała przygotowywać się do egzaminów do liceów, a tam musiała już od drugiego roku przygotowywać się do egzaminów na studia".

W związku z tym, według niego, to był proces ciągłego testowania ludzi. "Tam nie było miejsca na konsekwentną, systemową edukację, także wychowawczą. To jest właśnie takie skrzywienie edukacyjne, wynikające z tego, że elity, do których ja także się zaliczam i moja wina jest także duża, kładą nacisk w procesach dydaktycznych na encyklopedyzm wychowania" - wyjaśnił.

Czytaj też: Anna Zalewska o reformie edukacji i nauczycielach w nowym roku szkolnym

"Czyli ta edukacja nie jest osadzona na wartościach, nie jest osadzona na budowaniu dyscypliny społecznej, na budowaniu poczucia odpowiedzialności u tej młodzieży" - powiedział Kik. Jak dodał: "te założenia liberalizmu światopoglądowego zostały zdominowane, a nie ma tam budowania świadomości narodowej, świadomości chrześcijańskiej i takiego zwykłego, normalnego wychowania w duchu uznawania wyższości dobra wspólnego nad dobrem indywidualnym".

Odnosząc się do kondycji szkolnictwa wyższego, politolog uznał, że zaszkodziło nam zapatrzenie na Zachód.

"Rzeczywiście rozbiliśmy system nauczania w szkolnictwie wyższym na licencjaty, magisterskie, doktoraty - pomieszanie z poplątaniem. Absolutna niemożność konsekwentnej, systematycznej nauki. Przerywamy po dwóch latach, po trzech, potem przechodzimy do następnego etapu, niezwiązanego z poprzednim" - tłumaczył Kik.

Jak stwierdził, w efekcie "mamy armię studentów poplątanych edukacyjnie".

W jego ocenie popełniony został szereg błędów. "Na początku lat 90-tych siły rynkowe, neoliberalne uznały, że lepiej jak młodzież będzie na uczelniach niż na bezrobociu. Czyli krótko mówiąc elementy rynkowe zadecydowały o kształcie polskiego szkolnictwa wyższego" - wyjaśniał politolog.

"Ta młodzież rzeczywiście w liczbie ponad 2 mln zasiliła uczelnie i poczyniono krok błędny drugi - mianowicie, że skoro tam jest na tych uczelniach tak duża liczba młodzieży, wymieszani zdolni z niezdolnymi, to trzeba równać do najsłabszych programy nauczania i wymogi" - powiedział Kik.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE