Reforma edukacji: PSL i ZNP zbierały podpisy w sprawie referendum

• Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego przeprowadzili w sobotę (25.02) na warszawskim Mokotowie zbiórkę podpisów w sprawie referendum dotyczącego reformy edukacji.
• Ustawa o szkolnictwie to jest „mutant ustawowy”, mamy czas ją zatrzymać - mówili przedstawiciele PSL i ZNP.
Reforma edukacji: PSL i ZNP zbierały podpisy w sprawie referendum
Na warszawskim Mokotowie przeprowadzono zbiórkę podpisów w sprawie referendum dotyczącego reformy edukacji. (fot. twitter.com / Jakub Stefaniak)

Porozumienie w sprawie referendum, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy jest pan/pani przeciwko reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku", podpisali pod koniec stycznia przedstawiciele partii politycznych, stowarzyszeń, organizacji i ruchów społecznych popierających pomysł referendum, m.in. Krajowego Porozumienia Rodziców i Rad Rodziców, Społecznego Towarzystwa Oświatowego, Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej, OPZZ, PO, Nowoczesnej, PSL, Razem i Inicjatywy Polska. Inicjatorem akcji był Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Czytaj : Sławomir Broniarz: ZNP nie zrezygnuje z referendum w sprawie reformy edukacji

Sobotnia zbiórka podpisów pod referendum ws. reformy edukacji, była prowadzona przez PSL i ZNP na plac u zbiegu ulic Puławskiej i Wałbrzyskiej, na warszawskim Mokotowie.

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak podkreślił, że ustawa o szkolnictwie to jest "ekspresowo dopychana kolanem".

- Ale tak naprawdę, to jest też tworzenie mutantów ustawowych - stwierdził.

- Nikt tak naprawdę nie wie, co ta zmiana dla zmiany - proponowana przez PiS - ma przynieść poza niepewnością, która dotyka uczniów, nauczycieli i rodziców - powiedział Stefaniak.

- Nas boli przede wszystkim to, że mimo wcześniejszych zapowiedzi obecnie rządzących, nie ma dyskusji, z rodzicami, z nauczycielami, mimo tego, że ta dyskusja miała być - wskazał rzecznik PSL.

Według niego do tej pory nie wiadomo na czym ta reforma ma polegać.

- O reformie dyskutowaliśmy już dużo wcześniej, mówiliśmy że jest potrzebna - podkreślił Stefaniak. Dodał jednak, że PSL dalej nie wie, jakie jest stanowisko Ministerstwa Edukacji w sprawie propozycji ugrupowania m.in. dotyczących zmniejszenia liczby uczniów w klasie, czy zwiększenia liczby godzin języka obcego w szkołach. Ocenił, że "te tematy być może są tematami trudnymi dla rządzących, dla PiS-u, dlatego nie są poruszane".

Czytaj :  PO i ZNP będą zbierać podpisy ws. referendum edukacyjnego

Stefaniak zaznaczył, że ludowcy nie przesądzają, czy wdrażana przez PiS reforma oświaty jest dobra, czy zła, tylko - jak mówił - jego ugrupowanie "daje możliwość wypowiedzenia się na ten temat ludziom".

Rzecznik PSL poinformował, że w ubiegłą sobotę udało się zebrać w ciągu dwóch godzin ponad 300 podpisów ws. referendum dot. reformy edukacji. Zwrócił uwagę, że jest to inicjatywa podejmowana przez wiele organizacji, które na "własny rachunek" zajmują się tym tematem, więc liczba nie jest jeszcze zsumowana. Dodał, że "ludzie chętnie się podpisują".

Urszula Woźniak z zarządu ZNP zapewniła, że zebranych jest już kilkadziesiąt tysięcy podpisów. Podkreśliła, że podpisy są zbierane, bo "okazuje się, że panuje chaos" w proponowanych zmianach.

- Teraz jeszcze nic się nie zadziało, poza tym, że eksperci nieznani napisali podstawy programowe - krytykowane przez wszystkich - to organizacyjnie, logistycznie jeszcze nic się nie zadziało. Mamy czas, można zatrzymać "dereformę" - podkreśliła Woźniak.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

poza mobilizacją sitwy znpowskiej owa zbiórka podpisów i strajk szkolny nie mają już sensu skoro zmiany ustroju szkolnego przegłosował Sejm RP; inicjatywy może i cenne, ale co najmniej o rok spóźnione raczej należy spodziewać się sankcji na wypadek udziału w strajku

alex, 2017-02-26 10:45:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE