Reforma oświaty i likwidacja gimnazjum: Struktura szkół zostanie zmieniona od 2017 r.

• Reforma oświaty jest już pewna.
• Struktura szkół zostanie zmieniona, zlikwidowane zostaną gimnazja, a nauka w szkołach podstawowych, liceach i technikach będzie wydłużona.
• Przekształcanie szkół pociągnie za sobą konieczność stworzenia przez samorządy nowej sieci szkół.
• Zmiany rozpoczną się od września 2017 r. - ustalił Sejm uchwalając ustawy reformujące ustrój szkolny w Polsce.
Reforma oświaty i likwidacja gimnazjum: Struktura szkół zostanie zmieniona od 2017 r.
Gimnazja zostaną zlikwidowane, a nauka w szkołach podstawowych, liceach i technikach będzie dłuższa (fot.pixabay.com)

Chodzi o ustawy Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe.

Głosowania trwały cztery godziny i towarzyszyła im burzliwa dyskusja. Opozycja alarmowała, że jest to "najczarniejszy dzień polskiej edukacji". PiS odpowiadał, że uchwalenie reformy oznacza "powrót do polskiej szkoły sprzed siedemnastu lat, do normalnej polskiej szkoły" i "czas się z tym pogodzić". Nowoczesna zaapelowała do prezydenta, by ustaw nie podpisywał.

Sejm nie zgodził się wcześniej na wnioskowane przez PO, Nowoczesnej i PSL odrzucenie projektów. Odrzucono także poprawki PO i PSL zachowujące obecną strukturę szkół, a także m.in. poprawki zakładające przesunięcie o kilka lat wejście reformy w życie. Jedyny wniosek mniejszości, który zyskał poparcie Sejmu dotyczy definicji niepełnosprawności sprzężonych i wprowadza rozróżnienie między Zespołem Aspergera i autyzmem.

Czytaj tez: Nowe podstawy programowe w szkole podstawowej: Jak będzie wyglądać nauczanie?

Wśród poprawek zgłoszonych przez PiS i przyjętych w głosowaniu znalazła się m.in. zmiana dotyczącą możliwości przeniesienia uczniów z jednej szkoły podstawowej do drugiej jeśli w wyniku zmiany sieci szkół zmienia się obwody dotychczasowych szkół.

Podczas głosowań wywiązała się dyskusja, w której powtarzały się argumenty za i przeciw reformie, podnoszone od początku prac nad projektami.

Szkoły po reformie edukacji (fot.reformaedukacji.men.gov.pl)
Szkoły po reformie edukacji (fot.reformaedukacji.men.gov.pl)

Elżbieta Gapińska (PO) pytała szefową MEN Annę Zalewską "dlaczego nie lubi polskich dzieci, dlaczego nie chce dobrej edukacji domowej dla polskich dzieci, dlaczego wprowadza ustawę, która demoluje całkowicie polską oświatę".

Czytaj tez: Podstawy programowe są, a jakby ich nie było

"Pani mówi, że słuchacie suwerena. Słuchacie, ale nie słyszycie, a jak już usłyszycie to nie przyjmujecie do wiadomości; narzucacie suwerenowi swoje zdanie" - powiedziała. Do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego posłanka PO zwróciła się zaś słowami: "panie pośle Kaczyński, pan i pana formacja będzie odpowiadali przed Bogiem i historią za niszczenie polskiej edukacji".

Dariusz Piontkowski (PiS) odpierał te zarzuty mówiąc, że uczył w szkole średniej, gdy gimnazja "wypuszczały" pierwszych absolwentów i widział, jak spadał poziom wiedzy i umiejętności polskich uczniów. "Czy chcecie by system, który doprowadził do zapaści oświaty dalej funkcjonował? (…) Przywracamy kształcenie ogólne. Przywracamy nauczanie historii. Przywracamy nauczanie patriotyczne. Chcemy uniknąć tego do czego doprowadziliście, że szkoła stała się tylko przygotowaniem do testów, czas by uczeń rozumiał czego się uczy" - przekonywał.

Joanna Scheuring-Wielgus (N) powiedziała, że większość posłów PiS kończyło zapewne ośmioletnią szkołę podstawową. "To jak się zachowywaliście podczas wystąpienia Pana Ryszarda Petru jest dowodem na to, że nie należy wracać do tamtego systemu" - stwierdziła. Gdy lider Nowoczesnej zabierał głos z sali słychać było m.in. krzyki "sześciu króli", nawiązujące do wypowiedzi Petru z przeszłości.

B. minister edukacji Krystyna Szumilas (PO) pytała: "dlaczego wracacie do szkoły z czasu PRL-u?". "Odrzućcie tę ustawę" - apelowała.

Katarzyna Lubnauer (N) przekonywała, że projekt reformy nie jest poparty żadnymi analizami czy ekspertyzami, które przekonywałyby do wprowadzenia tej zmiany. "Pozostaje nam tylko jedno. Apelujemy do pana prezydenta Andrzeja Dudy. Jeszcze można ocalić resztki jego autorytetu. Wystarczy nie składać podpisu pod tą ustawą" - dodała.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

zobaczcie jak rozwiązano ten problem w Chojnowie a tak w Chojnowie rozwiązano ten problem chojnowinaczej.blogspot.com/2016/12/dobra-zmiana-w-chojnowskich-szkoach.html

reformator, 2016-12-19 20:03:04 odpowiedz

Dramat. Rejon izacja będzie zmieniona i tak zamiast 4 klasista chodzic do szkoły blisko, będzie zasówał jak gimnazjalista. Znów pis oklamal

Ewa, 2016-12-19 18:42:27 odpowiedz

Bogaci ludzie z opozycji, jak POkrętacze i "nowoczesnej", mają wiele prywatnych gimnazjów i innych szkół w swoich rękach i czerpią grube sumy dotacji państwowych a teraz PiS w ramach porządkowania kraju reformuje oświatę. I to ich boli, że być może stracą hojne źródełka z których żyją, jak... pączki w maśle. Dlatego, takie larum i krzyk podnieśli na reformę oświaty. Wszystko jest proste i jasne. rozwiń

uczeń, 2016-12-15 14:35:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE