PARTNER PORTALU
  • BGK

Reforma edukacji. Zalewska obarcza samorządy zmianowym uczeniem w szkołach

  • GP    31 sierpnia 2017 - 13:37
Reforma edukacji. Zalewska obarcza samorządy zmianowym uczeniem w szkołach
Anna Zalewska przedstawiła reformę edukacji w 2015 roku, przez Sejm projekty ustaw przeszły w 2016. Towarzyszyły im debata i krytyka ze strony opozycji. (fot.:MEN/twitter.com)

Reforma edukacji ruszy lada dzień w szkołach całej Polski. Pomiędzy MEN a samorządami trwa wymiana uwag o efektach zmian w szkołach. W czwartek (31 sierpnia) minister Anna Zalewska zapytana o zmianowe nauczanie w szkołach stwierdziła, że to wina samorządów, a nie reformy.




• Zalewska uważa, że władze lokalne (np. w Warszawie) kumulują uczniów w szkołach, by uzyskać wyższe wsparcie w ramach subwencji oświatowej.

 • W tle dyskusji trwa natomiast liczenie, ile w stolicy kosztowało przygotowanie szkół do reformy.

 

Minister Anna Zalewska, w przeddzień początku roku szkolnego tj. w czwartek (31 sierpnia), nadal przekonywała o słuszności podejmowanych działań Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN). Należy pamiętać, że we wrześniu część grona pedagogicznego będzie protestować wobec zmian w systemie edukacji.

W rozmowie w audycji "Sygnały Dnia" Polskiego Radia minister Anna Zalewska wskazała, jakie w jej ocenie, były problemy przystosowywania polskiej edukacji na przełomie XX i XXI wieku.

Czytaj też: Co z nowymi podręcznikami do szkół?

- 17 lat dyskutowaliśmy o strukturze szkół i powtarzaliśmy te same błędy - stwierdziła kierująca MEN w czwartek (31 sierpnia). Polityk rządu podkreślała, że w poprzednim systemie źle przygotowywano uczniów do matury. W poprzednim systemie do matury miało przygotowywać raptem półtora roku, w klasie drugiej i trzeciej liceum.

 

Gimnazjum to nie wszystko, dwie zmiany to polityka samorządów

Jak przekonywała Zalewska, hasłowe opisywanie reformy jako tylko likwidacja gimnazjum to stanowczo za mało, by pokazać charakter zmian, jakie się dokonują. Krytykom, którzy widzą pośpiech w działaniu reformy albo podkreślają, że w niektórych szkołach kraju uczniowie uczą się na dwie zmiany, Zalewska ripostowała:

- To nie ma nic wspólnego z reformą - padło w Polskim Radiu. - Polska to jedyny kraj w UE z dwuzmianowością i dotyka ona tylko dużych miast - odpowiadała minister. W ocenie Zalewskiej jest to wypadkowa polityki samorządów, które chcąc zbudować zyski z subwencji oświatowej, "kumulują uczniów" w szkołach dla zwiększenia ich liczby w placówce.

Choć można odnieść wrażenie, że samorządy są w sporze z MEN, Zalewska przekonuje, że tak nie jest.

Warszawa

Strona MEN uzasadniając sytuację podaje przykłady dużych miast, do których na reformę i zmiany w tym roku popłynęły duże fundusze. W Warszawie samorząd miał ocenić, że potrzebuje 70 milionów zł na zmiany. MEN miał przekazać miastu takie środki w różnych formach wsparcia, choć Warszawa wystąpiła do MEN tylko o 4 miliony złotych.







×
KOMENTARZE (7)

  • aga12, 2017-09-12 12:59:21

    w moim mieście przed reformą p. Zalewskiej dzieci nie uczyły się w pokoju nauczycielski, korytarzu i sali gimnastycznej, a obecnie tak jest, więc to chyba nie wina samorządów, że zabrakło sal lekcyjnych, szkole grozi trzecia zmiana, reforma nie wyszła, ale winnego trzeba znaleźć, więc kozłem ofiarn...ym będą samorządy  rozwiń
  • taktylko, 2017-09-08 12:19:40

    Do Północny: chodziło mi o to, że dwuzmianowość nie jest niczym nowym i nie są jej winne obecne samorządy, jak twierdzi p. Zalewska. Budynki nie są z gumy, może gdyby było ich więcej, łatwiej można by rozwiązać problem dwuzmianowości.
  • wkurzona babcia, 2017-09-08 09:16:34

    pani Zalewska jak mantrę powtarza swoje slogany, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Może ma pałeczkę i porozciąga mury w których trzeba zmieścić3 klasy siódme, które nie były przewidziane. Korytarze zawalone szafkami. Dzieci przemieszczają się jak w dżungli, a ta lalunia opowiada farm...azony.  rozwiń